czwartek, 3 marca 2011

Bóg i cżłowiek to jedno?

Bóg jedno słowo a ile kontrowersji, często nienawiści, choć słowo to powinno łączyć a nie dzielić.

Bóg i ja to jedno. Z rozważań Jakuba Sztajbera.

Słowo Bóg wywołuje wiele emocji. Jest to tylko słowo, lecz warto się nad nim zastanowić, by poznać to, co rzekomo nie poznawalne.
BÓG I JA, TO JEDNO.

Błędem jest utożsamianie Boga z religią, gdyż jest to wartość, którą chce się dostrzec, albo nie.

Bóg jest pojęciem abstrakcyjnym, więc już choćby z tej racji nie podlega naukom, i to wszelkiego rodzaju, także religii.

Każdy może go postrzegać wyłącznie ze swojej perspektywy. Jest to jego osobiste doświadczenie, i to tak bardzo osobiste, że nie sposób go opisać drugiemu.

Jeżeli ktoś nie chce go dostrzec, to go nie dostrzeże, nawet gdyby przedstawiano mu setki dowodów, czego najlepszym przykładem Jezus i jego uczniowie, a także wszyscy ci, którzy za nim podążali. Szli za nim, gdyż dostarczał im właśnie dowodów, czyniąc tzw cuda, choć jego zdaniem, były to rzeczy, które każdy potrafi.

Jezus uczył pewnej wspaniałej sprawy. Uczył, że Bóg jest wewnątrz każdego, że - Bóg i ja,- jak mawiał, to jedno, z czego prosty wniosek, nie potrzebny tu jakikolwiek pośrednik.

Dwa tysiące lat to szmat czasu, w którym skutecznie wytępiono przeciwników, doprowadzając do jednej wiary, jedynie mądrej i prawdziwej, przy użyciu środków przymusu i terroru.

Nie będę się tu pastwił nad hierarchami kościoła, gdyż tylko ich świadomość konieczności zmian, może do tych zmian doprowadzić. Nie dziwię się, że tak uparcie trzymają się władzy, bo podobnie postępują politycy, wszyscy, którzy do władzy się dorwali. Przecież widać to gołym okiem, że stołki przyrosły im do "d...", i tylko operacyjnie można je odciąć od tej części ciała.

Wszystko zależy od tego, jak ja Boga postrzegam, do czego go przypisałem i od czego uzależniam.

Jeżeli jest moją własnością, to nie mogę go nikomu narzucać, nawet jeżeli miałbym tysiące dowodów na jego istnienie.

Jest to moja wiara, nie uzależniona od żadnych zewnętrznych czynników, jest to moja tajemnica, którą zabiorę ze sobą do grobu, o ile się w nim znajdę.

Każdy ma prawo czynić, co uzna za stosowne, nawet jeżeli innym wychodzi to na złe. Jest to bolesna prawda, często nie do zaakceptowania, lecz jako prawda nie podlega dyskusji.

Nie można prawdy naginać do siebie, można natomiast z nią współżyć, dostrzegając jej pozytywne skutki. Bo tak to już jest, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wie o tym każdy, kto w złym, potrafi ujrzeć dla siebie dobro. Często się zdarza, że tylko poprzez zło dostrzega się inne możliwości, jest więc ono inspirujące a zarazem budujące.

Jeżeli Bóg i ja to jedno, warto skupić się na tej jedności, nie wdając się w czysto teoretyczne rozważania, nad tym, czy Bóg jest, czy też go nie ma, bo i tak do niczego nowego to nie doprowadzi, co najwyżej do kolejnych rozczarowań.

Rozważania Jakuba Sztajber

Świat oparty na dwóch rzeczach

Pewnie zastanawiasz się co ja wypisuje. Jak to 2 rzeczy skoro otaczają mnie miliony różnych form? Zgadza się, ale powstały one w wyniku użycia jednej z dwóch sił

Innej możliwości po prostu nie ma.

Jeśli myślisz, że chodzi o dobro i zło to się mylisz, ponieważ z obiektywnego (boskiego) punktu widzenia nic nie jest ani dobre, ani złe. ŚWIAT PO PROSTU JEST! To twój umysł interpretuje dane zdarzenie zgodnie z twoimi zasadami i poglądami. Dla ciebie zima może być czymś negatywnym (wysokie rachunki za ogrzewanie), natomiast dla właściciela stoku narciarskiego (wysokie zyski) wręcz przeciwnie. Jedna sytuacja, a dwa zupełnie inne stany emocjonalne. I kto tu ma racje? W końcu zima jest dobra? A może zła?

A tak naprawdę dla boga zima jak i cały wszechświat i rzeczy, się na nim dzieją po prostu SĄ. On nie ocenia tego w kategoriach dobro-zło. Akceptuje to zdarzenie takie jakie jest naprawdę, bez żadnych etykietek. nie interpretuje niczego, tylko doświadcza. Tobie radzę to samo, ponieważ TY JESTEŚ BOGIEM!!!

Jeśli więc wszystko jest neutralne, to co za dwie tajemnicze siły skoro bóg jest jeden? A więc istnieje tylko MIŁOŚĆ oraz dokładne przeciwieństwo, czyli STRACH. Wszystko pozostałe to pochodne tych dwóch stanów. Można więc by to uprościć i powiedzieć, że miłość jest dobra, a strach jest zły. Nie jest to prawdą, bo jak już pisałem, wszystko jest! I nie jest ani dobre ani złe. Rzeczywistość cechuje dualizm. Męski – żeński, góra - dół, prawda - fałsz... Nie możesz doświadczyć akceptacji, jeśli nie wiesz co to odrzucenie. Skąd możesz wiedzieć, czym jest miłość, jeśli nie wiesz, czym jest strach. To po prostu 2 przeciwne bieguny jednego.

Dlatego nieważne jest co robisz, tylko w JAKIM STANIE! Czy robisz coś z miłości, czy ze strachu. Oczywiście są pokrewne stany - przyjaźń, radość, wiara... oraz nienawiść, przygnębienie, brak wiary... ale wszystko sprowadza się do dwóch podstawowych uczuć. Nie wierzysz?

Pozwól, że ci to udowodnię. Przykładowo chodzisz do pracy, której szczerze nienawidzisz. Wstajesz wcześnie rano, spędzasz większość dnia z ludźmi, których nie lubisz i zarabiasz za to marne grosze. A wszystko ze STRACHU, że jak się zwolnisz, to nie będziesz miał na rachunki i jedzenie. A może jesteś od dłuższego czasu w toksycznym związku, ale BOISZ się z tym skończyć. Co powie rodzina, znajomi jeśli zerwiemy zaręczyny? A może marzy ci się własna firma ale LĘK przed niepowodzeniem cię paraliżuje. Można by tak wymieniać bez końca, ale przecież nie musi tak być! Masz przecież wolną wolę. Żebyś mógł wybrać miłość musisz mieć alternatywę strachu.

Ludzie zmieniają się z inspiracji (miłości), albo desperacji (strachu).

Dlatego jeśli chcesz mieć radosne i szczęśliwe życie musisz zmienić powody dla których działasz. A gdyby tak wszystko co robisz, mówisz, myślisz było przepełnione miłością? Widzisz różnice? Dlatego cokolwiek robisz, rób to z miłością. Czy gotujesz obiad, piszesz artykuł, ćwiczysz, rozwiązujesz problem... niech towarzyszy ci przy tym jakieś pozytywne uczucie. Postaraj się we wszystkim co cię spotyka dostrzec coś pozytywnego.

Czy nie lepiej zarabiać na chleb robiąc to co się kocha? Nawet jeśli robiąc to, co cię pasjonuje, na początku nic z tego nie masz. Czy dalej chcesz żyć w ciągłym strachu, że w każdym momencie mogą cię zwolnić. Czy warto z kimś brać ślub ze strachu przed samotnością? A nie lepiej poczekać na swój prawdziwy drugi biegun, który naprawdę kochasz? Pamiętaj, zawsze masz wybór! Mam nadzieję, że cię przekonałem, że warto kierować się w życiu miłością w codziennych sprawach.

Ktoś powiedział, że istnieją jedynie dwie rzeczy na świecie: bóg i strach.
Anthony de Mello PRZEBUDZENIE

A skoro BÓG JEST MIŁOŚCIĄ!!! to wszystko by się zgadzało.

Korzenie religii cz.2

Druga część artykułu, w którym autor stara się odkryć pochodzenie religii oraz wyjaśnić mechanizm jej powstawania. Kto nie chce wiedzieć, dlaczego wierzymy?

Nie ma potwierdzonych przypadków kierowania swoich myśli do boga w następstwie których następowałoby jego działanie. A prawdą nie jest to, że modlitwa nigdy nie zaszkodzi, bo bóg może równie dobrze polepszyć, albo pogorszyć sytuację petenta, gdyż nie ma argumentów za dobrocią bądź złem boga.

Zresztą często same religie są wewnętrznie sprzeczne, albo sprzeczne ze stanem faktycznym.

Próbowano także formułować dowody za lub przeciw istnieniu boga, jednak żadne się nie powiodły: argument kosmologiczny stoi w sprzeczności z mechaniką kwantową i kosmologią, argument teologiczny z istnieniem ewolucji i teorią strun, dowód ontologiczny z samą logiką, a Tomasz z Akwinu nie wziął pod uwagę możliwości, że byt doskonały, konieczny itp. jest bytem abstrakcyjnym, a nie od razu materialnym (więcej na stronie www.eioba.pl - a ja ci boga udowodnię).

Niepotwierdzone są również relacje o wszelkich cudach i objawieniach, gdyż nie ma możliwości ich powtórnej obserwacji w celu zweryfikowania. Co do opętań i przeżyć doświadczanych w stanie bliskim śmierci to mają one neurologiczne, psychiatryczne i psychologiczne wytłumaczenie. A sprawdzone niektóre przepowiednie biblijne są tak ogólnikowe i mało konkretne, że mało prawdopodobne jest aby nie sprawdziły się w ciągu kilkuset lat, jak to miało miejsce. Przypadki uzdrowień, objawień i innych rzekomych cudów są nieuźródłowione, a poza tym to, że czegoś jeszcze nie udało się wyjaśnić, nie oznacza, że wyjaśnieniem jest bóg.

Korzenie religii cz.1

Artykuł, w którym autor stara się odkryć pochodzenie religii oraz wyjaśnić mechanizm jej powstawania. Kto nie chce wiedzieć, dlaczego wierzymy? Chyba każdy kiedyś się nad tym zastanawiał.

Najprawdopodobniej ludzie zaczęli wierzyć w zjawiska nadprzyrodzone, bo była to dla nich najprostsza i dająca poczucie bezpieczeństwa i głębszego sensu odpowiedź na wiele pytań dotyczących funkcjonowania świata. Człowiek ma także wrodzoną skłonność do szukania ukrytych znaczeń w normalnych zjawiskach. Również wiele osób uważa, że to bóg jest źródłem moralności, a nie kłębek nerwów znajdujący się za skrzyżowaniem skroniowo-potylicznym. Jednak jak stopniowo ludzie wiedzieli coraz więcej, przestawali przypisywać poszczególne zjawiska np. bogom (choćby gdy odkryto mechanizm powstawania piorunów stało się jasne, że to nie Zeus je bezpośrednio zsyła). Ilość zjawisk przypisywanych siłom nadnaturalnym generalnie maleje od momentu powstania religii i najprawdopodobniej w niedalekiej przyszłości zmaleje do zera (już dominującą grupą religii nie jest politeizm, a monoteizm).

Religie rozwijały się w warunkach wzajemnej izolacji (z przyczyn geograficznych) i dlatego różnią się od siebie. Lecz mimo to, można w nich znaleźć wspólne schematy. To jest efekt tego, że zwolennicy danej religii na siebie oddziałują, a religie opierają się na podobnych mechanizmach socjologicznych i psychologicznych. W wielu religiach występują:

- bezpodstawne przekonania o życiu po śmierci,
- uważanie modlitwę za skuteczną, a na pewno nigdy nie szkodzącą,
- najprawdopodobniej błędne przekonania o prawdziwości wielu baśni lub rozbudowanej mitologii (mit o globalnym potopie, dawcy prawa, wielkiej wieży, stworzeniu świata) oraz personifikacja natury i pojęć abstrakcyjnych (np. nieba, Księżyca, Słońca i innych gwiazd, wody, powietrza, ognia, ziemi, roślin, zwierząt, zła, dobra),
- bezpodstawne przekonania o istnieniu potężnych istot których powszechnie nie widać lub są w inny sposób niedostępne (nie tylko bogowie, także duchy, anioły, diabły, itp.),
- układy z bogami: "coś za coś", czyli bezpodstawne przekonanie o możliwości wynegocjowania sobie pomocy u bogów (np. w zamian za ofiarę),
- rytuały, modlitwy, świątynie, ofiary, magiczne przedmioty, magiczne gesty, magiczne słowa, numerologia,
- kastę funkcjonariuszy religijnych: szamanów, kapłanów, mnichów, księży, pastorów, popów, imamów, rabinów, itp.

wtorek, 1 marca 2011

Waznosc badan medycznych we wczesnym stadium rozwoju dzieci

Profilaktyka zdrowotna to bardzo rozbudowana dziedzina medycyny, której znaczenia bardzo często nie doceniamy. Badania profilaktyczne mają na celu zarówno wczesne wykrywanie chorób, jak i zapobieganie im. Są bardzo istotne w leczeniu schorzeń osób dorosłych, ale jeszcze większe znaczenie ma ich konsekwentne stosowanie u najmłodszych dzieci.

Liczba badań lekarskich, jakim podlega malutki człowiek już w pierwszych miesiącach życia wydaje się być może dość duża. Pamiętajmy jednak, że wielu wypadkach są to różnego rodzaju kontrole, które w wielu przypadkach mogą przyczynić się do prawidłowego funkcjonowania organizmu naszej pociechy w przyszłości. Na wizytę u lekarza-pediatry powinna z niecierpliwością czekać każda mama. Tylko sumienna regularność może przyczynić się do uniknięcia poważnych schorzeń w przyszłości i zagwarantowania prawidłowego rozwoju maluchów.

Pierwszy kontakt noworodka z lekarzem ma miejsce już na sali porodowej. Przyjmujący poród lekarz dokonuje wstępnego określenia jego stanu zdrowia. Sprawdza czy budowa i układy wewnętrzne dziecka funkcjonują prawidłowo. Wielki nacisk kładzie się na badanie stawów biodrowych. W nieco późniejszym okresie na istotę badań skriningowych, zwanych przesiewowymi, które przeprowadza się u dzieci (ale także osób dorosłych) nie posiadających objawów chorobowych, a które w istotny sposób mogą przyczynić się do wykrycia choroby w jej wczesnej fazie.

Zdecydowanie pierwszy rok życia dziecka to czas najintensywniejszych wizyt kontrolnych. Pediatra przede wszystkim dokładnie sprawdza wagę i wzrost, ale przeprowadza też ogólne badania kontrolne. Lekarz sprawdza, czy na przykład maluch odpowiednio reaguje na bodźce słuchowe. Jeżeli specjalista zauważa jakieś nieprawidłowości w rozwoju dziecka, wtedy kieruje do rodziców do specjalisty: neurologa, ortopedy, okulisty, dermatologa, dietetyka... Jeżeli dziecko zostanie skierowane na wizytę do specjalisty w pierwszym miesiącu życia, nie jest to powód do zmartwień, chodzi o profilaktykę i uniknięcie problemów w przyszłości.

Wiadomym jest, że dziecko rozwija się już w okresie płodowym, po urodzeniu następuje intensyfikacja tych procesów nie zaś ich zatrzymanie, dlatego też tak bardzo ważne jest regularne sprawdzanie stanu zdrowia naszego dziecka, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być w porządku. Na badania warto wybrać się na choćby z uwagi na fakt, iż dysplazje stawów biodrowych u dzieci są coraz częstsze, zwłaszcza zaś u dziewczynek, które schorzenie to dotyka sześć razy częściej niż chłopców. Każdy niemowlak powinien mieć doskonale wpasowaną kość udową do wklęśnięcia w miednicy, zwanego panewką. W wielu przypadkach panewka ta jest jednak zbyt płytka, w innych kość udowa nie posiada jeszcze odpowiedniego kształtu i niestety nie pasuje do reszty mechanizmu, wtedy to mamy do czynienia z dysplazją stawów biodrowych, która niesie ze sobą całą gamę patologii. Przyczyny powstania dysplazji nie są do końca wyjaśnione. Pewnym jest natomiast, że wpływ na nią mają między innymi geny oraz relaksyna, czyli hormon giętkości wytwarzany przez organizm kobiety, który produkowany w trzecim trymestrze, po to by poród mógł odbyć się za pomocą metod naturalnych. Hormony te, które mają także wpływ na płód mogą mieć znaczenie przy budowaniu się elastyczności stawów biodrowych dziewczynek. Często znaczenie mają także czynniki mechaniczne, czyli komfort jeszcze nie narodzonych dzieci - ich ułożenie, waga jaką osiągają podczas życia płodowego. Ratunek jest prosty a jest nim rozpoznanie schorzenia we wczesnej fazie rozwoju dziecka. Propozycją jest wykonanie do trzeciego roku życia badania ortopedycznego połączonego z USG stawów biodrowych. Ze strony rodziców jest to niewielki wysiłek, zwłaszcza z uwagi na potencjalne rezultaty, dla dzieci minimum stresu - USG to metoda przeze wszystkim bezpieczna, ale także bezbolesna. Jak twierdzi Małgorzata Celuch Dyrektor Medyczny Linii Biznesowej Zdrowie z Falck Medycyna wcześnie wykonane badanie umożliwia wykrycie nawet mało rozwiniętego stanu patologicznego i szybkie wdrożenie leczenia, które umożliwi w wielu przypadkach w pełni zatrzymać rozwój stanu chorobowego bez konieczności przeprowadzania operacji chirurgicznych. Nie zawsze lekarz po "powierzchownym" oglądzie dziecka jest w stanie stwierdzić, czy dziecku coś dolega, dzięki badaniu USG pozbywamy się wszelkich wątpliwości. Jednak możliwości jest coraz więcej. Nie jest już koniecznym wkalkulowanie badań w koszty rodziców. Prywatne kliniki wchodzące w kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia wykonują tego typu badania w ramach umowy, co oznacza, że konsultacje i zabiegi wykonywane są bezpłatnie dla każdego ubezpieczonego. Taka praktyka ma na przykład miejsce w Centrum Medycznym Falck w Gdańsku zlokalizowanym przy ulicy Jana Pawła II, gdzie każda mama ma możliwość zabrania swojej pociechy na badanie.

Jako rodzicie powinniśmy zadbać, by badanie owo wykonano jak najszybciej. Najlepiej już w szpitalu, w pierwszym tygodniu od urodzin dziecka zrobić to może neonatolog. Badanie powtarzać należy regularnie w miarę wzrostu maluszka, bo tylko to zagwarantuje nam jego prawidłowy rozwój. Rozpoznanie stanu chorobowego tuż po urodzeniu aż pięciokrotnie zmniejsza liczbę dzieci wymagających leczenia operacyjnego i, co bardzo ważne, pozwala uporać się z problemem zanim dziecko zacznie podejmować próby chodzenia.

Tajemnica dlugich rzes

Gęste i dłuższe rzęsy to marzenie niejednej kobiety. To dzięki nim nasze oczy nabierają wyraźniejszego powiększenia, a spojrzenie jest wyjątkowo głębokie. W wielu kulturach piękne rzęsy uważane są za jeden z atrybutów atrakcyjności kobiety.

Nie wszystkie z nas urodziły się z długimi rzęsami. Niestety zakup dobrej maskary nie zagwarantuje nam wydłużenia rzęs. Dlatego, by optycznie przedłużyć rzęsy trzeba wiedzieć w jaki sposób je malować, albo też skorzystać z usług profesjonalnych gabinetów kosmetycznych, które oferują przedłużanie rzęs. Jeżeli zatem chcesz mieć dłuższe i bardziej podkręcone rzęsy w ważnym dla ciebie dniu, to koniecznie musisz swe rzęsy przedłużyć. W jaki sposób? Na to pytanie poniżej znajdziesz odpowiedź.

By mieć piękne rzęsy

Przedłużanie i zagęszczanie rzęs w sposób trwały to najnowszy kosmetyczny trend. Wiele kobiet w dzisiejszych czasach decyduje się na ten całkowicie bezbolesny, aczkolwiek czasochłonny zabieg. Syntetyczne rzęsy dobrej marki są najczęściej wykonywane z protein jedwabiu o naturalnym pochodzeniu. Takie rzęsy, swym kształtem, strukturą czy ciężkością są zbliżone do tych naturalnych. Profesjonalnie wykonany zabieg przedłużania rzęs powoduje, że doklejone rzęsy nie są zbyt ciężkie i nie obciążają naturalnego włosa. W związku z tym możemy czuć się swobodnie, bez jakiegokolwiek dyskomfortu.

Metoda dokładnego aplikowania rzęs polega na uzupełnianiu każdej naszej rzęsy jedną jedwabną rzęsą. Są to rzęsy wodoodporne, a zatem możemy bez jakichkolwiek obaw pływać, czy uprawiać gimnastykę na siłowni; można też korzystać z dostępnych kosmetyków do pielęgnacji oraz z wizyt w gabinetach SPA. Rzęsy jedwabne są obecne na naszym oku tak długo, jak długo trwa naturalny cykl życia rzęs. Jest to zazwyczaj sześć - osiem tygodni.

Jak przedłużyć rzęsy?

Takie pytanie zadają sobie liczne kobiety w różnym wieku. Niezależnie od tego ile mamy lat warto swe rzęsy przedłużyć. Metod przedłużania jest kilka. Dobrym pomysłem jest właściwe wykonanie makijażu przy pomocy odpowiednich kosmetyków. Inną skuteczną metodą jest przedłużanie rzęs metodą "jeden do jednego". Równie dobrym pomysłem na przedłużenie rzęs są trwałe zdobienia. Godne polecenia są bardzo lekkie jedwabne włoski, które doczepiane są włosek do włoska (wyżej wspomnianą metodą "jeden do jednego"). Na który sposób się zdecydować? O tym same zdecydujmy.

Długość i grubość sztucznych rzęs

Syntetyczne sztuczne rzęsy są dostępne w różnorodnych kolorach (fioletowy, czarny, brązowy, chabrowy, zielony i czerwony) i długościach. Grubość i długość syntetycznych rzęs jest indywidualnie dobierana. Są trzy grubości rzęs - cienkie, średnie i grube. Z kolei długość rzęs jest dostępna w 12 "rozmiarach".

W zależności od tego jaki "typ" rzęs posiadamy, kosmetyczka dobiera odpowiednie dla nas. Jeżeli na przykład mamy delikatne rzęsy, to dobierane są cienkie rzęsy, bowiem one nie obciążą zbyt naszych naturalnych rzęs

Dlaczego warto przedłużyć rzęsy?

Jedną z najważniejszych zalet przedłużania rzęs jest ich wodoodporność. Już nie musimy się obawiać, że sztuczne rzęsy odkleją się podczas pływania, czy korzystania z sauny i siłowni.

Drugą zaletą zabiegu przedłużania rzęs jest posiadanie zadecydowanie dłuższych i wyraźniejszych rzęs. Takie efektowne rzęsy niewątpliwie będą doskonale widoczne na ślubnych, czy studniówkowych zdjęciach.

Inną istotną zaletą sztucznych rzęs jest to, że nie musimy ich malować mascarą, by efektownie wyglądały. Syntetyczne rzęsy - niezależnie od warunków doskonale wyglądają i podkreślają piękno naszych oczu.

O tym koniecznie pamiętaj!

Po pierwsze - tuż po przeprowadzonym zabiegu przedłużania rzęs raczej unikaj korzystania z kąpieli parowych, saun, czy basenów. Dotyczy do najbliższej doby. Jest to koniecznością, gdyż klej służący do przyklejania winien właściwie zastygnąć.

Oprócz tego do zmywania makijażu powinno się używać tylko i wyłącznie wody zmieszanej z płynem do przemywania skóry twarzy. Pamiętajmy jednakże, by środki do demakijażu nie miały w swym składzie tłuszczu, bowiem ten w połączeniu z klejem może wejść w reakcję i wówczas doklejone rzęsy mogą odpaść.

Pamiętajmy jeszcze, ze dobra pielęgnacja przedłużonych rzęs gwarantuje nam jak najdłuższe rezultaty. Mogą one trwać nawet osiem tygodni. Tylko musimy co kilka tygodni przeprowadzić tak zwane dopełnienie rzęs.

Przedłużanie rzęs możesz wykonać sama!

Tak, jest to już możliwe do przeprowadzenia. Okazuje się bowiem, że dzięki zastosowaniu innowacyjnego produktu - Idol Lash przedłużone rzęsy możemy mieć niemal natychmiast. Wystarczy być posiadaczką wspomnianego produktu, by w kilka tygodni (bez wydawania sporej gotówki) cieszyć się powabnymi rzęsami. Idol Lash - specjalne serum -pozwoli nam uzyskać przedłużone i nieco pogrubione rzęsy w cztery tygodnie. Każda z nas po zastosowaniu Idol Lash będzie miała gęstsze, grubsze i znacznie ciemniejsze rzęsy w porównaniu ze stanem sprzed stosowania serum. Tylko ten produkt trzeba stosować już zawsze. I jeszcze jedno - jedna aplikacja (w ciągu dnia) wystarczy, aby nasze rzęsy były olśniewająco przedłużone.

Botoks - korzysci i zagrozenia

Botoks jest ostatnio bardzo modny. Moda ta przejawia się w organizowaniu tzw. botoks party. Imprez o charakterze spotkań towarzyskich, w trakcie których osoby w nich uczestniczące poddają się zabiegom wstrzykiwania botoksu i likwidacji zmarszczek (istniejących, lub co gorsza urojonych).

Część osób robi to z pełną beztroską nie zdając sobie sprawy z faktu, iż botoks (w rzeczywistości toksyna botulinowa) może doprowadzić do poważnych uszkodzeń w obrębie układu nerwowego a nawet chorób i śmierci. Notowano już takie przypadki i było ich całkiem sporo toteż tym bardziej dziwi niefrasobliwość uczestników i uczestniczek botoks party. Dziwi jeszcze bardziej, bowiem dostępne są znacznie neutralniejsze i naturalniejsze sposoby poprawiania urody i wygładzania zmarszczek. Może więc lepszym rozwiązaniem byłoby party z kwasem hialuronowym? Nie namawiam jednak do ich organizacji - takie zabiegi można robić jedynie w wyspecjalizowanych gabinetach i pod okiem specjalistów. Samodzielne ingerencje w ciało, choćby miały jedynie postać iniekcji (zastrzyków), celem poprawienia urody i usunięcia zmarszczek są z gruntu nieodpowiedzialnym działaniem.

Wróćmy jednak do botoksu i przyjrzyjmy się lepiej tej substancji, oraz efektom, jakie można z jej pomocą uzyskać.

Cym jest botoks?

Botoks (de facto botox - tak brzmi zarejestrowana handlowa nazwa preparatu) jest środkiem wytwarzanym z oczyszczonej toksyny botulinowej typu A. Toksyna ta jest z kolei produktem bakterii o nazwie Clostridium Botulinum (to jad kiełbasiany powstający m.in. w psujących się produktach spożywczych). Toksyna jest bardzo silna i jeśli dojdzie do jej spożycia może doprowadzić nawet do śmierci. Użyta w niewielkiej ilości i na dodatek rozpuszczona w roztworze soli przyczynia się jedynie do paraliżu mięśni i to tych włókien mięśniowych w które preparat został wstrzyknięty. W nielicznych przypadkach botulina rozprzestrzenia się nieco bardziej, efekt ten jednak szybko znika - pod warunkiem wszakże, że preparat zostanie umiejętnie wstrzyknięty.

Botoks wykorzystywany jest zarówno w chirurgii estetycznej jak i w leczeniu niektórych uprzykrzających życie dolegliwości (przykurcze). A czy faktycznie nie szkodzi? Jak twierdzą włoscy naukowcy botulina może przemieszczać się poprzez komórki nerwowe i w ten sposób rozprzestrzenić się po całym organizmie. Może też dotrzeć do mózgu, stąd już tylko krok do stwierdzenia, że botoks może jednak wywołać nieodwracalne szkody szczególnie wtedy gdy jest stosowany regularnie i bez umiaru. De facto wciąż jeszcze niewiele wiemy na temat długofalowych efektów oddziaływania tej substancji, bowiem kariera botoksu rozpoczęła się w latach osiemdziesiątych XX wieku, a to stosunkowo krótki okres czasu.

Na czym polega zabieg i kiedy stosuje się botoks?

Botoks jest wstrzykiwany w mięśnie zazwyczaj w serii niewielkich iniekcji z użyciem cieniutkiej igły. Zabieg jest prawie nieodczuwalny - uczucie mu towarzyszące porównywalne jest z lekkim ukłuciem owada. Toksyna zaczyna działać po kilku dniach od wstrzyknięcia, przy czym optymalne efekty uzyskiwane są mniej więcej po tygodniu. Botulina utrzymuje się w mięśniach przez kilka miesięcy - zależy to od indywidualnych reakcji organizmu pacjenta, zabieg wymaga więc powtórzenia dla utrzymania uzyskanych wcześniej efektów.

Z pomocą botoksu można skorygować większość zmarszczek mimicznych i zmarszczek pojawiających się w skutek przykurczu mięśni. Usuwa on (w rzeczywistości wygładza) kurze łapki i zagłębienia wokół ust (vide: botoks a usta). Najczęściej jednak stosowany jest do wygładzenia pionowych zmarszczek pomiędzy brwiami i zmarszczek poziomych na czole - tam też daje najlepsze efekty nie wpływając znacząco na mimikę reszty twarzy.

Bezpieczeństwo

Jak po każdym zabiegu mogą pojawić się skutki uboczne. Najczęściej osoby stosujące botoks mówią i kilkudniowym bólu głowy pojawiającym się i utrzymującym po wstrzyknięciu preparatu (już to przemawiałoby za tezą, że botulina rozchodzi się po ciele drogą jaką są dla niej komórki nerwowe). Poza tym przedawkowanie może skutkować poważnymi chorobami a nawet śmiercią. W ciągu zaledwie trzech lat zanotowano niemal 1500 przypadków zachorowań i zgonów w wyniku zastosowania botoksu. Większość tych przypadków dotyczyła osób, które poddały się kosmetyce z jego użyciem, zaledwie kilkanaście procent osób zachorowało bądź zmarło wskutek użycia botoksu w ramach leczenia dolegliwości zdrowotnych.

Czy warto stosować botoks?

Moim zdaniem nie. To mimo wszystko toksyna i choć używa się jej w niewielkich ilościach długofalowo może znacznie zaszkodzić. Lepiej zdecydować się na zabiegi powiększania ust i spłycania zmarszczek z zastosowaniem kwasu hialuronowego bądź kolagenu. Substancje te są w miarę neutralne (na kolagen czasami reagujemy uczuleniem, kwas hialuronowy nie uczula) i naturalne, a przede wszystkim równie skuteczne jak botoks.