Pierwsze imię, intuicyjnie wybrane nam przez rodziców to nasza tożsamość. Pokazuje ono prawdę o nas i dokładnie to czym jesteśmy. To właśnie pierwsze imię reprezentuje nasz indywidualizm i naszą osobowość. Dlatego też warto podpisywać się czytelnie pierwszym imieniem i stawiać je przed nazwiskiem, które z kolei reprezentuje wartości dziedziczne, tradycję identyfikowaną z ojcem (mężczyźni) i mężem (kobiety zamężne). Natomiast imię drugie to dodatkowy potencjał bardzo często zupełnie nie uświadamiany.
W analizie imienia istotne są trzy elementy:
1. pierwsza litera – symbolizuje to, z czym człowiek wchodzi w życie, to jego pierwszy krok. Jeśli jest to samogłoska, wówczas zapowiada wiele emocji, ale i dużą energię witalną. Taka osoba szybko działa i nie lubi się zastanawiać zbyt długo nad tym, co zrobi. Natomiast jeśli na początku imienia występuje spółgłoska, człowiek jest większym indywidualistą o bardziej skomplikowanej osobowości, a jego cechy charakterystyczne wyjawia analiza tej konkretnej litery.
2. pierwsza samogłoska imienia, bez względu na to, od jakiej litery imię się zaczyna. Jest to wibracja, którą odczuwamy najszybciej. Warto sobie uzmysłowić, że nieprzypadkowo na dźwięku samogłosek oparte są niemal wszystkie mantry, mające na celu uzdrowić nas na wielu płaszczyznach. Dlatego też ich znaczenie jest ogromne, szczególnie dla noworodka, który poprzez dźwięk „swojej” samogłoski łączy się ze światem.
3. wibracja numerologiczna, czyli suma liczb wynikająca z wartości liter składających się na imię z uwzględnieniem podziału na samogłoski i spółgłoski.
Znaczenie pierwszych liter:
A – to człowiek ambitny i niezależny. Posiada silną wolę i lubi działać, to on inspiruje innych. Z reguły jest pionierem we wszelkich dziedzinach. Często wymyśla i opracowuje zupełnie nowe rzeczy. Potrafi zaskakiwać otoczenie całkiem oryginalnymi pomysłami. Niestety często jest egoistą, który zupełnie nie liczy się ze zdaniem innych. Oczekuje, że cały świat dostosuje się do jego planów i ma pretensje, że ludzie chcą żyć według własnego a nie jego pomysłu.
B – delikatny, wrażliwy marzyciel. Potrafi być doskonałym mediatorem, ponieważ doskonale wyczuwa nastroje i potrzeby otaczających go ludzi. To urodzony psycholog, którego bardziej interesuje dobro innych niż własne sprawy. Jest dobrym organizatorem. Nie tworzy sam, lecz raczej odtwarza to, co już istnieje. Przeszkadza mu nadmierna emocjonalność i wewnętrzna miękkość, która sprawia, że staje się podatny na wykorzystanie.
C – ma bardzo konstruktywny stosunek do życia. Zapobiegliwy i praktyczny, a jednocześnie radosny i twórczy. Potrafi cieszyć się ze wszystkiego, nawet z najmniejszych drobiazgów. Każdy powód jest dla niego dobry do zabawy. Jest estetą, często o uzdolnieniach artystycznych lub przynajmniej o dobrym guście. Duża wyobraźnia pozwala mu być przewidującym intuicjonistą.
D – praktyczny, uporządkowany, solidny. Ważne dla niego jest uświadomienie sobie celowości swojego działania, ponieważ nie lubi tracić czasu i sił na próżno. Nieco zbyt poważny, nie przepada za beztroską zabawą i częściej bywa zamyślony i nieodgadniony niż roześmiany. Często jest nieśmiały. Nie lubi mówić o sobie. Jest życzliwy i wrażliwy na potrzeby innych.
E – Bardzo towarzyski i budzący zaufanie. Jest zachłanny na życie i doświadczenia, które ono z sobą niesie. Chciałby przeżyć jak najwięcej. Duch przygody i ogromna dociekliwość łączą się z umiejętnością adaptacji i dostosowania do oczekiwań innych ludzi. Cechuje go zmysłowość, lekkość, radość życia, choć czasem czuje się niezrozumiany. Ma tendencję do wpadania w kompleksy.
F – poważny, przytłoczony życiem i jego problemami. Brak mu pewnej lekkości, do wszystkiego podchodzi ogromnie serio, biorąc odpowiedzialność za wszystko co się wokół niego wydarza. Pełen niepokoju nie potrafi się rozluźnić, dopóki w pobliżu jest cokolwiek do zrobienia. Bardzo życzliwy innym ludziom, chętnie ich wyręcza we wszystkim nie bacząc na własne zmęczenie.
G - nieco zarozumiały, uduchowiony samotnik. Jeśli może wybrać między medytacją a zabawą w dobrym towarzystwie, wybierze medytację. Na ogół nie lubi ludzi, skupiając się zdecydowanie na własnym wnętrzu. Nie potrafi współpracować z innymi, gdyż ogromne ambicje sprawiają, ze nigdy nie uzna racji kogoś innego – ma monopol na prawdę.
H – życzliwy innym i pełen dobroci. Lubi nade wszystko robić cos dla innych, gdyż ma w sobie wielkie zrozumienie dla sił rządzących światem i praw kosmicznych. Z reguły utalentowany, inteligentny, o dużej sile wewnętrznej, która sprawia, że inni postrzegają w nim materiał na szefa. Potrafi sprawnie gospodarować dobrami materialnymi, także należącymi do innych.
I – poszukiwacz wiedzy i mądrości. Jest z reguły doskonałym nauczycielem i wykładowcą, ponieważ potrafi gromadzić doświadczenia i wyciągać z nich właściwe wnioski. Często ma zdolności uzdrowicielskie. Zbyt wrażliwy i niecierpliwy poddaje się irytacji, wykłóca z innymi, choć jego gniew równie szybko stygnie jak przychodzi. Dokucza mu skłonność do smutku i pesymistyczne podejście do świata.
J – odważny, inteligentny przywódca. Jest pełen entuzjazmu, kipi nowymi pomysłami, ale rzadko kończy to, co zaczął. Brakuje mu wytrwałości i odpowiedzialności. Otoczony przez wielu przyjaciół, życzliwy i pełen wdzięku lubi obracać się wśród ludzi, nie przepada za samotnością. Jego największa wadą jest zakłamanie, nie potrafi mówić prawdy nawet w najprostszych sprawach.
K – mocny, zdecydowany, stały. Cechuje go uczciwość i dążenie do sprawiedliwości. Ma zdolności kierownicze i potrafi sprawnie zarządzać ludźmi, uwzględniając ich potrzeby. Natchnienie czerpie bezpośrednio ze źródła, gdyż ma dobrze rozwiniętą intuicję. Jego największym problemem jest nadmierna uczuciowość i emocjonalność, z którą nie zawsze sobie radzi.
L – prostolinijny, spokojny i radosny. Najlepiej się czuje, kiedy może bezinteresownie pomagać innym, nawet własnym kosztem. Jest rozsądny i starannie rozważa każdy pomysł, zanim zacznie go realizować. Nie lubi postępować pochopnie, nie bywa spontaniczny, raczej oczekuje zachęty ze strony kogoś drugiego. Mimo że lubiany przez ludzi, skłania się ku pesymizmowi.
M – praktyczny realista. Lubi dominować nad innymi i czasem zdarza się, że jest w stanie akceptować tylko siebie, będąc nietolerancyjnym dla innych. Jednakże ma tendencję rozpracowywania wszystkiego do samego dna i wówczas intuicyjnie rozumie każdego, kogo poznał bliżej, stając się jego najlepszym przyjacielem. Jest poważny, rozsądny i zawsze można na niego liczyć.
N – nerwowy i niespokojny intelektualista. Interesuje go wszystko, co się wokół wydarza, ze wszystkiego pragnie wynieść jakąś naukę. Wszechstronny i elastyczny umie dopasować się do każdej sytuacji, byle tylko być w centrum, gdzie się cos dzieje. Bardzo lubi podróżować, lubi też ludzi i dużą przyjemność sprawia mu zaangażowanie się w ich sprawy.
O – nieco smutny i wrażliwy na krytykę. Innym mówi zawsze to, co chcieliby usłyszeć, gdyż pragnie każdemu sprawić przyjemność. Dobry organizator, potrafi doprowadzić do końca każde przedsięwzięcie. Jest ambitny i źle znosi porażki. Ma tendencję do zamykania się w sobie, zwłaszcza wtedy, kiedy nie może znaleźć dla siebie poparcia. Bywa podejrzliwy.
P – posiada zdolności analitycznego myślenia. Dąży do przeprowadzenia reform i objęcia władzy tam, gdzie się aktualnie znajduje. Niestety brak mu wytrwałości. Ponadto jest osobą impulsywną, która najpierw działa, najpierw krzyczy na innych, później myśli i żałuje. Nie lubi ukrywać swoich uczuć. Ma trudności z podejmowaniem decyzji.
R – odznacza się głęboką mądrością. Jest wspaniałym przyjacielem, elastycznym, hojnym i tolerancyjnym. Potrafi zaakceptować każdą ludzką słabość i wytłumaczyć każde postępowanie. W magnetyczny sposób przyciąga ludzi, budząc ich zaufanie. Niestety ma tendencję do ulegania i podporządkowywania się osobom niegodziwym, negatywnie nastawionym, na niskim poziomie rozwoju.
S – bardzo emocjonalny. Ten człowiek wszystkim się przejmuje, nawet drobiazgami. To oryginalna i niezależna osobowość. Tryska ciągle nowymi pomysłami. Jest bardzo towarzyski i ogromnie zależy mu na pokazaniu innym swojej wiedzy i wszechstronności. Potrafi świetnie się bawić, a jednocześnie jest wrażliwy na ludzkie problemy i chętnie udziela pomocy.
T – krytyczny, zamknięty w sobie. Czuje ogrom i powagę rozwoju wewnętrznego i na nim skupia całą swoja energię. Ważny dla niego jest dom i rodzina. Zawsze dba, aby ognisko domowe nigdy nie wygasło, aby niczego domownikom nie brakowało. Więzi rodzinne uważa za najważniejsze, chociaż znajduje także czas dla innych. Ma poczucie ciężaru życia.
U – wrażliwy i delikatny. Bardzo przeżywa każde ośmieszanie i każdą porażkę, gdyż godność osobista jest tym, co ceni najwyżej. Bywa wyniosły i zdarza mu się traktować ludzi z dystansem, co wynika z dużej wewnętrznej nieufności i lęku. Ma dużą intuicję i dzięki niej potrafi sprawnie pomagać tym, którzy się do niego zwrócą po pomoc i ochronę.
V – to mistrz władający materią. Z ogromną odwagą podejmie każde ryzykowne przedsięwzięcie i najczęściej wybrnie z niego obronną ręką. Tęskni za przygodą, romansem, ważnym wydarzeniem, czymś, co przewróci świat do góry nogami. Spokojne życie bez wstrząsów powoduje zniechęcenie i skłania do depresji. Potrzebuje dużej dawki pochwał i oklasków, dla tego co robi.
W – posiada dużą siłę psychiczną. Należy do osób uporządkowanych, ceniących sobie ład i spokój, choć nie rezygnuje z radości i zabaw w doborowym towarzystwie. Jest uparty i z reguły doskonale wie, czego chce. Wytrwale dąży do zaspokojenia swoich potrzeb i zrealizowania marzeń. Dzięki dużej intuicji i umiejętności przewidywania jest doskonałym doradcą także dla innych.
Z – pewny siebie i bardzo energiczny. Ma tendencje przywódcze, lubi organizować i kontrolować wszystko wokół siebie. Szczególnie inni ludzie jego zdaniem wymagają sprawnego pokierowania i poprowadzenia przez życie. Może być doskonałym sponsorem, gdyż lubi pomagać tym, którzy posiadają jakieś znaczące talenty.
W języku polskim wyróżniamy 6 samogłosek: „A”, „E’, „I”, „O”, „U” oraz „Y”. Zwolennicy numerologii powinni jednak pamiętać, że w różnych systemach będzie to wyglądało inaczej. Wielu numerologów traktuje literkę „Y” jako spółgłoskę. Natomiast systemy oparte ściśle na kabalistyce traktują literkę „J” jak samogłoskę. W związku z tym możemy spotykać się z różnym sposobem liczenia i interpretacji.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „A” (np. Alicja, Barbara, Halina, Katarzyna, Małgorzata, Paulina, Stanisława, Adam, Bartosz, Jacek, Kamil, Marcin, Paweł, Wacław itp.):
Lider, przodownik, człowiek przecierający szlak innym. Charakteryzuje go duża ambicja, energia i chęć działania. Nie znosi stagnacji, niechętnie się poddaje. Ogólnie to natura waleczna, zaczepna, przebojowa. Posiada silną wolę i tendencję do kierowania ludźmi, co sprawia, że często faktycznie zostaje przywódcą innych, narzucając im niejako swoje zdanie. Jest uparty i rzadko daje się przekonać, niechętnie zmienia przekonanie. Jest zdecydowanie empirykiem – zanim w cokolwiek uwierzy, musi to sprawdzić i przekonać się dokładnie jak jest naprawdę. Lubi tworzyć nowe rzeczy, lubi eksperymentować i z reguły dopisuje mu natchnienie, dostarczając ciągle nowych pomysłów. Może być krytyczny i złośliwy.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „E” (np. Beata, Celina, Elżbieta, Ewa, Helena, Teresa, Weronika, Bernard, Edmund, Henryk, Leszek, Przemysław, Sebastian, Teodor itp.)
Osoba energiczna, systematyczna, praktyczna, rozsądna. Żywiołowa, niecierpliwa i pełna ekspresji. Lubi, kiedy wokół coś się dzieje. Kocha poznawać świat i ludzi, uwielbia doświadczać ciągle nowych wrażeń, stąd z zamiłowaniem podróżuje. Bardzo wysoko ceni naukę i stara się stale rozwijać swoją wiedzę. Jej zainteresowania są rozległe i różnorodne. Lubi i potrafi przekazywać informacje innym – może być dobrym wykładowcą. Cechuje ją inwencja i fantazja. Z reguły w życiu dopisuje jej szczęście i spada jak kot na cztery łapy. Niemniej mimo zewnętrznego zrównoważenia nosi w sobie wiele niepokoju i wątpliwości. Bywa nerwowa i impulsywna. Może zdarzyć się, że będzie postrzegana jako osoba dziwaczna, ekscentryczna.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „I” (np. Gizela, Irmina, Iwona, Lidia, Mirosława, Nina, Wiktoria, Filip, Igor, Ireneusz, Michał, Mikołaj, Wilhelm, Zbigniew itp.)
Natura bardzo emocjonalna. To człowiek, w którym drzemią pasje i pragnienie osiągnięcia doskonałości. Pomaga mu w tym duża pracowitość, odpowiedzialność i ogromna witalność. Jest otwarty na ludzi i na ich potrzeby. Cechuje go wrażliwość i współczucie. Doskonale rozumie problemy drugiego człowieka i nawet w młodym wieku charakteryzuje się pewna dozą dojrzałości. Ponieważ sam decyduje o tym, co jest dobre i moralne, jeśli wibruje negatywnie namiętności mogą pchnąć go w niewłaściwym kierunku, sprawić, ze stanie się przestępcą i okrutnikiem. Jednakże częściej jest osobą kochającą i oddaną innym. Ma w sobie dużo cierpliwości, potrafi czekać. Często posiada zdolności paranormalne i łatwość wchodzenia w medytację.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „O” (np. Bogna, Dorota, Gloria, Joanna, Konstancja, Monika, Olga, Bogusław, Dominik, Konrad, Olgierd, Robert, Tomasz, Wojciech itp.)
To ogromnie wrażliwy i delikatny człowiek. Ma w sobie dużo piękna, ale jego emocje często wydają się być zbyt tragiczne. Całe życie szuka prawdziwej miłości. Małżeństwo często przynosi mu rozgoryczenie. Niemniej dzięki temu jest to artystyczna dusza, która potrafi tworzyć niezwykłe rzeczy i swój ból przekształcić w sztukę. Jest doskonałym empatą, zatem może być dobrym psychologiem. Cechuje go duże zrozumienie drugiego człowieka, tolerancja, oddanie, chęć niesienia pomocy. Zawsze można na nim polegać. Dzięki wyjątkowej przenikliwości umysłu nadaje się również na polityka. Ponadto ma zdolności adaptacyjne i szybko aklimatyzuje się w nowych warunkach. Najbardziej aktywny jest nocą.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „U” (np. Judyta, Justyna, Kunegunda, Lucyna, Luiza, Urszula, Zuzanna, Brunon, Gustaw, Juliusz, Lubomir, Łukasz, Rufin, Urban itp.)
Główne jego cechy to duża umiejętność przewidywania przyszłości, rozwinięte przeczucia i intuicja. Posiada zdolności medialne i jasnowidcze. Żyje we własnym wewnętrznym świecie, niechętnie i z obawą wchodzi w relacje z innymi, boi się ośmieszenia. Często czuje się nie rozumiany. Sprawia wrażenie egoisty, gdyż na pierwszym miejscu stawia zawsze swoje interesy i uczucia. Niemniej, kiedy stworzy rodzinę jest dla niej bardzo dobry i dba o jej szczęście i bezpieczeństwo. To człowiek wyjątkowo przyciągający do siebie niezwykłe wydarzenia i niezwykłych ludzi. W głębi duszy jest idealistą, marzący o utopijnym świecie, który nie jest naprawdę osiągalny. Bywa zapalonym kolekcjonerem.
Człowiek o imieniu, którego pierwsza samogłoska to „Y” (np. Brygida, Dyzma, Fryda, Gryzelda, Krystyna, Sylwia, Zyta, Cyryl, Dymitr, Fryderyk, Krzysztof, Sylwester, Tymoteusz, Zygmunt itp.)
Tego człowieka cechuje umiejętność dokonywania właściwych wyborów. Jest istota spragnioną miłości, ciepła i spokoju. Nie znosi presji i wywierania na niego jakiegokolwiek nacisku. Osoba niezależna, inteligentna i świadoma własnej wartości. Posiada zdolności wspierające go na ścieżce duchowego rozwoju, któremu poświęca wiele czasu w swoim życiu. Interesuje się wszystkim, co jest tajemnicze i niezwykłe. Lubi sięgać tam, gdzie „wzrok nie sięga”. Ma ogólnie dużo szczęścia, także do pieniędzy. Raczej opływa w dostatki, chociaż czasem, choć rzadko, traci wszystko i staje się całkowitym bankrutem. Jest dobrym organizatorem i ma zdolności przywódcze, ale władza go raczej nie pociąga.
Najczęściej spotykaną analizą numerologiczną imienia jest rozpatrywanie jego znaczenia w zależności od jego całościowej wartości, czyli zsumowania wszystkich liter. Rzeczywiście, taka interpretacja daje nam dużo informacji o konkretnej osobie, ponieważ – jak już wiemy – pierwsze imię w dużej mierze decyduje o naszej tożsamości. W czasie tych rozważań nie zapominajmy jednak, że tak naprawdę każdy z nas jest składową wielu numerologicznych wibracji: wibracji urodzenia, dnia urodzenia, pierwszego imienia, samogłosek oraz spółgłosek wszystkich imion i nazwisk, zawartości imion i nazwisk...
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 1.
Przykładowe imiona: Alina, Jadwiga, Sabina, Gracjana, Wacława, Dorota, Julianna, Edyta, Daniela, Gabriela, Urszula, Joanna, Jolanta, Michał, Patryk, Seweryn, Adam, Leon, Stanisław, Gustaw, Janusz, Lech, Wilhelm, Juliusz, Kazimierz, Mieczysław, Edward, Antoni, Eugeniusz, Remigiusz.
Taka osoba dąży przede wszystkim do samorealizacji. Najważniejszym zadaniem jest poznanie poczucia własnej wartości, docenienia siebie i swoich możliwości. Taki człowiek ma stać się osobą zaradną, przedsiębiorcza, samodzielną o dużym indywidualizmie. Cechuje go duża ambicja, spryt i siła wewnętrzna. Bardzo często posiada cechy przywódcze, umie zapanować nad grupą osób, wydaje polecenia tonem nie znoszącym sprzeciwu. W życiu z reguły dochodzi do celu nie przebierając w środkach. Zazwyczaj wie, czego chce i ma w sobie dużo uporu.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 2
Przykładowe imiona: Grażyna, Kamila, Hanna, Bogusława, Diana, Stanisława, Justyna, Paulina, Ewa, Irena, Beata, Izabela, Aldona, Marian, Rafał, Norbert, Urban, Arkadiusz, Błażej, Stefan, Wiesław, Witold, Bartosz, Sławomir, Hubert.
To człowiek wrażliwy na potrzeby drugiej osoby, chętny do wejścia w relację, skory do pomocy. Najbardziej lubi współpracować z innymi, rzadko porywa się do samodzielnych zadań, najlepiej bowiem czuje się w grupie. Cechuje go duża uczuciowość i emocjonalność.
Wszystkie podane przeze mnie przykłady imion mają mistrzowską wibrację 11. To aspekt charyzmatyczny, który sprawia, że są urodzonymi przywódcami duchowymi. To psychologowie, ezoterycy i terapeuci, mający dostęp do kosmicznej wiedzy, poprzez dużą intuicję i zdolności parapsychiczne. Jednocześnie spoczywa na nich silny obowiązek dawania sobą przykładu moralnego i etycznego. Szczególnie, jeśli w ich portrecie numerologicznym pojawia się więcej liczb mistrzowskich.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 3
Przykładowe imiona: Anna, Sandra, Agata, Marcjanna, Agnieszka, Kazimiera, Stefania, Zofia, Mirosława, Magdalena, Romuald, Ryszard, Zdzisław, Władysław, Emil, Jerzy, Dominik, Jacek, Marek, Paweł, Karol, Radosław, Brunon.
To liczba związana przede wszystkim z radością i nauką cieszenia się życiem. Tacy ludzie starają się chwytać każdą chwilę, aby zamienić ją w coś radosnego i pięknego. Często maja zdolności artystyczne, a nawet jeśli brak im talentu lubią się bawić, śpiewać przy każdej okazji i tańczyć nawet bez muzyki. Mają ogromną wyobraźnię i szczególny dar pomysłowego organizowania wolnego czasu. Inni uczą się od nich optymizmu.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 4
Przykładowe imiona: Inga, Janina, Patrycja, Matylda, Lucyna, Eleonora, Natalia, Zuzanna, Emilia, Cecylia, Dominika, Magdalena, Marcin, Wojciech, Julian, Fryderyk, Igor, Krzysztof, Miłosz, Szymon, Tomasz, Kryspin, Franciszek, Albert.
Wydajność w pracy, skupienie sił na wywiązaniu się z zadania, na odpowiedzialności i sumienności. Osoba taka ma z reguły talenty organizatorskie, potrafi zgrabnie załatwić wiele rzeczy. Nie boi się pracy, nawet najbardziej drobiazgowej. Od siebie i innych wymaga solidności i porządku. Jest konkretna. Wierzy w to, co widzi, czego może dotknąć, dlatego dobrze realizuje się w materii. Liczą się dla niej wymierne efekty, natomiast nie lubi bujania w obłokach. Jest uparta, stanowcza, często konserwatywna i niechętnie otwiera się na zmiany.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 5
Przykładowe imiona: Ida, Blanka, Teresa, Klaudia, Elwira, Adela, Aneta, Renata, Arletta, Aleksandra, Emma, Balbina, Estera, Dawid, Ignacy, Grzegorz, Rufin, Wincenty, Zbigniew, Maciej, Przemysław, Bronisław, Waldemar, Teodor.
Wolność i ekspansja to jego główne hasła. Lubi zwiedzać świat, poznawać nowych ludzi, doświadczać ciągle czegoś nowego. To ciekawość i wszechstronność, a także ogromne zapotrzebowanie na wiedzę. Człowiek taki z reguły jest ambitny i inteligentny. Zależy mu na tym, żeby wiedzieć jak najwięcej i zabłysnąć intelektualnie. Jest tez bardzo elastyczny i łatwo adaptuje się w nowych warunkach. Łatwo nawiązują kontakty, potrafią się doskonale bawić, z reguły są duszą towarzystwa. Kochają seks, przygody i zmiany.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 6
Przykładowe imiona: Kinga, Ada, Maria, Ewelina, Weronika, Wioletta, Luiza, Róża, Ilona, Jowita, Marzena, Angelika, Bronisława, Małgorzata, Leszek, Damian, Robert, Leonard, Artur, Cezary, Miron, Piotr, Wiktor, Mateusz, Tadeusz
To osoba, która potrzebuje przede wszystkim miłości i przyjaźni. Jest oddana swojej rodzinie, a jeśli jej nie posiada, otacza opieką innych ludzi lub nawet zwierzęta. Bywa przy tym nadopiekuńcza i apodyktyczna. Bardzo lubi robić cos dla innych, to urodzony społecznik. Ma duże poczucie estetyki i artystyczną duszę. Otacza się pięknymi przedmiotami, ze smakiem urządza mieszkanie. Lubi kolekcjonować różne gadżety. Z reguły ma tez jakiś talent. Niestety jest łatwowierna i podatna na wykorzystanie przez ludzi.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 7
Przykładowe imiona: Krystyna, Maryla, Wanda, Barbara, Danuta, Flora, Walentyna, Nadzieja, Wiktoria, Antonina, Petronela, Jan, Sewer, Olgierd, Włodzimierz, Lucjan, Feliks, Borys, Wieńczysław, Klaudiusz, Roman, Edmund, Bogumił, Filip.
Myśliciel i filozof, który czerpie wiedzę z najlepszego źródła. Uważa, ze jest najmądrzejszy i niechętnie słucha innych. Poszukuje mądrości i jest ona dla niego ważniejsza niż praca, miłość czy zabawa. Z natury to samotnik, który chętnie oddaje się refleksjom, rozmyślaniom, medytacji. Bogate życie wewnętrzne sprawia, ze dobrze się czuje we własnym towarzystwie. Interesuje go religia lub wiedza tajemna, parapsychologia, wszystko, co niezwykłe i tajemnicze. Żyje we własnym świecie, który rzadko jest dostępny dla innych.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 8
Przykładowe imiona: Lidia, Sylwia, Elżbieta, Marta, Adrianna, Julia, Celina, Eliza, Iwona, Olga, Oktawia, Gloria, Józef, Nikodem, Ludwik, Dariusz, Mariusz, Emanuel, Bernard, Czesław, August, Bohdan, Mikołaj, Samuel.
To człowiek sukcesu. Ma zmysł do robienia pieniędzy. Potrafi je właściwie docenić i z reguły jest prawdziwym biznesmenem. Tym bardziej, że potrafi być w firmie także sprawiedliwym szefem. Ma w sobie dużo władczości. To człowiek zdecydowany, pełen wewnętrznej siły i mocy. Jest oczywiście ambitny i inteligentny, polega wyłącznie na sobie. Czasem może być bezwzględny i okrutny. Bywa krytyczny, gdyż od innych oczekuje takiej samej perfekcji, na jaką stać jego samego.
Człowiek, którego imię ma wartość numerologiczną 9
Przykładowe imiona: Zyta, Anita, Halina, Helena, Lilianna, Bożena, Katarzyna, Judyta, Regina, Monika, Karolina, Wacław, Aleksander, Zygmunt, Ireneusz, Jakub, Łukasz, Henryk, Daniel, Gabriel, Kacper, Konrad, Sebastian, Jarosław.
To wielki marzyciel i altruista. Doskonale rozumie pojęcie miłości kosmicznej i próbuje go w swoim życiu w pełni doświadczyć poprzez działanie na rzecz innych. Jego hasłem jest także uniwersalność i wspólnota, jedność w wielości. Ma kontakt z najwyższym źródłem, dlatego zawsze interesuje się tym, co związane z duchowością. To także znakomity nauczyciel, który potrafi każdemu przekazać zdobytą wiedzę lub pełen ekspresji dziennikarz. Jest chętnie słuchany i przyjaźnie odbierany przez ludzi. Jest adwokatem straconych spraw. Kocha wolność i niezależność.
Jeśli podczas analizy swojego imienia na kilka podanych sposobów przekonasz się, ze odnajdujesz wiele niekoniecznie zgodnych z sobą cech, oznacza to, ze wszystkie one drzemią w tobie, jako twój potencjał. Zapewne przejawiają się ambiwalentnie, zależnie od sytuacji i okoliczności. Od ciebie zależy, które w sobie rozwiniesz i ujawnisz.
Bogusława Andrzejewska
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Numerologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Numerologia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 kwietnia 2012
piątek, 1 lipca 2011
Numerologia a rozwoj duchowy
Poszukiwanie Uniwersalnych wartości jest najważniejsze na Drodze Rozwoju. Nie psychiczne umiejętności, nie telepatyczne możliwości, nie umiejętność „bycia kanałem” a nawet nie permanentny kontakt z tzw. „Mistrzami Wewnętrznymi”.
Poszukiwanie, doświadczanie i wdrażanie w codzienne czyny i postawy tego Uniwersalnego Pierwiastka jest właśnie tym o co tak naprawdę chodzi w pojęciu „Rozwój Duchowy” (pojęciu nadużywanym ostatnio, wręcz aż do stanu zużycia).
Uniwersalność bowiem to jest to, co zbliża nas do ŹRÓDŁA, to jest Przestrzeń, z której przyszliśmy i która łączy nas w swej najbardziej podstawowej i intymnej istocie.
Na Ziemi nie bardzo mamy inne wyjście: jesteśmy ( z samej definicji człowieczeństwa) osobni ciałem, indywidualni, unikalni – po to tu przyszliśmy, żeby tego właśnie doświadczać. Jednak nasz wymiar duchowy, my - jako Istota Duchowa trwamy w Uniwersalności, Jednoczesności i Miłości Bezwarunkowej.
Sztuki ezoteryczne takie, jak Numerologia czy Astrologia, w większości wypadków używane są jako narzędzia mantyczne czyli rozczytujące Przyszłość.
Mogą one jednak być nie tylko oknem, przez które staramy się zajrzeć do „kuchni Boga”, ale kluczami do wewnętrznej wiedzy, obcowaniem z esencja boską zawartą także w nas, za pomocą Symboli i wnikaniem w systemy kosmologiczne (jak Kabała czy I-Ching).
Tak pomyślana przygoda z Numerologią staje się Doświadczaniem Samego Siebie i relacji ze Wszechświatem, otwiera nas na wszystkie aspekty życia duchowego i, tym samym, pozwala uduchawiać codzienność.
Głównym „grzechem” nauk ezoterycznych jest zapominanie (mimowolne lub celowe), że tzw. „wpływy” nie rządzą nami, lecz pokazują, jak stworzony jest świat i Wszechświat, w którym przyszło nam żyć oraz wg. jakich reguł możemy ten świat stwarzać inaczej.
Jabłko nie spada jedynie po to, by je zjeść, czy uderzyć nas w głowę. Spadając ukazuje nam bezustannie istnienie prawa grawitacji.
Wszystko służy Zrozumieniu, czyli zharmonizowaniu się z prawami kosmicznymi w nas.
Pasywność, która jest częścią wprowadzonego w nas programu, poczucie bycia „naczyniem”, „narzędziem” a nie „Partnerem”, „Współpracownikiem” powoduje, że ślepi jesteśmy na możliwości współuczestniczenia w Kreacji Stworzenia.
Ciągle traktujemy wiedzę numerologiczna jak zbiór „sposobów” na zaczarowanie rzeczywistości, która nam się nie podoba. Nie idziemy tropem „wyższych ścieżek” czyli POJĘĆ. Te Pojęcia, które wyznaczają charakter naszej rzeczywistości, naszych postaw, przekonań i systemów są zawarte w Liczbach, dlatego one działają. Jednak Liczby są tutaj po to, by w nich szukać, docierać do esencji idei, oczyszczać przekłamania i zniekształcenia a nie traktować użytkowo. Prowadzi to do tego, że utrwalamy i zatrzymujemy zniekształconą rzeczywistość nie spostrzegając, że otwierają się nowe możliwości energetyczne i moglibyśmy przyśpieszyć nadejście „Nowej Ziemi” pracując z esencją źródłowych idei, przywracając oryginalny sens pojęciom. Podobne jest to trochę do pracy Depaka Chopry, który znajduje wraz z pacjentem „dźwięk prymarny” (tzw. „pra-dźwięk) i zmienia nim zaburzoną strukturę matrycy energetycznej jednego z elementów kodu genetycznego przywracając mu pamięć programu „zdrowia” czyli źródłowej harmonii energetycznej. Wtedy choroba, będąca skutkiem takiego zaburzenia – znika! Podobnie jest z naszą rzeczywistością: oparta na powielanych i utrwalanych programach zaburzonych pojęć – odzwierciedla te zniekształcenia stając się rzeczywistością „chorą, chorszą i najchorszą”. Mówię oczywiście zarówno o naszej rzeczywistości wewnętrznej jak i zewnętrznej.
Jednym z bardzo obciążonych błędnym odczytem jest pojęcie KARMY. Najczęściej kojarzone jest z karą. lekcją do odrobienia, wywiązaniem się ze zobowiązań. To odczytanie było zgodne z koniecznością doświadczania poczucia winy, ewolucji poprzez cierpienie charakterystycznymi dla odchodzącej epoki. Obecność Liczb Karmicznych w obszarze liczbowym danej osoby jest wskazuje skutki uprzednich czynów jakie można będzie spotkać w swoim scenariuszu na obecne wcielenie oraz obszary pojęć, które należy zweryfikować i, poprzez zrozumienie, dotrzeć do ich właściwego, źródłowego znaczenia. Przywracając w naszej świadomości to właściwe znaczenie „oczyszczamy” jednocześnie „zamulony” niewiedzą i przekłamaniami obszar tego pojęcia powołując do życia również właściwe czyny a więc niwelujemy, rozpuszczamy niejako karmiczność problemów wynikających z błędnego odczytu.
Jak wiadomo rzeczywistość zależy od poziomu, z którego nasza świadomość ją postrzega. Im więcej widzimy, im bardziej otwierają się nasze zmysły i nadzmysły tym więcej możliwości, poprzednio ukrytych, dostrzegamy. I tak.:
Liczba 13/4 - Jest okazją do sięgnięcia do swojego potencjału twórczego. Żeby taki kanał dostępu utworzyć i utrzymać drożnym przyciągnięte sytuacje zawierają zazwyczaj element bardziej lub mniej dramatycznego zagrożenia bytu materialnego lub wytrącenia z pozornej równowagi uczuciowej (klęski materialne, ruina, zdrada, separacja). Mają one na celu wywołanie głębokiej transformacji wewnętrznej, otwarcie się na nowe możliwości i znalezienie nowych rozwiązań. Nazywam to „syndromem Greka Zorby”, który po zawaleniu się swej kopalni tańczył na jej gruzach uwalniając nowy potencjał twórczy. Boimy się tej transformacji, bo oznacza ona śmierć nas samych tych „sprzed chwili”, takich , jakimi byliśmy do momentu danego wydarzenia (karta „Śmierć” nr.13 w Tarocie Marsylskim). A ponieważ w społeczeństwach współczesnych śmierć postrzegana jest z poziomu materii – czyli jako nieodwracalna strata – a nie z poziomu Ducha – czyli, jako wieczna przemiana i wzrastanie – wszystko, co się o nią ociera wzbudza LĘK. Lęk przed zmianą. Ten z kolei blokuje kanały dostępu do potencjału twórczego, zawęża postrzeganie i... nie umiemy znaleźć nowych wyjść, nie umiemy rzeczywistości odpowiedzieć w sposób twórczy. Wtedy przychodzi cierpienie. I to ono właśnie, ten stan zamknięcia kojarzony jest z sytuacjami „Trzynastkowymi” i tworzy silne źródło projekcji lękowych zamykając koło (karmy).
Im sprawniej, im więcej ludzi nauczy się nie wchodzić w lęk przy teście zagrożenia i uruchomi kreatywną postawę, tym szybciej „rozpuszcza się” nagromadzone przez wieki negatywne uwarunkowania myślowe i program rozwojowy dla ludzkości przyspieszy.
W poprzedni program dla ludzkości wbudowany był etos cierpienia, które stało się sado-masochisochistyczną, nieodłączną cząstką osobowości ludzkiej mieszając uczucie przyjemności z bólem, tworząc swego rodzaju narkotyk zmysłowy, uczuciowy i mentalny (czyli dotykający naszych wszystkich 3 ciał) i wciągający nas bezustannie w proces destrukcji. Wpisane ono było też w pojęcie Pracy, która mało komu nie kojarzy się dzisiaj z trudem, znojem, przymusem, obowiązkiem, wysiłkiem i nudną rutyna.
Najważniejszy element pracy (jej „trójkowość czyli twórczość, radość i braterstwo) został eliminowany. Dotychczasowy etos pracy nie zawiera pojęcia przyjemności, inspiracji i twórczej wolności. Jest głównie nastawiony na zmaganie się z materią a nie na jej twórczą i radosną transformację. Gdyby każdy z nas dotarł do tego, co tak naprawdę chciałby robić – wszyscy mieliby satysfakcjonującą pracę i znaleźliby się na właściwym miejscu (niekoniecznie niezmiennym) w funkcjonowaniu społeczeństwa. Spowodowało by to stan obfitości i poczucie bogactwa (wewnętrznego i zewnętrznego). A ten stan należy już do Ery Ducha czyli Nowej Ziemi.
Transformacja nie przechodzi przez destrukcję. Destrukcja jest aktem niszczenia – transformacja – jest procesem odzyskiwania (źródło ekologii). Często, przy jednym i drugim, dotychczasowa forma znika, ale przy destrukcji jest to rozpad totalny i bezsensowny natomiast przy transformacji jest to przemiana alchemiczna, przechodzenie w inną jakość bez strat.
Żeby „nauczyć się lekcji 13” (sformułowanie, które powinno już zniknąć z języka numerologii) trzeba po prostu wewnętrznie przestawić się na PROCES jako sposób funkcjonowania i tropić na co dzień w sobie te małe ścieżki „bezlęku”, by móc, w odpowiedniej chwili, wyjść z każdej sytuacji w sposób jej właściwy.
Liczba 14/5 – jest obszarem badania swej wolności i wolności innych. Przyciągamy więc sytuacje ekstremalnej „duszności”, zacieśnienia, poczucia „braku powietrza”, lub odwrotnie, totalnej swobody, anarchii, absurdalnego stanu bez żadnych ograniczeń (wew. czy zewn.), by przetestować w sobie „poczucie wolności”. Czym jest? Czemu służy?, Kiedy się pojawia i co powoduje? Te ekstrema mogą być skierowane na nas lub wykonywane przez nas w stosunku do innych ludzi.
Celem jest zrozumienie, że stan wolności jest stanem wewnętrznym, niezależnym od warunków i ograniczeń zewnętrznych. Do tego trzeba więc umieć przenieść akcent swej uwagi ze zmysłów na nadzmysły, z doświadczeń zmysłowych na doświadczenia wewnętrzne,. Zacząć postrzegać, że jakby „wewnątrz” materii istnieją przestrzenie niewidzialne, duchowe i odczuć ich równoważność w stosunku do świata zewnętrznego., ich oczywistość.
Sytuacja może też być odwrotna: ze stanu przebywania we własnym świecie wewnętrznym (wyobraźni, uczuć, doznań mistycznych i metafizycznych) umieć się przenosić (nietkniętym) w świat materii udrażniając kanały komunikacji między sobą a światem zewnętrznym, między sobą a innymi, między tym, co widzialne a tym, co niewidzialne.
Objawia się wtedy stan permanentnego spokoju, wewnętrznej stabilności i mocy, który pozwala przestać przywłaszczać sobie innych ( a więc i samemu bywać przywłaszczanym) i udowadniać cokolwiek komukolwiek lub sobie samemu. A wtedy pojawia się ONA – Niezmierzona Wolność bycia sobą bez drażnienia innych, autentyczność bycia i wyborów, brak oceny i ciągła komunia z otoczeniem i każdym momentem bytowania. Cokolwiek wtedy robimy – nie mamy poczucia noszenia ciężarów, nie wchodzimy w konflikty, nie staramy się przypodobać, kogoś kupić czy zyskać uznanie. Wolność nie porywa, nie wymaga, nie przeszkadza – ona jest, trwa, przepływa i wypełnia.
S.Lem w swym eseju o istocie czasu w „Wysokim zamku” mówi: „Wiedza o tym, że można całkiem inaczej, odrzucenie konieczności nieodpartej na rzecz oceanu uświadomionych technik, stylów, chwytów, sposobów – skuwa myśl i ręce wolnością wyboru (...) Istnieją wszak ograniczenia mistyczne i policyjne, lecz jeśli te drugie nie poczynają dzieł, to tylko dlatego, że policjant innych kontroluje; nie jest natchnionym funkcjonariuszem własnej sztuki, rozmodlonym w służbowych regulaminach. Zakaz musi zatem pochodzić z wysoka, granica – być objawioną, a przyjętą (...) o żadne racje ani pełnomocnictwa nie pytającym sercem (...) wyraz zaś indywidualny powstaje w największych szczelinach interpretacyjnego marginesu”
Liczba 16/7 – Obszar tej liczby zwiera w sobie pojęcie uważności w miłości i uważności w ogóle. Żeby to uzyskać trzeba dotrzeć w sobie do punktu, który jest najbliższy naszej tożsamości. Przeszkadza nam w tym nasze ego czyli fałszywa osobowość, osobowość nie przystająca do naszej tożsamości a więc nie będąca w stanie jej wyrazić. Im bardziej nasza osobowość budowana jest po to, by stać narzędziem Tożsamości w jej twórczym przejawie tym mniej jest w niej przekłamań, które są budulcem Ego. A ponieważ to otwarcie serca, rzeczywista Miłość jest jedynym kluczem do tego procesu – to przyciągane sytuacje zawierają okazję, by móc, poprzez czyjąś miłość do nas, samemu się na nią otworzyć i przyspieszyć swój rozwój. I nie chodzi tutaj o uleganie swoistemu szantażowi uczuć, w które przerodziła się tego typu sytuacja ( „nie możesz od niej (od niego) odejść, bo ona (on) cię kocha”) a którego społeczeństwo używa, bo zapomnieliśmy, że istnieje coś takiego jak wewnętrzna umiejętność rozpoznawania „tej właśnie”, „właściwej” sytuacji. Prawu „szesnastkowemu” podlegają jedynie sytuacje, gdy rzeczywiście dane spotkanie (to może być spotkanie: rodzic-dziecko, brat-siostra a nie tylko para) odbywa się na bazie rzeczywistej miłości jednego z partnerów a powierzchowności i motylkowego „skakania z kwiatka na kwiatek” – drugiego. Nie bez powodu właśnie przed 16 jest 15, które zapewnia obszar doświadczeń na umiejętność rozróżniania CO jest CZYM.
Ta powierzchowność, płytkość jest wynikiem braku dostępu do rzeczywistych wartości wewnętrznych a ten brak, z kolei, konsekwencją zbudowania grubszego lub bardziej przejrzystego ego zamiast osobowości. Jest więc szesnaście także obszarem transformacji osobowości. Często także przez chorobę. Choroba powoduje stan zawieszenia, wyjęcia z pośpiechu codzienności, doświadczanie swojego ciała na różne sposoby, odczucie jego ograniczeń i możliwości przemiany; daje poczucie „bycia słabym” i naukę proszenia o pomoc a także zapewnia proces akceptacji samego siebie przemienionego przez chorobę czy wypadek..
Sprawą, która wzbudza chyba najwięcej nieporozumień: tzw. „choroby karmiczne”. W wielu tekstach ezoterycznych spotykamy się ze stwierdzeniem: „możliwe jest szybkie wyzdrowienie o ile choroba nie jest karmiczna” lub: „jeśli osoba jest już gotowa do wyzwolenia się z problemu, który wzięła na siebie”.
Choroba jest jednym z doświadczeń naszej Jaźni. To ona, Jaźń, wybiera chorobę jako rozwiązanie pewnych problemów. Choroba zwykle jest zaproszeniem i okazją do rozwoju.
Jest jakby „listem napisanym do samego siebie” informującym o charakterze naszych problemów wewnętrznych do rozwiązania. Jeśli się zna symbolikę ciała i podchodzi się w sposób świadomy do stanu choroby, można dotrzeć do jej przyczyn (psychicznych, emocjonalnych, mentalnych) szybciej i, zrozumiawszy na czym polega problem, jakie pojęcia w naszym „programie myślenia” są przekłamane, przywrócić stan archetypalnej równowagi energetycznej, czyli zdrowia.
Różnica między chorobą a choroba karmiczną jest jedynie uprzedniości postanowień. Przychodzimy tutaj nazbierawszy skrzętnie „ślady problemów”, nierozwiązanych równań z innych żyć, by uczynić je tzw. skłonnościami, słabościami, wrażliwością na..., ułomnością. Ślady te mają służyć pracy z naszymi 3-ma ciałami w warunkach ziemskich, czyli praktycznym stosowaniem praw kosmicznych w rzeczywistości materialnej. I gdy, w trakcie codziennego pisania naszego scenariusza życia teraźniejszego, nasza Jaźń (czyli My sami) uzna, że może się nimi posłużyć, powoduje „zapadnięcie na chorobę”. Dlatego w tej samej sytuacji (np. obecność bakterii czy wirusa) jedna osoba zachoruje a inne nie, lub też, w podobnej sytuacji, właśnie ta sama osoba nie zachoruje a inne tak. Tego rodzaju rozwiązania wynikają z ciągu decyzji podejmowanych (co sekundę) przez nasze wielowymiarowe i jednoczesne JA .
Jakże często nasze „wewnętrzne dziecko” używa choroby, by zwrócić na siebie czyjąś uwagę, by zatrzymać przy sobie ukochana osobę czy terroryzować otoczenie.
Choroba karmiczna jest swego rodzaju przyrzeczeniem danym sobie i innym przed wcieleniem, że, w wypadku wejścia na określoną ścieżkę, wybrania określonej opcji scenariusza (o czym decydujemy już tutaj) zachorujemy (i to zwykle na tzw. „nieuleczalną” chorobę). Przyrzeczenie wobec innych obejmuje stan wciągnięcia ich w relacje z chorobą naznaczone pojęciami: „poświęcenia się”, „nieodwracalności”, ”odejścia”, ”śmierci”, „pozostania samym z np. piątką dzieci”, „umiejętności żegnania się, pogodzenia, przebaczenia” itp. W „obszarze rażenia” tego rodzaju chorób-misji znajdują się dziesiątki bliższych i dalszych osób, często media i całe społeczeństwa (AIDS np.), które zyskują dzięki temu okazję do ewolucji, czyli uduchowienia się, oczyszczenia swoich własnych złogów karmicznych dotyczących sposobu myślenia i czucia, dla całości podświadomości zbiorowej ludzkości.
Nasz pobyt na Ziemi, w materii, jest poszerzaniem Świadomości czyli Możliwości.
Celem „współpracy z chorobą karmiczną” jest więc także odkrycie, że to, co uważaliśmy za niemożliwe staje się możliwe za pomocą otwarcia serca i umysłu (spontaniczne samo uzdrowienia) i uczynienie, by stało się to udziałem wszystkich. Współpracując w ten sposób z chorobą (karmiczną czy nie) powodujemy „szesnastkowe” przeobrażenia EGO we właściwie skonstruowaną osobowość mająca służyć naszej wewnętrznej Tożsamości, naszemu Ja Duchowemu w przejawianiu się w rzeczywistości materialnej. Tym samym ułatwiamy też innym, którzy są już gotowi na to, ujrzeć bezpieczeństwo życia w prawdzie wewnętrznej i zdjęcie masek chroniących ich przed wyimaginowanym zagrożeniem.
Nieprzetworzenie choroby karmicznej na dany moment i użycie jej do odejścia z tej rzeczywistości jest więc logicznym ciągiem dalszym zobowiązań wobec innych (partycypujących w tym wydarzeniu), zakończeniem swojego tutaj pobytu, decyzją na ewentualną kontynuację tematu w jednym z następnych żyć lub „rozpuszczeniem” przyczyn na drodze rozwoju w innych wymiarach, gdzie istnienie nie jest oparte na prawie Przyczyny i Skutku.
Tę wieżę z EGO (karta Tarota Marsylskiego Nr. 16 :„Wieża Boga”) budujemy z lęku przed światem, gdy nie wiemy jeszcze kim jesteśmy naprawdę (nie znamy swojej Tożsamości). I tak, jak na symbolicznym obrazie karty Tarota, w sytuacjach „szesnastkowych” organizujemy sprzyjające okoliczności do zmiany fałszywej osobowości z „maski” na bardziej zgodną z nagłym objawieniem naszej wewnętrznej istoty (płomień na dole Wieży. Na ogół odbywa się to właśnie przez obecność partnera ofiarującego nam swą głęboką, nie uwarunkowaną niczym miłość (miłość 6/33), ale są też to sytuacje, które proponują nam otwarcie na tolerancję poprzez wyzbycie się zbytnich wymagań w stosunku do samego siebie i innych. Rozpuszczenie tego „węzła” szesnastkowego następuje przez akceptację innych takimi, jaki mi są; przez otwarcie serca; przez zauważenie, że obok nas istnieją inni – w całej ich różnorodności.
Liczba 19/1 – jest obszarem doświadczeń dotyczących władzy i pojęcia Hierarchii. Nasz dotychczasowy program, żeby móc się stać oparciem dla systemu patriarchalnego, zakładał, że Hierarchia jest pionowa („drabina”, „schody”, przyspieszająca „winda” itp.). W związku z tym istnieje też ktoś (coś) pod.. i nad.... oraz, że polega ona na pokonywaniu kolejnych przeszkód, wspinaniu się po szczeblach (kariery). Zakładał posłuszeństwo uznanym autorytetom (mylone często z pokorą) a więc zapewniał „wybranym” na szefa całkowitą władzę nad innymi i bezkarność. Władza była więc przedmiotem pożądania funkcja zaś szefa – wyznacznikiem pozycji. Dlatego obecność liczby 19 w obszarze oddziaływań liczbowych w Diamencie Życia (data urodzenia) czy też w obszarze narzędzi indywidualnych (czyli imion i nazwisk) wskazuje na konieczność zrozumienia takich pojęć jak: „władza”, „autorytet”, „hierarchia” na nowo, w nowym kontekście.
Pamięć uczestnictwa w traumatycznych doświadczeniach zawierających nadużycia władzy może przyciągnąć podobne sytuacje, byśmy mogli zrozumieć, że ten najlepiej kieruje, kto najlepiej służy. 19 – to „syndrom” Króla Maciusia Pierwszego, który stał się swym własnym poddanym, żeby móc być prawdziwym Królem, królem, który wykorzystuje swa funkcję, by opiekować się swym ludem, znając jego rzeczywiste potrzeby nie zaś rządzi i korzysta z przywilejów despoty.
Nowa wizja pojęcia hierarchii jest sferyczna. Oznacza to, że w przestrzeni sfery (jak gwiazdy na „kopule Nieba”) nie ma „wyżej-niżej”, nie ma lepszych i gorszych. Każdy jest inny. Zmienia się jedynie odległość w zależności od naszego punktu, w którym się znajdujemy a więc możliwości oglądu i współuczestnictwa. Zmienia się też charakter związków i współpracy a także indywidualna emanacja (czyli rozwój). Ważna jest w tym nowym podejściu otwartość serca i umysłu, uniwersalność myślenia, empatia i płynność przy całkowitym jednoczesnym panowaniu nad własnym losem czy przedsięwzięciem. Kompetencja i pokora. Duchowość i otwarcie na nowe idee połączone z umiejętnością korzystania z doświadczeń przeszłości. Tzw. „Nowy Szef” ma zawsze na celu potrzeby swych współ-pracowników, zna miejsce swego przedsięwzięcia w całości a jeśli nie jest dosłownie szefem – w żadnej sytuacji nie wchodzi w zależności i konflikty konkurencji i władzy, lecz szuka autorytetu w sobie uruchamiając bezustanny impuls poznawczy, nie zastygając w dotychczasowych przekonaniach, poglądach, wypracowanych sposobach i rutynie.
Liczba 26/8 – W tej Liczbie, najmniej zrozumiałej w swej funkcji, jedynej, w szeregu Liczb Karmicznych, pochodzącej z poziomu "dwudziestki", jest zawarty zarówno potencjał "przymusu" wewnętrznego jak i miłości; współpracy i wywiązywania się z obowiązków. Jest to Liczba o charakterze jednocześnie dharmicznym jak i karmicznym.
Jej Karmiczność znajduje się w zobowiązaniu "zakontraktowanym" przed przyjściem Tutaj (i to zobowiązaniu nieodwołalnym, najwyższym) a jej dharmiczność - to umiejętność bycia tam, kiedy i po co trzeba. W Astrologii funkcjonuje specyficzny układ Planet, który, gdy pojawia się w kosmogramie, nazywany jest "Palcem Bożym". W Numerologii to właśnie wibracja 26 jest takim numerologicznyym Palcem Bożym. Jest to umowa z Esencją Boską, że tak będzie się budowało swój scenariusz życiowy, żeby obiecane spotkania się odbyły, gdyż każde z nich (przyjemne czy nie) jest obliczone na rozwój uczestniczących w nim osób. Spotkania nasze z innymi a także spotkania innych między sobą za naszą sprawą. Te spotkania mogą by ć na życie ale i mogą trwać chwilę (w oczekiwaniu na wizytę, podczas koncertu, noc we wspólnej sali noclegowej schroniska młodzieżowego, przypadkowa rozmowa itp.). Chodzi o energetyczny kontakt osób, który ma uruchomić następne wydarzenia lub by być chwilą energetycznej wymiany informacji z doświadczeń.
„Karmiczność” problemów wyrażonych liczbami 13,14,16,19 i 26 jest więc kumulacją podstawowych nieporadności ludzkości zawartych w obszarach doświadczeń generowanych przez pojęcia PRACA – ŚMIERC, WOLNOŚĆ, MIŁOŚĆ-TOLERANCJA-DOSKONAŁOŚĆ, WŁADZA-SŁUŻBA oraz SPRAWIEDLIWOŚĆ, które są naszymi kluczami do ewolucji. Bez dotarcia do ich pierwowzoru energetycznego za pomocą zrozumienia nie przejdziemy do obszaru nowej Ziemi.
Usubtelnienie warunków energetycznych Ziemi, otwarcie jej kanałów nadzmysłów umożliwia otwarcie naszych nadzmysłów (i na odwrót) i używanie ich a więc przygotowuje do procesów Alchemicznych, skoków sub-kwantycznych (nieciągłych) w naszej ewolucji . Uran, który zapładnia Rewolucje, będąc planetą Nowej Ery, uruchamia już więc „ciche rewolucje umysłów” czyli proces przewartościowań wewnętrznych. Zaowocują one tzw. „nowym paradygmatem myślenia” a ten wygeneruje nową rzeczywistość. I to już się dzieje – mniej lub bardziej zauważalnie , w zależności od możliwości postrzegania i chęci świadomego, aktywnego uczestnictwa w zmianach. Któregoś „ranka” obudzimy się po prostu w Nowej Ziemi jak Motyl, zapominając, że w ogóle istniała poprzednia Ziemia, jak motyl zapomina, że był przed chwilą gąsienicą.
Poszukiwanie, doświadczanie i wdrażanie w codzienne czyny i postawy tego Uniwersalnego Pierwiastka jest właśnie tym o co tak naprawdę chodzi w pojęciu „Rozwój Duchowy” (pojęciu nadużywanym ostatnio, wręcz aż do stanu zużycia).
Uniwersalność bowiem to jest to, co zbliża nas do ŹRÓDŁA, to jest Przestrzeń, z której przyszliśmy i która łączy nas w swej najbardziej podstawowej i intymnej istocie.
Na Ziemi nie bardzo mamy inne wyjście: jesteśmy ( z samej definicji człowieczeństwa) osobni ciałem, indywidualni, unikalni – po to tu przyszliśmy, żeby tego właśnie doświadczać. Jednak nasz wymiar duchowy, my - jako Istota Duchowa trwamy w Uniwersalności, Jednoczesności i Miłości Bezwarunkowej.
Sztuki ezoteryczne takie, jak Numerologia czy Astrologia, w większości wypadków używane są jako narzędzia mantyczne czyli rozczytujące Przyszłość.
Mogą one jednak być nie tylko oknem, przez które staramy się zajrzeć do „kuchni Boga”, ale kluczami do wewnętrznej wiedzy, obcowaniem z esencja boską zawartą także w nas, za pomocą Symboli i wnikaniem w systemy kosmologiczne (jak Kabała czy I-Ching).
Tak pomyślana przygoda z Numerologią staje się Doświadczaniem Samego Siebie i relacji ze Wszechświatem, otwiera nas na wszystkie aspekty życia duchowego i, tym samym, pozwala uduchawiać codzienność.
Głównym „grzechem” nauk ezoterycznych jest zapominanie (mimowolne lub celowe), że tzw. „wpływy” nie rządzą nami, lecz pokazują, jak stworzony jest świat i Wszechświat, w którym przyszło nam żyć oraz wg. jakich reguł możemy ten świat stwarzać inaczej.
Jabłko nie spada jedynie po to, by je zjeść, czy uderzyć nas w głowę. Spadając ukazuje nam bezustannie istnienie prawa grawitacji.
Wszystko służy Zrozumieniu, czyli zharmonizowaniu się z prawami kosmicznymi w nas.
Pasywność, która jest częścią wprowadzonego w nas programu, poczucie bycia „naczyniem”, „narzędziem” a nie „Partnerem”, „Współpracownikiem” powoduje, że ślepi jesteśmy na możliwości współuczestniczenia w Kreacji Stworzenia.
Ciągle traktujemy wiedzę numerologiczna jak zbiór „sposobów” na zaczarowanie rzeczywistości, która nam się nie podoba. Nie idziemy tropem „wyższych ścieżek” czyli POJĘĆ. Te Pojęcia, które wyznaczają charakter naszej rzeczywistości, naszych postaw, przekonań i systemów są zawarte w Liczbach, dlatego one działają. Jednak Liczby są tutaj po to, by w nich szukać, docierać do esencji idei, oczyszczać przekłamania i zniekształcenia a nie traktować użytkowo. Prowadzi to do tego, że utrwalamy i zatrzymujemy zniekształconą rzeczywistość nie spostrzegając, że otwierają się nowe możliwości energetyczne i moglibyśmy przyśpieszyć nadejście „Nowej Ziemi” pracując z esencją źródłowych idei, przywracając oryginalny sens pojęciom. Podobne jest to trochę do pracy Depaka Chopry, który znajduje wraz z pacjentem „dźwięk prymarny” (tzw. „pra-dźwięk) i zmienia nim zaburzoną strukturę matrycy energetycznej jednego z elementów kodu genetycznego przywracając mu pamięć programu „zdrowia” czyli źródłowej harmonii energetycznej. Wtedy choroba, będąca skutkiem takiego zaburzenia – znika! Podobnie jest z naszą rzeczywistością: oparta na powielanych i utrwalanych programach zaburzonych pojęć – odzwierciedla te zniekształcenia stając się rzeczywistością „chorą, chorszą i najchorszą”. Mówię oczywiście zarówno o naszej rzeczywistości wewnętrznej jak i zewnętrznej.
Jednym z bardzo obciążonych błędnym odczytem jest pojęcie KARMY. Najczęściej kojarzone jest z karą. lekcją do odrobienia, wywiązaniem się ze zobowiązań. To odczytanie było zgodne z koniecznością doświadczania poczucia winy, ewolucji poprzez cierpienie charakterystycznymi dla odchodzącej epoki. Obecność Liczb Karmicznych w obszarze liczbowym danej osoby jest wskazuje skutki uprzednich czynów jakie można będzie spotkać w swoim scenariuszu na obecne wcielenie oraz obszary pojęć, które należy zweryfikować i, poprzez zrozumienie, dotrzeć do ich właściwego, źródłowego znaczenia. Przywracając w naszej świadomości to właściwe znaczenie „oczyszczamy” jednocześnie „zamulony” niewiedzą i przekłamaniami obszar tego pojęcia powołując do życia również właściwe czyny a więc niwelujemy, rozpuszczamy niejako karmiczność problemów wynikających z błędnego odczytu.
Jak wiadomo rzeczywistość zależy od poziomu, z którego nasza świadomość ją postrzega. Im więcej widzimy, im bardziej otwierają się nasze zmysły i nadzmysły tym więcej możliwości, poprzednio ukrytych, dostrzegamy. I tak.:
Liczba 13/4 - Jest okazją do sięgnięcia do swojego potencjału twórczego. Żeby taki kanał dostępu utworzyć i utrzymać drożnym przyciągnięte sytuacje zawierają zazwyczaj element bardziej lub mniej dramatycznego zagrożenia bytu materialnego lub wytrącenia z pozornej równowagi uczuciowej (klęski materialne, ruina, zdrada, separacja). Mają one na celu wywołanie głębokiej transformacji wewnętrznej, otwarcie się na nowe możliwości i znalezienie nowych rozwiązań. Nazywam to „syndromem Greka Zorby”, który po zawaleniu się swej kopalni tańczył na jej gruzach uwalniając nowy potencjał twórczy. Boimy się tej transformacji, bo oznacza ona śmierć nas samych tych „sprzed chwili”, takich , jakimi byliśmy do momentu danego wydarzenia (karta „Śmierć” nr.13 w Tarocie Marsylskim). A ponieważ w społeczeństwach współczesnych śmierć postrzegana jest z poziomu materii – czyli jako nieodwracalna strata – a nie z poziomu Ducha – czyli, jako wieczna przemiana i wzrastanie – wszystko, co się o nią ociera wzbudza LĘK. Lęk przed zmianą. Ten z kolei blokuje kanały dostępu do potencjału twórczego, zawęża postrzeganie i... nie umiemy znaleźć nowych wyjść, nie umiemy rzeczywistości odpowiedzieć w sposób twórczy. Wtedy przychodzi cierpienie. I to ono właśnie, ten stan zamknięcia kojarzony jest z sytuacjami „Trzynastkowymi” i tworzy silne źródło projekcji lękowych zamykając koło (karmy).
Im sprawniej, im więcej ludzi nauczy się nie wchodzić w lęk przy teście zagrożenia i uruchomi kreatywną postawę, tym szybciej „rozpuszcza się” nagromadzone przez wieki negatywne uwarunkowania myślowe i program rozwojowy dla ludzkości przyspieszy.
W poprzedni program dla ludzkości wbudowany był etos cierpienia, które stało się sado-masochisochistyczną, nieodłączną cząstką osobowości ludzkiej mieszając uczucie przyjemności z bólem, tworząc swego rodzaju narkotyk zmysłowy, uczuciowy i mentalny (czyli dotykający naszych wszystkich 3 ciał) i wciągający nas bezustannie w proces destrukcji. Wpisane ono było też w pojęcie Pracy, która mało komu nie kojarzy się dzisiaj z trudem, znojem, przymusem, obowiązkiem, wysiłkiem i nudną rutyna.
Najważniejszy element pracy (jej „trójkowość czyli twórczość, radość i braterstwo) został eliminowany. Dotychczasowy etos pracy nie zawiera pojęcia przyjemności, inspiracji i twórczej wolności. Jest głównie nastawiony na zmaganie się z materią a nie na jej twórczą i radosną transformację. Gdyby każdy z nas dotarł do tego, co tak naprawdę chciałby robić – wszyscy mieliby satysfakcjonującą pracę i znaleźliby się na właściwym miejscu (niekoniecznie niezmiennym) w funkcjonowaniu społeczeństwa. Spowodowało by to stan obfitości i poczucie bogactwa (wewnętrznego i zewnętrznego). A ten stan należy już do Ery Ducha czyli Nowej Ziemi.
Transformacja nie przechodzi przez destrukcję. Destrukcja jest aktem niszczenia – transformacja – jest procesem odzyskiwania (źródło ekologii). Często, przy jednym i drugim, dotychczasowa forma znika, ale przy destrukcji jest to rozpad totalny i bezsensowny natomiast przy transformacji jest to przemiana alchemiczna, przechodzenie w inną jakość bez strat.
Żeby „nauczyć się lekcji 13” (sformułowanie, które powinno już zniknąć z języka numerologii) trzeba po prostu wewnętrznie przestawić się na PROCES jako sposób funkcjonowania i tropić na co dzień w sobie te małe ścieżki „bezlęku”, by móc, w odpowiedniej chwili, wyjść z każdej sytuacji w sposób jej właściwy.
Liczba 14/5 – jest obszarem badania swej wolności i wolności innych. Przyciągamy więc sytuacje ekstremalnej „duszności”, zacieśnienia, poczucia „braku powietrza”, lub odwrotnie, totalnej swobody, anarchii, absurdalnego stanu bez żadnych ograniczeń (wew. czy zewn.), by przetestować w sobie „poczucie wolności”. Czym jest? Czemu służy?, Kiedy się pojawia i co powoduje? Te ekstrema mogą być skierowane na nas lub wykonywane przez nas w stosunku do innych ludzi.
Celem jest zrozumienie, że stan wolności jest stanem wewnętrznym, niezależnym od warunków i ograniczeń zewnętrznych. Do tego trzeba więc umieć przenieść akcent swej uwagi ze zmysłów na nadzmysły, z doświadczeń zmysłowych na doświadczenia wewnętrzne,. Zacząć postrzegać, że jakby „wewnątrz” materii istnieją przestrzenie niewidzialne, duchowe i odczuć ich równoważność w stosunku do świata zewnętrznego., ich oczywistość.
Sytuacja może też być odwrotna: ze stanu przebywania we własnym świecie wewnętrznym (wyobraźni, uczuć, doznań mistycznych i metafizycznych) umieć się przenosić (nietkniętym) w świat materii udrażniając kanały komunikacji między sobą a światem zewnętrznym, między sobą a innymi, między tym, co widzialne a tym, co niewidzialne.
Objawia się wtedy stan permanentnego spokoju, wewnętrznej stabilności i mocy, który pozwala przestać przywłaszczać sobie innych ( a więc i samemu bywać przywłaszczanym) i udowadniać cokolwiek komukolwiek lub sobie samemu. A wtedy pojawia się ONA – Niezmierzona Wolność bycia sobą bez drażnienia innych, autentyczność bycia i wyborów, brak oceny i ciągła komunia z otoczeniem i każdym momentem bytowania. Cokolwiek wtedy robimy – nie mamy poczucia noszenia ciężarów, nie wchodzimy w konflikty, nie staramy się przypodobać, kogoś kupić czy zyskać uznanie. Wolność nie porywa, nie wymaga, nie przeszkadza – ona jest, trwa, przepływa i wypełnia.
S.Lem w swym eseju o istocie czasu w „Wysokim zamku” mówi: „Wiedza o tym, że można całkiem inaczej, odrzucenie konieczności nieodpartej na rzecz oceanu uświadomionych technik, stylów, chwytów, sposobów – skuwa myśl i ręce wolnością wyboru (...) Istnieją wszak ograniczenia mistyczne i policyjne, lecz jeśli te drugie nie poczynają dzieł, to tylko dlatego, że policjant innych kontroluje; nie jest natchnionym funkcjonariuszem własnej sztuki, rozmodlonym w służbowych regulaminach. Zakaz musi zatem pochodzić z wysoka, granica – być objawioną, a przyjętą (...) o żadne racje ani pełnomocnictwa nie pytającym sercem (...) wyraz zaś indywidualny powstaje w największych szczelinach interpretacyjnego marginesu”
Liczba 16/7 – Obszar tej liczby zwiera w sobie pojęcie uważności w miłości i uważności w ogóle. Żeby to uzyskać trzeba dotrzeć w sobie do punktu, który jest najbliższy naszej tożsamości. Przeszkadza nam w tym nasze ego czyli fałszywa osobowość, osobowość nie przystająca do naszej tożsamości a więc nie będąca w stanie jej wyrazić. Im bardziej nasza osobowość budowana jest po to, by stać narzędziem Tożsamości w jej twórczym przejawie tym mniej jest w niej przekłamań, które są budulcem Ego. A ponieważ to otwarcie serca, rzeczywista Miłość jest jedynym kluczem do tego procesu – to przyciągane sytuacje zawierają okazję, by móc, poprzez czyjąś miłość do nas, samemu się na nią otworzyć i przyspieszyć swój rozwój. I nie chodzi tutaj o uleganie swoistemu szantażowi uczuć, w które przerodziła się tego typu sytuacja ( „nie możesz od niej (od niego) odejść, bo ona (on) cię kocha”) a którego społeczeństwo używa, bo zapomnieliśmy, że istnieje coś takiego jak wewnętrzna umiejętność rozpoznawania „tej właśnie”, „właściwej” sytuacji. Prawu „szesnastkowemu” podlegają jedynie sytuacje, gdy rzeczywiście dane spotkanie (to może być spotkanie: rodzic-dziecko, brat-siostra a nie tylko para) odbywa się na bazie rzeczywistej miłości jednego z partnerów a powierzchowności i motylkowego „skakania z kwiatka na kwiatek” – drugiego. Nie bez powodu właśnie przed 16 jest 15, które zapewnia obszar doświadczeń na umiejętność rozróżniania CO jest CZYM.
Ta powierzchowność, płytkość jest wynikiem braku dostępu do rzeczywistych wartości wewnętrznych a ten brak, z kolei, konsekwencją zbudowania grubszego lub bardziej przejrzystego ego zamiast osobowości. Jest więc szesnaście także obszarem transformacji osobowości. Często także przez chorobę. Choroba powoduje stan zawieszenia, wyjęcia z pośpiechu codzienności, doświadczanie swojego ciała na różne sposoby, odczucie jego ograniczeń i możliwości przemiany; daje poczucie „bycia słabym” i naukę proszenia o pomoc a także zapewnia proces akceptacji samego siebie przemienionego przez chorobę czy wypadek..
Sprawą, która wzbudza chyba najwięcej nieporozumień: tzw. „choroby karmiczne”. W wielu tekstach ezoterycznych spotykamy się ze stwierdzeniem: „możliwe jest szybkie wyzdrowienie o ile choroba nie jest karmiczna” lub: „jeśli osoba jest już gotowa do wyzwolenia się z problemu, który wzięła na siebie”.
Choroba jest jednym z doświadczeń naszej Jaźni. To ona, Jaźń, wybiera chorobę jako rozwiązanie pewnych problemów. Choroba zwykle jest zaproszeniem i okazją do rozwoju.
Jest jakby „listem napisanym do samego siebie” informującym o charakterze naszych problemów wewnętrznych do rozwiązania. Jeśli się zna symbolikę ciała i podchodzi się w sposób świadomy do stanu choroby, można dotrzeć do jej przyczyn (psychicznych, emocjonalnych, mentalnych) szybciej i, zrozumiawszy na czym polega problem, jakie pojęcia w naszym „programie myślenia” są przekłamane, przywrócić stan archetypalnej równowagi energetycznej, czyli zdrowia.
Różnica między chorobą a choroba karmiczną jest jedynie uprzedniości postanowień. Przychodzimy tutaj nazbierawszy skrzętnie „ślady problemów”, nierozwiązanych równań z innych żyć, by uczynić je tzw. skłonnościami, słabościami, wrażliwością na..., ułomnością. Ślady te mają służyć pracy z naszymi 3-ma ciałami w warunkach ziemskich, czyli praktycznym stosowaniem praw kosmicznych w rzeczywistości materialnej. I gdy, w trakcie codziennego pisania naszego scenariusza życia teraźniejszego, nasza Jaźń (czyli My sami) uzna, że może się nimi posłużyć, powoduje „zapadnięcie na chorobę”. Dlatego w tej samej sytuacji (np. obecność bakterii czy wirusa) jedna osoba zachoruje a inne nie, lub też, w podobnej sytuacji, właśnie ta sama osoba nie zachoruje a inne tak. Tego rodzaju rozwiązania wynikają z ciągu decyzji podejmowanych (co sekundę) przez nasze wielowymiarowe i jednoczesne JA .
Jakże często nasze „wewnętrzne dziecko” używa choroby, by zwrócić na siebie czyjąś uwagę, by zatrzymać przy sobie ukochana osobę czy terroryzować otoczenie.
Choroba karmiczna jest swego rodzaju przyrzeczeniem danym sobie i innym przed wcieleniem, że, w wypadku wejścia na określoną ścieżkę, wybrania określonej opcji scenariusza (o czym decydujemy już tutaj) zachorujemy (i to zwykle na tzw. „nieuleczalną” chorobę). Przyrzeczenie wobec innych obejmuje stan wciągnięcia ich w relacje z chorobą naznaczone pojęciami: „poświęcenia się”, „nieodwracalności”, ”odejścia”, ”śmierci”, „pozostania samym z np. piątką dzieci”, „umiejętności żegnania się, pogodzenia, przebaczenia” itp. W „obszarze rażenia” tego rodzaju chorób-misji znajdują się dziesiątki bliższych i dalszych osób, często media i całe społeczeństwa (AIDS np.), które zyskują dzięki temu okazję do ewolucji, czyli uduchowienia się, oczyszczenia swoich własnych złogów karmicznych dotyczących sposobu myślenia i czucia, dla całości podświadomości zbiorowej ludzkości.
Nasz pobyt na Ziemi, w materii, jest poszerzaniem Świadomości czyli Możliwości.
Celem „współpracy z chorobą karmiczną” jest więc także odkrycie, że to, co uważaliśmy za niemożliwe staje się możliwe za pomocą otwarcia serca i umysłu (spontaniczne samo uzdrowienia) i uczynienie, by stało się to udziałem wszystkich. Współpracując w ten sposób z chorobą (karmiczną czy nie) powodujemy „szesnastkowe” przeobrażenia EGO we właściwie skonstruowaną osobowość mająca służyć naszej wewnętrznej Tożsamości, naszemu Ja Duchowemu w przejawianiu się w rzeczywistości materialnej. Tym samym ułatwiamy też innym, którzy są już gotowi na to, ujrzeć bezpieczeństwo życia w prawdzie wewnętrznej i zdjęcie masek chroniących ich przed wyimaginowanym zagrożeniem.
Nieprzetworzenie choroby karmicznej na dany moment i użycie jej do odejścia z tej rzeczywistości jest więc logicznym ciągiem dalszym zobowiązań wobec innych (partycypujących w tym wydarzeniu), zakończeniem swojego tutaj pobytu, decyzją na ewentualną kontynuację tematu w jednym z następnych żyć lub „rozpuszczeniem” przyczyn na drodze rozwoju w innych wymiarach, gdzie istnienie nie jest oparte na prawie Przyczyny i Skutku.
Tę wieżę z EGO (karta Tarota Marsylskiego Nr. 16 :„Wieża Boga”) budujemy z lęku przed światem, gdy nie wiemy jeszcze kim jesteśmy naprawdę (nie znamy swojej Tożsamości). I tak, jak na symbolicznym obrazie karty Tarota, w sytuacjach „szesnastkowych” organizujemy sprzyjające okoliczności do zmiany fałszywej osobowości z „maski” na bardziej zgodną z nagłym objawieniem naszej wewnętrznej istoty (płomień na dole Wieży. Na ogół odbywa się to właśnie przez obecność partnera ofiarującego nam swą głęboką, nie uwarunkowaną niczym miłość (miłość 6/33), ale są też to sytuacje, które proponują nam otwarcie na tolerancję poprzez wyzbycie się zbytnich wymagań w stosunku do samego siebie i innych. Rozpuszczenie tego „węzła” szesnastkowego następuje przez akceptację innych takimi, jaki mi są; przez otwarcie serca; przez zauważenie, że obok nas istnieją inni – w całej ich różnorodności.
Liczba 19/1 – jest obszarem doświadczeń dotyczących władzy i pojęcia Hierarchii. Nasz dotychczasowy program, żeby móc się stać oparciem dla systemu patriarchalnego, zakładał, że Hierarchia jest pionowa („drabina”, „schody”, przyspieszająca „winda” itp.). W związku z tym istnieje też ktoś (coś) pod.. i nad.... oraz, że polega ona na pokonywaniu kolejnych przeszkód, wspinaniu się po szczeblach (kariery). Zakładał posłuszeństwo uznanym autorytetom (mylone często z pokorą) a więc zapewniał „wybranym” na szefa całkowitą władzę nad innymi i bezkarność. Władza była więc przedmiotem pożądania funkcja zaś szefa – wyznacznikiem pozycji. Dlatego obecność liczby 19 w obszarze oddziaływań liczbowych w Diamencie Życia (data urodzenia) czy też w obszarze narzędzi indywidualnych (czyli imion i nazwisk) wskazuje na konieczność zrozumienia takich pojęć jak: „władza”, „autorytet”, „hierarchia” na nowo, w nowym kontekście.
Pamięć uczestnictwa w traumatycznych doświadczeniach zawierających nadużycia władzy może przyciągnąć podobne sytuacje, byśmy mogli zrozumieć, że ten najlepiej kieruje, kto najlepiej służy. 19 – to „syndrom” Króla Maciusia Pierwszego, który stał się swym własnym poddanym, żeby móc być prawdziwym Królem, królem, który wykorzystuje swa funkcję, by opiekować się swym ludem, znając jego rzeczywiste potrzeby nie zaś rządzi i korzysta z przywilejów despoty.
Nowa wizja pojęcia hierarchii jest sferyczna. Oznacza to, że w przestrzeni sfery (jak gwiazdy na „kopule Nieba”) nie ma „wyżej-niżej”, nie ma lepszych i gorszych. Każdy jest inny. Zmienia się jedynie odległość w zależności od naszego punktu, w którym się znajdujemy a więc możliwości oglądu i współuczestnictwa. Zmienia się też charakter związków i współpracy a także indywidualna emanacja (czyli rozwój). Ważna jest w tym nowym podejściu otwartość serca i umysłu, uniwersalność myślenia, empatia i płynność przy całkowitym jednoczesnym panowaniu nad własnym losem czy przedsięwzięciem. Kompetencja i pokora. Duchowość i otwarcie na nowe idee połączone z umiejętnością korzystania z doświadczeń przeszłości. Tzw. „Nowy Szef” ma zawsze na celu potrzeby swych współ-pracowników, zna miejsce swego przedsięwzięcia w całości a jeśli nie jest dosłownie szefem – w żadnej sytuacji nie wchodzi w zależności i konflikty konkurencji i władzy, lecz szuka autorytetu w sobie uruchamiając bezustanny impuls poznawczy, nie zastygając w dotychczasowych przekonaniach, poglądach, wypracowanych sposobach i rutynie.
Liczba 26/8 – W tej Liczbie, najmniej zrozumiałej w swej funkcji, jedynej, w szeregu Liczb Karmicznych, pochodzącej z poziomu "dwudziestki", jest zawarty zarówno potencjał "przymusu" wewnętrznego jak i miłości; współpracy i wywiązywania się z obowiązków. Jest to Liczba o charakterze jednocześnie dharmicznym jak i karmicznym.
Jej Karmiczność znajduje się w zobowiązaniu "zakontraktowanym" przed przyjściem Tutaj (i to zobowiązaniu nieodwołalnym, najwyższym) a jej dharmiczność - to umiejętność bycia tam, kiedy i po co trzeba. W Astrologii funkcjonuje specyficzny układ Planet, który, gdy pojawia się w kosmogramie, nazywany jest "Palcem Bożym". W Numerologii to właśnie wibracja 26 jest takim numerologicznyym Palcem Bożym. Jest to umowa z Esencją Boską, że tak będzie się budowało swój scenariusz życiowy, żeby obiecane spotkania się odbyły, gdyż każde z nich (przyjemne czy nie) jest obliczone na rozwój uczestniczących w nim osób. Spotkania nasze z innymi a także spotkania innych między sobą za naszą sprawą. Te spotkania mogą by ć na życie ale i mogą trwać chwilę (w oczekiwaniu na wizytę, podczas koncertu, noc we wspólnej sali noclegowej schroniska młodzieżowego, przypadkowa rozmowa itp.). Chodzi o energetyczny kontakt osób, który ma uruchomić następne wydarzenia lub by być chwilą energetycznej wymiany informacji z doświadczeń.
„Karmiczność” problemów wyrażonych liczbami 13,14,16,19 i 26 jest więc kumulacją podstawowych nieporadności ludzkości zawartych w obszarach doświadczeń generowanych przez pojęcia PRACA – ŚMIERC, WOLNOŚĆ, MIŁOŚĆ-TOLERANCJA-DOSKONAŁOŚĆ, WŁADZA-SŁUŻBA oraz SPRAWIEDLIWOŚĆ, które są naszymi kluczami do ewolucji. Bez dotarcia do ich pierwowzoru energetycznego za pomocą zrozumienia nie przejdziemy do obszaru nowej Ziemi.
Usubtelnienie warunków energetycznych Ziemi, otwarcie jej kanałów nadzmysłów umożliwia otwarcie naszych nadzmysłów (i na odwrót) i używanie ich a więc przygotowuje do procesów Alchemicznych, skoków sub-kwantycznych (nieciągłych) w naszej ewolucji . Uran, który zapładnia Rewolucje, będąc planetą Nowej Ery, uruchamia już więc „ciche rewolucje umysłów” czyli proces przewartościowań wewnętrznych. Zaowocują one tzw. „nowym paradygmatem myślenia” a ten wygeneruje nową rzeczywistość. I to już się dzieje – mniej lub bardziej zauważalnie , w zależności od możliwości postrzegania i chęci świadomego, aktywnego uczestnictwa w zmianach. Któregoś „ranka” obudzimy się po prostu w Nowej Ziemi jak Motyl, zapominając, że w ogóle istniała poprzednia Ziemia, jak motyl zapomina, że był przed chwilą gąsienicą.
piątek, 1 kwietnia 2011
Jak sporzadzic portet numerologiczny
Zgodnie z prawami rządzącymi numerologią, imiona,, nazwiska i data urodzenia tworzą liczbowy schemat towarzyszący człowiekowi od jego narodzenia aż do śmierci.
Wibracje, jakie emituje ów schemat pozwalają na:
1. Przeprowadzenie zadziwiająco dokładnej analizy charakteru i osobowości.
2. Umocnienie naturalnych cech i rozwinięcie wrodzonych zdolności, a w razie potrzeby złagodzenie konfliktowego, impulsywnego czy depresyjnego charakteru, jak również dodanie pewności siebie osobie słabej lub nieśmiałej.
3. Wcześniejsze poznanie głównych tendencji nowego roku, co ułatwia postępowanie zgodne z jego wibracjami, podejmowanie właściwych decyzji i rozpoczynanie nowych przedsięwzięć, mających największe szansę na pomyślną realizację.
4. Nadanie dziecku takich imion, które ułatwią mu drogę życiową.
5. Wybranie takiej nazwy dla przedsiębiorstwa czy instytucji, która przyniosłaby jak największe korzyści.
6. Zmianę biegu życia, jeśli nasza obecna sytuacja nas nie satysfakcjonuje, co jest wynikiem działania negatywnych wibracji.
Na pierwszy rzut oka wszystko to może wydać się nieprawdopodobne. Numerologią jednak nie ma nic wspólnego z magią czy wróżbiarstwem. Opiera się bowiem na prostej kalkulacji matematycznej. Numerolog nie musi uciekać się do intuicji, nie ulega także wpływom czy sugestiom konsultujących się z nim osób. Odwołuje się jedynie do niezmiennych praw tworzących tę wiedzę.
Według numerologii każda cyfra od l do 9 (a w niektórych przypadkach także numery podwójne, czyli "mistrzowskie") wysyła specyficzną, charakterystyczną jedynie dla niej wibrację, która ją określa, a jednocześnie wyróżnia spośród innych. Wibracja ta nadaje danej osobie cechy charakterystyczne dla jej osobowości oraz siłę życiową jej tylko właściwą.
Na Portret Numerologiczny danej osoby składają się następujące wibracje:
1. Wibracja Urodzenia.
Oblicza się ją przez zsumowanie dnia, miesiąca i roku urodzenia, a następnie sprowadzenie sumy do liczby jednocyfrowej. Cyfra ta odpowiada bardzo istotnej części osobowości, a mianowicie zaletom, wadom, powołaniu, celom życiowym itd.
2. Wibracja Imienia (imion) i Nazwiska.
W tym przypadku używamy specjalnego alfabetu numerologicznego, w którym każdej literze odpowiada pewna liczba. Wibracje, które pojawią się w wyniku tej operacji wskazują nam na:
a. Wewnętrzne motywacje danej osoby.
b. Wrażenie, jakie osoba ta wywołuje na otoczeniu, zarówno w sensie społecznym, jak i zawodowym.
c. Cele, uświadomione lub nie, jakimi kieruje się w życiu (które wyznaczają jej drogę życiową).
Obliczenie podstawowych numerów, składających się na Portret Numerologiczny, pozwala nam przeprowadzić niezwykle dokładną analizę charakteru danej jednostki. Każda wibracja bowiem posiada pewne atrybuty, które sprawiają, że zachowujemy się w ten lub inny sposób. Innymi słowy, numerologiczne wibracje mają transcendentalny wpływ na wszelkie przeżycia, jakich doświadczamy. Możemy zatem powiedzieć, że wibracje numerologiczne modelują i odsłaniają nie tylko mentalność i osobowość jednostki, ale także wyznaczają zdarzenia życiowe, których ona doświadcza.
3. Wibracja Podpisu.
Stanowi ona jedyną wibrację, którą wybieramy dobrowolnie, jako że zarówno Wibracja Urodzenia, jak Imion i Nazwiska są nam narzucone. Podpis zawiera nie tylko potężne wibracje oddziałujące na jednostkę, ale tworzy zarazem pewien układ numeryczny, prowokujący niejako wydarzenia, z których składa się nasze życie.
Przystępując do sporządzania Portretu Numerologicznego, czyli Numerogramu, powinniśmy mieć na uwadze fakt, że nikt nie jest jednym "czystym numerem". W naszym Portrecie Numerologicznym znajduje się bowiem wiele liczb tworzących pewną całość. Mówiąc inaczej, nie należy dokonywać analizy danej osoby, biorąc pod uwagę jedynie jedną z wibracji, np. Urodzenia, pomijając inne, na przykład Wibrację Podpisu czy Imienia.
Wszystkie te wibracje opisują psychikę i charakter danej osoby, dzięki czemu wyróżnia się ona spośród innych. Warto dodać, że analizując każdą z części składowych Portretu Numerologicznego nie możemy zapominać, iż odkrywają nam one jedynie potencjalne cechy charakteru, a nie prawdy absolutne. Jedynie przez analizę i zestawienie wszystkich wibracji uzyskamy wierny portret danej osoby.
Po sporządzeniu Numerogramu otrzymamy pięć wibracji podstawowych. Są to: Wibracja Urodzenia, Wnętrza, Ekspresji Zewnętrznej, Celów Życiowych i Podpisu. Stanowią one zespół różnych informacji, które odpowiednio zestawione staną się punktem wyjścia do zgłębienia psychiki danej osoby, a także do poznania jej drogi życiowej.
Bywa, że wibracje Urodzenia i Imienia tworzą układ harmonijny; jeśli na przykład liczby są identyczne lub podobne, mamy wówczas do czynienia z osobą o charakterze w pełni zintegrowanym. Gdy natomiast numery tworzą wyraźny kontrast, możemy mieć pewność, że dana osoba miotana jest wewnętrznymi sprzecznościami, a jej reakcje często nie dają się przewidzieć. Jeśli istnieje zgodność między wibracjami Wnętrza i Ekspresji Zewnętrznej, osoba, której dotyczą, posiada charakter stabilny, a jej wnętrze zgodne jest z wrażeniem, jakie wywiera na otoczeniu.
Jeżeli natomiast obie te wibracje pozostają do siebie w sprzeczności, oznacza to, że dana osoba nigdy (może z wyjątkiem swoich najbliższych) nie odkrywa swego prawdziwego "ja", a to, co ukazuje innym, jest tylko częścią jej wieloznacznej, zagadkowej osobowości.
Wibracje Imienia i Podpisu wzmacniają lub przeciwnie - osłabiają zalety, wady, jak i predyspozycje wynikające z Wibracji Urodzenia. W przypadku, gdy istnieje kontrast między tymi wibracjami, możemy być pewni, że mamy do czynienia z człowiekiem, którego osobowość, jak i zachowanie pełne są konfliktów, co niewątpliwie będzie zbijało z tropu zarówno otoczenie, oraz jego samego.
Wypada zaznaczyć, że sprzeczności te mogą mieć różny stopień nasilenia. Zdarza się, iż są one tak wielkie i stwarzają tak poważne problemy, bądź kompleksy, że jedynym rozwiązaniem pozostaje oficjalna zmiana imienia lub nazwiska (w takim przypadku należy jednak najpierw skonsultować się z doświadczonym numerologiem).
A jednak nie zawsze różnice numerologiczne są niekorzystne. Dzieje się tak w przypadku, gdy jedna z wibracji wzmacnia inną lub gdy wibracja "harmonijna" i "spokojna" łagodzi gwałtowny lub agresywny temperament.
Zanim przystąpimy do konkretów, warto przypomnieć, że w numerologii operuje się jedynie cyframi od l do 9, a w szczególnych przypadkach także liczbami 11, 22, 33 i 44, a zatem zawsze należy sprowadzić uzyskaną sumę do liczby jednocyfrowej, bez względu na to, czy jest to suma uzyskana z daty urodzenia, imienia czy podpisu.
ALFABET NUMEROLOGICZNY
1
2
3
4
5
6
7
8
9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
(Uwaga: Ą=A, Ć = C, Ę = E, Ł = L itd.)
SPORZĄDZANIE PORTRETU NUMEROLOGICZNEGO
Na początku analizujemy kanały, jakimi dana osoba odbiera wibracje numerologiczne. Następnie sprawdzamy, co one oznaczają i jakie jest ich oddziaływanie. Obliczamy również, ile razy i w jakiej formie pojawia się ta sama wibracja.
WIBRACJA URODZENIA
Wibrację tę otrzymujemy przez:
1. Sprowadzenie do jednej cyfry sumy liczb składających się na datę urodzenia.
Wibrację tę wykorzystujemy przy:
a. Analizie możliwości, jakie daje nam los;
b. Określaniu rzeczywistego losu;
c. Wyznaczaniu cykli życiowych .
W rozdziale drugim wyszczególnione są cechy charakterystyczne każdego numeru.
2. Analizę dnia urodzenia.
W rozdziale trzecim znajdziemy szczegóły związane z każdym dniem miesiąca.
Przykład pierwszy:
A.P.R. urodził się 6 grudnia 1953 roku. Sumujemy cyfry występujące w tej dacie. Następnie wynik, tj. liczbę 27, sprowadzamy do jednej cyfry: 2 + 7 = 9. Tak więc wiemy już, że A.P.R. urodził się pod wpływem wibracji 9, a dzień jego narodzin odpowiada wibracji 6.
Przykład drugi:
J.C.G. urodził się 1 maja 1961 roku. Zsumowania uzyskujemy liczbę 23, sprowadzamy do jednej cyfry: 2 + 3 = 5. A zatem: J.C.G. posiada Wibrację Urodzenia 5, a Dnia Urodzenia 1.
WIBRACJA IMIENIA
Jest to wibracja, którą otrzymujemy przez analizę cyfr odpowiadających literom wszystkich imion i nazwisk danej osoby. Bierzemy pod uwagę imiona i nazwiska nadane przy narodzeniu, podczas chrztu, bierzmowania i przyjęte po ślubie. Muszą one figurować w dokumentach (np. metryka, świadectwo chrztu, dowód osobisty, etc.).
Jak zawsze, kiedy mamy do czynienia z literami, oddzielamy samogłoski od spółgłosek, gdyż w numerologu mają one odmienne znaczenie. Cyfry odpowiadające samogłoskom zapisujemy powyżej imion i nazwiska, odpowiadające spółgłoskom - poniżej. Otrzymujemy w ten sposób zarówno całościowy, jak i wycinkowy obraz osobowości. Zgodnie z zasadami rządzącymi numerologią, osobowość człowieka wyrażona jest w następujących pięciu aspektach:
1. Wnętrze
Wibrację tę obliczamy, sumując samogłoski pełnego imienia i nazwiska. Mówi nam ona o sile wewnętrznej, ukrytych skłonnościach i motywacjach kierujących naszym postępowaniem.
2. Zewnętrzny aspekt osobowości
Wibrację tę uzyskujemy przez dodanie spółgłosek pełnego imienia i nazwiska. Ukaże nam ona zewnętrzną projekcję osobowości, czyli wrażenie, jakie wywiera dana osoba na otoczeniu, jej zachowanie, styl bycia, stosunek do ludzi, do pracy, a także "maski", pod jakimi skrywa swe prawdziwe , ja.
3. Cele życiowe
Wibracja ta odpowiada sumie dwóch poprzednich wibracji. Dzięki niej odkryjemy rolę, jaką dana osoba chciałaby odgrywać w społeczeństwie, czyli cele, do jakich instynktownie, często podświadomie, dąży.
4. Indywidualność
Zsumowanie wszystkich cyfr, jakie pojawią się przy analizowaniu imion i nazwiska, daje nam wibrację określającą indywidualność danej osoby. Inaczej mówiąc, jest to liczba występujących numerów od l do 9. Dzięki tej operacji dowiadujemy się, czy dana osoba odznacza się charakterem silnym, czy przeciwnie - brakuje jej silnej woli, zdecydowania i jasno sprecyzowanych poglądów. Wibracja ta mówi nam również o słabych i silnych punktach danej osoby.
5. Temperament. Uzdolnienia.
Pogrupowanie wszystkich cyfr, jakie znaleźliśmy, analizując Wibrację Imienia, pozwoli nam określić zdolności i skłonności najsilniej zaznaczone.
WIBRACJA PODPISU
Aby określić Wibrację Podpisu danej osoby, należy zsumować cyfry odpowiadające literom wchodzącym w skład podpisu. Cyfra, jaką otrzymamy, wskaże nam cechy nabyte pod wpływem używania takiego, a nie innego podpisu.
PRZYKŁADOWY PORTRET NUMEROLOGICZNY
Dla lepszego zrozumienia powyższych informacji przedstawiamy przykładowy Portret Numerologiczny wyimaginowanej osoby urodzonej 2 kwietnia 1941 roku. Jej pełne imię i nazwisko brzmi: Maria Ewa Nowak. Jej podpis: M. Nowak
1. Wibracja Urodzenia i Dnia
2+4+1941 = 21 = 3
Wibracja Urodzenia = 3
Wibracja Dnia Urodzenia = 2
2. Wibracja Imienia
11 + 6 + 7 = 2 + 6 + 7 = 15 = 6
1
9
1
5
1
6
1
M
A
R
I
A
E
W
A
N
O
W
A
K
4
9
5
5
5
2
13 + 5 + 12 = 4 + 5 + 3 = 12 = 3
Wibraga Wnętrza = 6
Wibraga Ekspresji Zewnętrznej = 3
Cele Życiowe = 9
3. Wibracja Podpisu
(w tym przypadku nie trzeba rozdzielać samogłosek i spółgłosek)
M
N
O
W
A
K
4
5
6
5
1
2
4 + 5 + 6 + 5 + 1 + 2 = 2 + 3 = 5
Wibracja podpisu = 5
4. Indywidualność
Wyodrębniamy wszystkie cyfry, które pojawiły się przy przeprowadzaniu analizy pełnego imienia i nazwiska.
Następnie obliczamy, ile razy każda z nich się pojawiła.
Cyfra 1=4;
Cyfra 2 = l;
Cyfra 3 = 0 - Cyfra ta odpowiada jednocześnie Wibracji Urodzenia i Ekspresji Zewnętrznej;
Cyfra 4 = 1;
Cyfra 5 = 4 - Wibracja Podpisu;
Cyfra 6=1- Wibracja Wnętrza;
Cyfra 7 = 0;
Cyfra 8 = 0;
Cyfra 9 = 2- Wibracja Celów Życiowych.
5. Temperament. Uzdolnienia
Korzystając z podziału, jakiego dokonaliśmy, analizując Indywidualność, dzielimy teraz liczby na następujące grupy:
- Liczby mentalne (1-7-8-9) = 6 (sześć razy występują w analizowanym przypadku)
- Liczby związane z emocjami (2-3-6-9) = 4
- Liczby związane z intuicją (2-7-9) = 3
- Liczby związane z twórczością artystyczną (3 - 6 - 9) = 3
- Liczby związane z twórczością naukową (1-4-5-7-8-9) = 11
- Liczby związane z prowadzeniem interesów (2-4-8) = 2
- Liczby fizyczne (4-5-8)
6. Potencjalne przeznaczenie
Jeśli pani Maria chciałaby się dowiedzieć, co proponuje jej Los, powinna odwołać się do działu "Co nam proponuje los? i przeczytać fragment dotyczący liczby 3, która jest jej Wibracją Urodzenia.
7. Przeznaczenie
Chcąc dowiedzieć się, jaka będzie przyszłość pani Marii Nowak należy zsumować liczbę odpowiadającą Wibracji Urodzenia, czyli 3, i liczbę Wibracji Podpisu: 5. Jeżeli ta kombinacja nie była pozytywna w przeszłości, istnieje możliwość jej zmiany.
8. Cykle Życia
Dokładne informacje na temat cykli życia przedstawione są w Rozdziale 13. Może on służyć za przewodnik wskazujący, jakie wibracje w danym okresie życia są korzystne, a jakie negatywne.
WIBRACJE PODSTAWOWE I MISTRZOWSKIE
WIBRACJE PODSTAWOWE
Przedstawimy cechy, jakimi charakteryzują się osoby posiadające w swym Portrecie Numerologicznym określone liczby. Wskażemy również wpływ owych liczb na najważniejsze aspekty życia danej osoby.
Zgodnie z regułami rządzącymi numerologią, ideałem byłaby doskonała równowaga między wszystkimi liczbami składającymi się na Portret Numerologiczny danej osoby. Oznaczałoby to sytuację, kiedy Wibracje Imienia zgodne są z Wibracją Urodzenia. Imię i nazwisko wzmacniałoby tym samym wrodzone cechy charakteru i możliwości danej osoby, bądź neutralizowało wady i słabości.
Niestety, sytuacja taka występuje niesłychanie rzadko; nikt bowiem nie jest "czystym" numerem, lecz kombinacją wielu. Czasami układy te są harmonijne; liczby są do siebie podobne lub uzupełniają i równoważą się wzajemnie. Bywa też i tak, że różnice między nimi są tak wielkie, iż powodują głębokie wewnętrzne konflikty. Mamy wówczas do czynienia z osobą o charakterze niestałym i pełnym sprzeczności.
Wibracje, jakie emituje ów schemat pozwalają na:
1. Przeprowadzenie zadziwiająco dokładnej analizy charakteru i osobowości.
2. Umocnienie naturalnych cech i rozwinięcie wrodzonych zdolności, a w razie potrzeby złagodzenie konfliktowego, impulsywnego czy depresyjnego charakteru, jak również dodanie pewności siebie osobie słabej lub nieśmiałej.
3. Wcześniejsze poznanie głównych tendencji nowego roku, co ułatwia postępowanie zgodne z jego wibracjami, podejmowanie właściwych decyzji i rozpoczynanie nowych przedsięwzięć, mających największe szansę na pomyślną realizację.
4. Nadanie dziecku takich imion, które ułatwią mu drogę życiową.
5. Wybranie takiej nazwy dla przedsiębiorstwa czy instytucji, która przyniosłaby jak największe korzyści.
6. Zmianę biegu życia, jeśli nasza obecna sytuacja nas nie satysfakcjonuje, co jest wynikiem działania negatywnych wibracji.
Na pierwszy rzut oka wszystko to może wydać się nieprawdopodobne. Numerologią jednak nie ma nic wspólnego z magią czy wróżbiarstwem. Opiera się bowiem na prostej kalkulacji matematycznej. Numerolog nie musi uciekać się do intuicji, nie ulega także wpływom czy sugestiom konsultujących się z nim osób. Odwołuje się jedynie do niezmiennych praw tworzących tę wiedzę.
Według numerologii każda cyfra od l do 9 (a w niektórych przypadkach także numery podwójne, czyli "mistrzowskie") wysyła specyficzną, charakterystyczną jedynie dla niej wibrację, która ją określa, a jednocześnie wyróżnia spośród innych. Wibracja ta nadaje danej osobie cechy charakterystyczne dla jej osobowości oraz siłę życiową jej tylko właściwą.
Na Portret Numerologiczny danej osoby składają się następujące wibracje:
1. Wibracja Urodzenia.
Oblicza się ją przez zsumowanie dnia, miesiąca i roku urodzenia, a następnie sprowadzenie sumy do liczby jednocyfrowej. Cyfra ta odpowiada bardzo istotnej części osobowości, a mianowicie zaletom, wadom, powołaniu, celom życiowym itd.
2. Wibracja Imienia (imion) i Nazwiska.
W tym przypadku używamy specjalnego alfabetu numerologicznego, w którym każdej literze odpowiada pewna liczba. Wibracje, które pojawią się w wyniku tej operacji wskazują nam na:
a. Wewnętrzne motywacje danej osoby.
b. Wrażenie, jakie osoba ta wywołuje na otoczeniu, zarówno w sensie społecznym, jak i zawodowym.
c. Cele, uświadomione lub nie, jakimi kieruje się w życiu (które wyznaczają jej drogę życiową).
Obliczenie podstawowych numerów, składających się na Portret Numerologiczny, pozwala nam przeprowadzić niezwykle dokładną analizę charakteru danej jednostki. Każda wibracja bowiem posiada pewne atrybuty, które sprawiają, że zachowujemy się w ten lub inny sposób. Innymi słowy, numerologiczne wibracje mają transcendentalny wpływ na wszelkie przeżycia, jakich doświadczamy. Możemy zatem powiedzieć, że wibracje numerologiczne modelują i odsłaniają nie tylko mentalność i osobowość jednostki, ale także wyznaczają zdarzenia życiowe, których ona doświadcza.
3. Wibracja Podpisu.
Stanowi ona jedyną wibrację, którą wybieramy dobrowolnie, jako że zarówno Wibracja Urodzenia, jak Imion i Nazwiska są nam narzucone. Podpis zawiera nie tylko potężne wibracje oddziałujące na jednostkę, ale tworzy zarazem pewien układ numeryczny, prowokujący niejako wydarzenia, z których składa się nasze życie.
Przystępując do sporządzania Portretu Numerologicznego, czyli Numerogramu, powinniśmy mieć na uwadze fakt, że nikt nie jest jednym "czystym numerem". W naszym Portrecie Numerologicznym znajduje się bowiem wiele liczb tworzących pewną całość. Mówiąc inaczej, nie należy dokonywać analizy danej osoby, biorąc pod uwagę jedynie jedną z wibracji, np. Urodzenia, pomijając inne, na przykład Wibrację Podpisu czy Imienia.
Wszystkie te wibracje opisują psychikę i charakter danej osoby, dzięki czemu wyróżnia się ona spośród innych. Warto dodać, że analizując każdą z części składowych Portretu Numerologicznego nie możemy zapominać, iż odkrywają nam one jedynie potencjalne cechy charakteru, a nie prawdy absolutne. Jedynie przez analizę i zestawienie wszystkich wibracji uzyskamy wierny portret danej osoby.
Po sporządzeniu Numerogramu otrzymamy pięć wibracji podstawowych. Są to: Wibracja Urodzenia, Wnętrza, Ekspresji Zewnętrznej, Celów Życiowych i Podpisu. Stanowią one zespół różnych informacji, które odpowiednio zestawione staną się punktem wyjścia do zgłębienia psychiki danej osoby, a także do poznania jej drogi życiowej.
Bywa, że wibracje Urodzenia i Imienia tworzą układ harmonijny; jeśli na przykład liczby są identyczne lub podobne, mamy wówczas do czynienia z osobą o charakterze w pełni zintegrowanym. Gdy natomiast numery tworzą wyraźny kontrast, możemy mieć pewność, że dana osoba miotana jest wewnętrznymi sprzecznościami, a jej reakcje często nie dają się przewidzieć. Jeśli istnieje zgodność między wibracjami Wnętrza i Ekspresji Zewnętrznej, osoba, której dotyczą, posiada charakter stabilny, a jej wnętrze zgodne jest z wrażeniem, jakie wywiera na otoczeniu.
Jeżeli natomiast obie te wibracje pozostają do siebie w sprzeczności, oznacza to, że dana osoba nigdy (może z wyjątkiem swoich najbliższych) nie odkrywa swego prawdziwego "ja", a to, co ukazuje innym, jest tylko częścią jej wieloznacznej, zagadkowej osobowości.
Wibracje Imienia i Podpisu wzmacniają lub przeciwnie - osłabiają zalety, wady, jak i predyspozycje wynikające z Wibracji Urodzenia. W przypadku, gdy istnieje kontrast między tymi wibracjami, możemy być pewni, że mamy do czynienia z człowiekiem, którego osobowość, jak i zachowanie pełne są konfliktów, co niewątpliwie będzie zbijało z tropu zarówno otoczenie, oraz jego samego.
Wypada zaznaczyć, że sprzeczności te mogą mieć różny stopień nasilenia. Zdarza się, iż są one tak wielkie i stwarzają tak poważne problemy, bądź kompleksy, że jedynym rozwiązaniem pozostaje oficjalna zmiana imienia lub nazwiska (w takim przypadku należy jednak najpierw skonsultować się z doświadczonym numerologiem).
A jednak nie zawsze różnice numerologiczne są niekorzystne. Dzieje się tak w przypadku, gdy jedna z wibracji wzmacnia inną lub gdy wibracja "harmonijna" i "spokojna" łagodzi gwałtowny lub agresywny temperament.
Zanim przystąpimy do konkretów, warto przypomnieć, że w numerologii operuje się jedynie cyframi od l do 9, a w szczególnych przypadkach także liczbami 11, 22, 33 i 44, a zatem zawsze należy sprowadzić uzyskaną sumę do liczby jednocyfrowej, bez względu na to, czy jest to suma uzyskana z daty urodzenia, imienia czy podpisu.
ALFABET NUMEROLOGICZNY
1
2
3
4
5
6
7
8
9
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
(Uwaga: Ą=A, Ć = C, Ę = E, Ł = L itd.)
SPORZĄDZANIE PORTRETU NUMEROLOGICZNEGO
Na początku analizujemy kanały, jakimi dana osoba odbiera wibracje numerologiczne. Następnie sprawdzamy, co one oznaczają i jakie jest ich oddziaływanie. Obliczamy również, ile razy i w jakiej formie pojawia się ta sama wibracja.
WIBRACJA URODZENIA
Wibrację tę otrzymujemy przez:
1. Sprowadzenie do jednej cyfry sumy liczb składających się na datę urodzenia.
Wibrację tę wykorzystujemy przy:
a. Analizie możliwości, jakie daje nam los;
b. Określaniu rzeczywistego losu;
c. Wyznaczaniu cykli życiowych .
W rozdziale drugim wyszczególnione są cechy charakterystyczne każdego numeru.
2. Analizę dnia urodzenia.
W rozdziale trzecim znajdziemy szczegóły związane z każdym dniem miesiąca.
Przykład pierwszy:
A.P.R. urodził się 6 grudnia 1953 roku. Sumujemy cyfry występujące w tej dacie. Następnie wynik, tj. liczbę 27, sprowadzamy do jednej cyfry: 2 + 7 = 9. Tak więc wiemy już, że A.P.R. urodził się pod wpływem wibracji 9, a dzień jego narodzin odpowiada wibracji 6.
Przykład drugi:
J.C.G. urodził się 1 maja 1961 roku. Zsumowania uzyskujemy liczbę 23, sprowadzamy do jednej cyfry: 2 + 3 = 5. A zatem: J.C.G. posiada Wibrację Urodzenia 5, a Dnia Urodzenia 1.
WIBRACJA IMIENIA
Jest to wibracja, którą otrzymujemy przez analizę cyfr odpowiadających literom wszystkich imion i nazwisk danej osoby. Bierzemy pod uwagę imiona i nazwiska nadane przy narodzeniu, podczas chrztu, bierzmowania i przyjęte po ślubie. Muszą one figurować w dokumentach (np. metryka, świadectwo chrztu, dowód osobisty, etc.).
Jak zawsze, kiedy mamy do czynienia z literami, oddzielamy samogłoski od spółgłosek, gdyż w numerologu mają one odmienne znaczenie. Cyfry odpowiadające samogłoskom zapisujemy powyżej imion i nazwiska, odpowiadające spółgłoskom - poniżej. Otrzymujemy w ten sposób zarówno całościowy, jak i wycinkowy obraz osobowości. Zgodnie z zasadami rządzącymi numerologią, osobowość człowieka wyrażona jest w następujących pięciu aspektach:
1. Wnętrze
Wibrację tę obliczamy, sumując samogłoski pełnego imienia i nazwiska. Mówi nam ona o sile wewnętrznej, ukrytych skłonnościach i motywacjach kierujących naszym postępowaniem.
2. Zewnętrzny aspekt osobowości
Wibrację tę uzyskujemy przez dodanie spółgłosek pełnego imienia i nazwiska. Ukaże nam ona zewnętrzną projekcję osobowości, czyli wrażenie, jakie wywiera dana osoba na otoczeniu, jej zachowanie, styl bycia, stosunek do ludzi, do pracy, a także "maski", pod jakimi skrywa swe prawdziwe , ja.
3. Cele życiowe
Wibracja ta odpowiada sumie dwóch poprzednich wibracji. Dzięki niej odkryjemy rolę, jaką dana osoba chciałaby odgrywać w społeczeństwie, czyli cele, do jakich instynktownie, często podświadomie, dąży.
4. Indywidualność
Zsumowanie wszystkich cyfr, jakie pojawią się przy analizowaniu imion i nazwiska, daje nam wibrację określającą indywidualność danej osoby. Inaczej mówiąc, jest to liczba występujących numerów od l do 9. Dzięki tej operacji dowiadujemy się, czy dana osoba odznacza się charakterem silnym, czy przeciwnie - brakuje jej silnej woli, zdecydowania i jasno sprecyzowanych poglądów. Wibracja ta mówi nam również o słabych i silnych punktach danej osoby.
5. Temperament. Uzdolnienia.
Pogrupowanie wszystkich cyfr, jakie znaleźliśmy, analizując Wibrację Imienia, pozwoli nam określić zdolności i skłonności najsilniej zaznaczone.
WIBRACJA PODPISU
Aby określić Wibrację Podpisu danej osoby, należy zsumować cyfry odpowiadające literom wchodzącym w skład podpisu. Cyfra, jaką otrzymamy, wskaże nam cechy nabyte pod wpływem używania takiego, a nie innego podpisu.
PRZYKŁADOWY PORTRET NUMEROLOGICZNY
Dla lepszego zrozumienia powyższych informacji przedstawiamy przykładowy Portret Numerologiczny wyimaginowanej osoby urodzonej 2 kwietnia 1941 roku. Jej pełne imię i nazwisko brzmi: Maria Ewa Nowak. Jej podpis: M. Nowak
1. Wibracja Urodzenia i Dnia
2+4+1941 = 21 = 3
Wibracja Urodzenia = 3
Wibracja Dnia Urodzenia = 2
2. Wibracja Imienia
11 + 6 + 7 = 2 + 6 + 7 = 15 = 6
1
9
1
5
1
6
1
M
A
R
I
A
E
W
A
N
O
W
A
K
4
9
5
5
5
2
13 + 5 + 12 = 4 + 5 + 3 = 12 = 3
Wibraga Wnętrza = 6
Wibraga Ekspresji Zewnętrznej = 3
Cele Życiowe = 9
3. Wibracja Podpisu
(w tym przypadku nie trzeba rozdzielać samogłosek i spółgłosek)
M
N
O
W
A
K
4
5
6
5
1
2
4 + 5 + 6 + 5 + 1 + 2 = 2 + 3 = 5
Wibracja podpisu = 5
4. Indywidualność
Wyodrębniamy wszystkie cyfry, które pojawiły się przy przeprowadzaniu analizy pełnego imienia i nazwiska.
Następnie obliczamy, ile razy każda z nich się pojawiła.
Cyfra 1=4;
Cyfra 2 = l;
Cyfra 3 = 0 - Cyfra ta odpowiada jednocześnie Wibracji Urodzenia i Ekspresji Zewnętrznej;
Cyfra 4 = 1;
Cyfra 5 = 4 - Wibracja Podpisu;
Cyfra 6=1- Wibracja Wnętrza;
Cyfra 7 = 0;
Cyfra 8 = 0;
Cyfra 9 = 2- Wibracja Celów Życiowych.
5. Temperament. Uzdolnienia
Korzystając z podziału, jakiego dokonaliśmy, analizując Indywidualność, dzielimy teraz liczby na następujące grupy:
- Liczby mentalne (1-7-8-9) = 6 (sześć razy występują w analizowanym przypadku)
- Liczby związane z emocjami (2-3-6-9) = 4
- Liczby związane z intuicją (2-7-9) = 3
- Liczby związane z twórczością artystyczną (3 - 6 - 9) = 3
- Liczby związane z twórczością naukową (1-4-5-7-8-9) = 11
- Liczby związane z prowadzeniem interesów (2-4-8) = 2
- Liczby fizyczne (4-5-8)
6. Potencjalne przeznaczenie
Jeśli pani Maria chciałaby się dowiedzieć, co proponuje jej Los, powinna odwołać się do działu "Co nam proponuje los? i przeczytać fragment dotyczący liczby 3, która jest jej Wibracją Urodzenia.
7. Przeznaczenie
Chcąc dowiedzieć się, jaka będzie przyszłość pani Marii Nowak należy zsumować liczbę odpowiadającą Wibracji Urodzenia, czyli 3, i liczbę Wibracji Podpisu: 5. Jeżeli ta kombinacja nie była pozytywna w przeszłości, istnieje możliwość jej zmiany.
8. Cykle Życia
Dokładne informacje na temat cykli życia przedstawione są w Rozdziale 13. Może on służyć za przewodnik wskazujący, jakie wibracje w danym okresie życia są korzystne, a jakie negatywne.
WIBRACJE PODSTAWOWE I MISTRZOWSKIE
WIBRACJE PODSTAWOWE
Przedstawimy cechy, jakimi charakteryzują się osoby posiadające w swym Portrecie Numerologicznym określone liczby. Wskażemy również wpływ owych liczb na najważniejsze aspekty życia danej osoby.
Zgodnie z regułami rządzącymi numerologią, ideałem byłaby doskonała równowaga między wszystkimi liczbami składającymi się na Portret Numerologiczny danej osoby. Oznaczałoby to sytuację, kiedy Wibracje Imienia zgodne są z Wibracją Urodzenia. Imię i nazwisko wzmacniałoby tym samym wrodzone cechy charakteru i możliwości danej osoby, bądź neutralizowało wady i słabości.
Niestety, sytuacja taka występuje niesłychanie rzadko; nikt bowiem nie jest "czystym" numerem, lecz kombinacją wielu. Czasami układy te są harmonijne; liczby są do siebie podobne lub uzupełniają i równoważą się wzajemnie. Bywa też i tak, że różnice między nimi są tak wielkie, iż powodują głębokie wewnętrzne konflikty. Mamy wówczas do czynienia z osobą o charakterze niestałym i pełnym sprzeczności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)