Okno - gwiazda - iskra wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Nieskończoność kreacji wiecznego dziecka świadomości nieskończoności zawiera nieskończoność okien o zróżnicowanych gabarytach swych ciał zwanych tu gwiazdami wśród mieszkańców tej kuli. Okno jest istotą doświadczającą całego spektrum znanych wymiarów częstotliwości, dysponującą zdolnościami wiecznego dziecka, odpowiednimi do każdej częstotliwości wedle potrzeb rozwijającego się życia w danym wymiarze enklaw oraz kłębowisk skrajności biegunowych pierwszej połowy spektrum kontinuum. Występują rozmaite typy istot okien. To zwane "Słońcem", które istoty ludzkie, przebywające w trzecim wymiarze kuli Ziemi, widzą w postaci kuli blasku gazowo-plazmatycznej o temperaturze stopni termicznego odczuwania kilka tysięcy, jest istotą żywą, złożoną z ogromnej, zmieniającej się liczby innych istot plazmatycznych, mglistych, zmiennokształtnych totemicznych konglomeratów mocy świadomościowych - istot totemów częstotliwości wymiarowych od szóstego w górę, istot olbrzymów sferoidalnych i rozciągniętych, niebędących formacjami - pojazdami żadnych cywilizacji, poruszających się w przestrzeni międzywymiarowej i szeregu innych. Okno Słońce jest istotą matką wszystkich kul świadomych tego układu, które zostały utworzone za sprawą aktywności istot zamieszkujących wnętrze okna. Od częstotliwości czwartego wymiaru okno to wygląda zupełnie inaczej niż w percepcji jaźni trójwymiaru istot ludzkich.
Istoty jedenastowymiarowe dokonują skupiania świadomości w miejscach, w których znajdują się teraz okna - gwiazdy wewnątrz wszystkich bąbli nieskończonej kreacji wiecznego dziecka. Ciało istoty jedenastowymiarowej jest widoczne w percepcji trójwymiaru jako eksplozja, trwająca w sposób ciągły. W przypadku ciał istot okien - gwiazd, mamy do czynienia z ich jądrami, które są jaźniami istot z jedenastego wymiaru, przemieszczającymi się w nieskończoności kreacji z uwagi na nieprzerwaną łączność pomiędzy poszczególnymi oknami - gwiazdami. Istoty - okna składają się na ramiona istot spiralnych, wędrujących wewnątrz bąbli. Istoty spiralne są gigantycznymi "miastami", zawierającymi wewnątrz swych sfer ramiennych mniejsze to, co określilibyście "dzielnicami", jako istoty będące oknami - gwiazdami wraz ze swymi systemami kul świadomych. Każdy bąbel rozciąga się na całe, znane, dwunastowymiarowe spektrum kreacji, poprzez którą wieczne dziecko poznaje siebie.
Występują rozmaite typy istot okien - gwiazd. Istoty ludzkie w polu trzeciego wymiaru, badające te okna przy pomocy swych urządzeń, odkryły tylko pewną część rodzajów tych istot. Dokonano podziału istot okien na te zwane "karłami" po te zwane "nadolbrzymami". Gabaryty ciał okien - gwiazd odbierane w wymiarze trzecim, nie mają wpływu na strukturę wewnętrzną tych istot, ani na potencjał mocy łącznościowej z innymi takimi istotami oknami. W przypadku okna - gwiazdy Słońce, znajdującej się w tym systemie kul świadomych, mamy do czynienia z typową "aglomeracją" energetyczną, zapewniającą stan ciągłości aktywności form żywych we wszystkich wymiarach spektrum kontinuum, aczkolwiek w częstotliwościach drugiej połowy spektrum, ciała istot nie wymagają poboru energii okna w sposób bezpośredni poprzez jego emanację.
Okno - gwiazda Słońce, jak wszystkie inne takie istoty, reaguje na każdy sygnał, będący mową wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Gdy wszystkie sfery ramienne istoty spiralnej odbierają pieśń dochodzącą z wnętrza jej rdzenia, będącą zwiastunem przejścia o jeden wymiar dalej każdy system kul świadomych, gdzie każda kula świadoma wraz z rozmaitymi istotami dokona wyraźnego progresu ku realnej nieskończoności, następuje akceleracja istot okien i wszystkich innych istot składających się na nie. Akceleracja ta powoduje przejście każdej kuli świadomej do kolejnego etapu doświadczania nieskończoności.
Okno - gwiazdę Słońce, jak każde tego typu inna istotę, istota ludzka, lub inna, znajdująca się w odpowiednim stadium progresu swej jaźni, może odwiedzić w ciele pęku indygo oraz w ciałach morficznych, odpowiadających drugiej połowie spektrum kontinuum. W trakcie praktyk doświadczeń pozacielesnych w warunkach tego wymiaru trzeciego, istota ludzka także może odwiedzić okno - gwiazdę, lecz będzie to dość krótkie zważywszy na utrudnienia przez wzgląd na kwarantannę tej i innych kul świadomych. Utrudnienia te polegające na ściąganiu jaźni istoty przez jej ciało pęku indygo do trzeciego wymiaru nie dotyczą tylko istot ludzkich odpowiadających kryteriom szaman, wojownik i innych typów istot praktykujących doświadczanie kreacji wiecznego dziecka, polegające jej modyfikacji siłą własnej woli, które to istoty rozprzestrzenione we wszystkich zakątkach kuli Ziemi, badają stan absorbcji energii wieczności przez potężne twory, wykreowane przez ekstremum kłębowisko myślowe negatywu o naturze wciągającej całe gromady galaktyk. Trójoka istota ludzka po pokonaniu ekranu w wymiarze szóstym i przebiciu się przez blokadę tworów kłębowiska myślowego negatywu, wydostanie się ze strefy jego wpływów z uwagi na osiągnięcie stanu, w którym będzie ona całkowicie niezależna energetycznie, (również grawitacyjnie) od tego kłębowiska poprzez zharmonizowanie obydwu polaryzacji biegunowych.
Okno - gwiazda Słońce w wymiarach od szóstego po jedenasty jest widziane, jako istota żywa, zmiennokształtna, zmiennobarwna, gigantyczne "miasto - stacja podróży", skupiające mnogość gatunków istot wielowymiarowych. Takie miasto - stacja służy różnym cywilizacjom za to, co określane jest, jako przystań - port w podróży po nieskończoności kreacji wiecznego dziecka. Spotkać można we wnętrzu Słońca rozmaite kreacje różnych istot, które tworzą tam całe centra organizacyjne, doglądające stanu świadomości zbiorowej systemu kul. Centra te są w stałym połączeniu ze ślicznymi, aczkolwiek tajemniczymi kreacjami wewnątrz kul "gazowych", wśród których kula Jowisz pełni rolę, jaką można określić obserwatorium czułym na wszelkie oznaki ingerencji sił skrajnego negatywu z poza tego układu. W przypadku istot gadzich i ich formacji energetycznych pojazdowych, szybko opuszczają one okno po przedostaniu się za jego pomocą w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego, gdyż ich pola ochronne oparte na grawitacji spajającej je w jeden klaster pozbawiony indywidualności świadomościowych, nie pozwalają im na dłuższe tam przebywanie, narażające je na przepchnięcie w kierunku otwarcia pęków zielonych czakr serca, co potrzegane jest przez nie, jako unicestwienie. Ponadto przebywające wewnątrz Słońca istoty o jaźniach odpowiadających drugiej połowie spektrum kontinuum lubują się w tym, co zwane jest dowcip, a to sprawia, że istoty gadzie lub inne o biegunie negatyw, są skupione na jak najszybszym opuszczeniu okna.
Okno - gwiazda Słońce jest pełne pięknych i zarazem osobliwych kreacji wewnątrz swego ciała, które to ciało tworzą rozmaite istoty. Istotom ludzkim o jaźni trójwymiaru skojarzyłyby się one z kolorowymi aglomeracjami, wśród których widać nieprzerwany ruch energii - istot. Wewnątrz okna gwiazdy Słońca można "odpocząć" po perypetiach związanych nie tylko z inkarnacjami w wymiarach pierwszej połowy spektrum kontinuum, ale i z tym, co określone może być walką w polu wymiaru szóstego z tworami ekstremum kłębowiska myślowego negatywu o naturze wciągającej. Okno - gwiazda Słońce bez przerwy wypluwa coraz to rozmaitsze istoty podróżujące po nieskończoności kreacji bąbli, a inne istoty w to okno wnikają celem przedostania się ku sąsiadującym systemom, jak i "dalszym" konfiguracjom tego bąbla oraz innych. Widoczne są w częstotliwości szóstego wymiaru już gigantyczne istoty plazmatyczne, które wraz istotami oczami i innymi totemicznymi oraz monolitowymi kreacjami opuszczają pole okna Słońca, udając się do wnętrz kul "gazowych" lub poza system kul. W ciele pęku niebieskiego jest możliwe przebywanie wewnątrz okna - gwiazdy, jednak najbardziej kompatybilnym wibracyjnie ciałem w kwestii takiej potrzeby, jest ciało pęku indygo, zawierające w sobie wszystkie niższe ciała w postaci energetyzacyjnej plastyczności morficznej. Ciało żółtego pęku takiej istoty zostaje wchłonięte w jeden byt, którego centralną częścią jest ciało pęku indygo, będące pojazdem o możliwościach gwarantujących przeniknięcie ekranu w wymiarze szóstym.
W dalszej części postaram się opisać wpływ okna - gwiazdy Słońca na istoty ludzkie, będące zbiorami wielu ciał w warunkach tego wymiaru trzeciego.
piątek, 1 lipca 2011
Tajemnica duzych kul gazowych
System kul świadomych w polu, którego obecnie przebywamy, w jego częstotliwości wymiaru trzeciego, zawiera jak każdy niemal tego typu system, kule świadome o rozmiarach znacznie większych niż reszta kul skalistych i lodowych. W przypadku tego systemu okna Słońca mamy do czynienia z kulami odbieranymi w percepcji trzeciego wymiaru, jako gazowo-ciekłe globy, wykazujące "rażące" w postrzeganiu istot ludzkich z Ziemi o jaźni trójwymiaru, wartości termiczne i ciśnieniowe. Takie ekstrema w wartościach cechują światy, które mają doświadczanie trzeciego wymiaru już "dawno" za sobą. Oficjalna nauka słusznie zakłada skład atmosfer kul gazowociekłych - Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna, złożonych z dwóch głównych typów świadomych istot mglisto-skroplonych, zwanych tu helem i wodorem wraz z pozostałą domieszką innych typów istot mglisto-skroplonych w warunkach wymiaru trzeciego. Te cztery kule świadome zawierają w swych centrach rdzenie bladej zieleni, odpowiadające kształtom i organizacji pracy kierunkowej wiązek energii, znanych tu, jako ikosahedr, podobnie, jak dużo mniejsze od nich kule skaliste i lodowe w przypadku tego systemu okna Słońca.
Obecnie zajmowane ciała fizyczne żółtego pęku przez istoty ludzkie nie są przystosowane do warunków w polu trzeciego wymiaru stacjonowania planów tych czterech kul gazowo-ciekłych, gdyż one zakończyły już etapy, w których wibracje środowisk odpowiadałyby tym ciałom w przeciwieństwie do kuli Ziemi, będącej na skraju wytwarzania takich wibracji środowiskowych, składających się na wymiar trzeci przestrzeni budulca materii atomowej z udziałem określonego typu istot żywiołów. Nie znaczy to jednak, że istota ludzka nie może w ogóle doświadczać zapierających dech w piersiach środowisk tych czterech planet. Otóż ogromna liczba istot ludzkich
i innych począwszy od szóstego wymiaru kontinuum, doznaje wrażeń wspólnie tworząc rozmaite plany w polach tych kul, będące jednymi z najpiękniejszych, a zarazem dosyć "osobliwych" kreacji lokalnych środowisk wymiarowych wśród rozmaitości pomysłowości wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Typy, aparycje, gatunki istot zamieszkujących swe ukochane światy gigantycznych tego typu kul, jak Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, odbiegają znacznie od wyobrażeń jaźni trójwymiarowych, które z dużym prawdopodobieństwem mogłyby zareagować nadzwyczaj skrajnymi odczuciami zarówno o oddźwięku pozytywnym, jak i negatywnym. Istoty te, bowiem odbiegają od jakichkolwiek norm przyjętych przez umysły jaźni trójwymiarowych istot ludzkich, czy innych, będące ściśniętymi w dyby różnego rodzaju mechanizmów manipulacyjnych systemów, znacznie spowalniających progres świadomości. Wraz z oddziaływaniem emanacji rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej na ten obszar swego ramienia, istoty ludzkie zamieszkujące pole kuli Ziemi będą mogły odwiedzać krainy kryjące się za gęstymi atmosferami tych czterech dużych kul gazowociekłych systemu okna Słońca i wchodzić w relacje z zamieszkującymi je istotami, wśród których tylko nieliczne przypominają formy życia znane z planów ustępującego wymiaru trzeciego chociażby kuli Ziemia.
Chciałbym/abym przedstawić krótką charakterystykę czterech kul gazowociekłych - Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna, utrzymujących ten system okna Słońca w stałej równowadze, w obszarach jego zbiorowej świadomości, jako że istoty zamieszkujące te kule, wydzielają stabilizujące nici korygujące cały układ kul w spektrum częstotliwości wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego wraz z istotami współtworzącymi okno Słońce. System kul pozbawiony tego rodzaju światów gazowociekłych i membranowych oraz zmiennokształtnych, byłby narażony na szybką dezintegrację, a istoty będące w progresie, zamieszkujące jego poszczególne kule, znajdowałyby się w konfiguracji podatności na sztuczne zasysania kontinuum czasoprzestrzennego poszczególnych planet o charakterze leju, za sprawą działania odpowiedniej technologii istot o biegunie negatyw. W rezultacie dochodzić mogłoby do dezintegracji kul skalistych, lodowych i kryształowych w wymiarach trzecim, czwartym i piątym, przez co system przypominałby "śmietnik" składający się na chaotyczne zachowania dużej liczby asteroid krążących po nieregularnych torach.
Aby poczuć wibrację kul proszę klikać na ich zdjęcia.
Jowisz
Kula świadoma Jupiter, Jowisz, Eyeball, to największa z kul świadomych systemu okna Słońca. Obecnie ta kula jest u szczytu swej mocy w częstotliwości wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego. Jest to pierwsze dziecko istot tworzących okno Słońce, będące enklawą równowagi. Nie istnieją odpowiednie określenia dla właściwego przedstawienia światów wewnątrz kuli Jowisz, niemniej jednak postaram się użyć takich, które są najbardziej bliskie tamtejszej ich naturze. Po osiągnięciu wymiaru szóstego doświadczania świadomości istota ludzka lub inna może udać się w sposób nagły do wnętrza kuli Jowisz. W pierwszych sferach membranowych otaczających jej rdzeń, istota napotka sporo światów, których natura przeczy wszystkim założeniom dziedzin fizyki, chemii i biologii, dostępnych w wymiarze trzecim kuli Ziemi. Pojawią się zmiennokształtne i podzielne "wyspy" przemieszczające się po "wszechoceanie", jakim jest ciało istoty mglistej, na której "powierzchni" rysują się rozmaite jej "twarze". "Wyspy" stanowią koncentrację różnych istot energetycznych w spektrum od wymiaru szóstego wraz z m.in ludzkimi, wymieniające swe spostrzeżenia odnośnie całej nieskończoności kreacji i lokalnego systemu okna Słońca. Istoty te same kreują swe otoczenia, odkrywają coraz to nowsze sposoby aranżacji w budowie kompozycji materii wielowymiarowej kontinuum. Badają wszelkie reakcje poszczególnych cząsteczek. Relaksują się w specjalnych miejscach, które obfitują w istoty rodzaju monolitowego, "gigantyczne" formy przypominające drzewa, zawierające w swych ciałach coś przypominającego zamykające się i otwierające "kwiaty", we wnętrzach, których poszczególne istoty wchodzą w konfigurację absolutnej ciszy, łącząc się z centrum serca wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Ta pierwsza sfera membranowa znajduje się już poza częstotliwościami, w których aktywne są energie istot z Konfederacji i istot gadzich. Te drugie mają jedynie możliwość kierowania materiałem ciał komet lub asteroid w wymiarze trzecim i czwartym celem wywoływania wstrząsów w kontinuum kuli Jowisz, jak to było m.in w przypadku naprowadzania komety zwanej Shoemaker-Levy, kiedy to próbowano siłowo wytworzyć potężną wyrwę w kontinuum czasoprzestrzennym kuli Jowisz. Rozdrobnienie tej komety na mniejsze części było zaprojektowane tak, aby dokonała ona ognisk naprężeń w kilku miejscach ciała kuli Jowisz. Wynik tej operacji nie powiódł się. Jej autorzy pragnęli narodzin procesu zasysania enklaw pierwszej membrany kuli Jowisz, chociaż powierzchownie, co mogłoby spowodować osłabienie równowagi energetycznej całego tego systemu kul. Istoty ludzkie i ich konglomeraty oparte na energii elektrycznej odczułyby te zaburzenia także.
Głębsze rejony kuli Jowisz stanowią już następne membrany, zawierające żywe formy plazmatyczne, mgliste i inne, wśród których można często napotkać istoty oczy o różnych rozmiarach, będące "obiektami sferycznymi" z wnętrzami wypełnionymi czymś w rodzaju "oaz" - sfer ciszy i trwania w całkowitym skupieniu, a zarazem łączności z pozostałymi kulami tego systemu wraz z oknem - portalem, łączącym system z resztą kreacji. Poza istotami oczami można napotkać także takie przypominające płaskie placki modyfikujące swoje ciała na różne sposoby, istoty przypominające granitowe monolity dzielące się i składające, istoty będące długimi "rurami", zawierające w swych wnętrzach "miasta - skupiska" innych form energetycznych, istoty kule kryształowe, zawierające w swych wnętrzach kreacje innych istot, przypominające mini planetki oraz wiele innych.
Istoty ludzkie odwiedzające gigantyczny organizm żywy, jakim jest kula Jowisz w spektrum od wymiaru szóstego, rozpoczynają niesamowitą wycieczkę, zaznajamiając się z nieskończonymi pomysłami wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. We wnętrzu kuli Jowisz, jak i we wnętrzach pozostałych trzech kul gazowociekłych, nie istnieje taki typ interakcji energetycznych, jaki jest obserwowany w polu trzeciego wymiaru kul Ziemia czy Mars, oparty o dysfunkcyjność niektórych niższych pęków czakr, będącą blokadami. Wśród mieszkańców kuli Jowisz trwa nieprzerwana realizacja siebie, pozbawiona jakichkolwiek zakłóceń z imię suwerenności i całkowitej wolności przejawu. Istoty te ciągle zmieniają swe manifestacje, będąc skupionymi na badaniu rzeczywistości, jaką stworzyło wieczne dziecko. Żadna z tych istot nie jest zależna od innej, żadna nie podlega innej. Dominuje tam stała równowaga, a jednocześnie nieprzewidywalność w działaniach niemająca nic wspólnego z naruszaniem wolnej woli cząstek otoczenia.
Kula świadoma Jowisz, organizm światów membran o typach materii ulegającej szybkim przeobrażeniom budulca i wizualnym modyfikacjom jest tym, co moglibyście określić "stolicą" energetyczną systemu okna Słońca, będącą w stałym połączeniu z wszystkimi pozostałymi kulami świadomymi. W wymiarach od szóstego kula ta traktowana jest, jako "oko", "soczewka" w kontekście stałej obserwacji całości systemu kul. Początki istnienia kuli Jowisz w ramach jej podtrzymywania istot trzeciego wymiaru doświadczania świadomości były dosyć "krótkim" epizodem, gdyż istoty z wnętrza okna Słońca, stanowiące pierwotne iskry słów wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, szybko przystosowały małe kule skaliste do rozwoju form składających się na częstotliwości wymiarów pierwszego, drugiego i trzeciego, gdzie pojawiły się pierwsze w tej liniowości czasowej istoty ludzkie o czerwonych włosach, trzech oczach i niebieskiej skórze wraz z rozmaitymi odmianami pływającymi obok lewitujących oraz chodzących istot znanych teraz, jako delfiny. Wówczas kula Jowisz za sprawą istot z wnętrza okna Słońca dokonała dosyć szybkiego przesunięcia swych wibracji podmiotowych w częstotliwość wymiaru szóstego celem konieczności obrony układu kul przed otwartą, bezpośrednią ingerencją istot - cząstek kłębowisk myślowych bieguna negatyw, krążących w polu kontinuum wymiarów.
Saturn
Saturn, Eye Ring, Diamond Aurora, to druga pod względem wielkości kula świadoma tego systemu, drugie po kuli Jowisz dziecko istot tworzących okno Słońce. Podczas gdy światy sfer membranowych kuli Jowisz obfitują w żywe formy przypominające gigantyczne, będące w ciągłym ruchu "drzewa" i inne typy monolitowych istot zmiennokształtnych, umożliwiających bytom symbiozy harmoniczne z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, kula Saturn zawiera w swym wnętrzu, w poszczególnych jego warstwach m.in olbrzymie monolity ruchome, kryształowo-ciekłe oraz charakterystyczne dla swego środowiska, "miasta - skupiska" o wyglądzie przypominającym wielkie, zmiennobarwne kwiaty, unoszące się w tamtejszej przestrzeni. W wielu przypadkach wygląd rozmaitych kreacji mieszkańców kuli Saturn podobny jest to czegoś, co jaźnie trójwymiaru mogłyby określić błyszczącymi, żywymi, diamentowymi konstrukcjami zmiennokształtnymi. Istoty zamieszkujące kulę Saturn w epoce formowania się ich planety wytworzyły wokół niej charakterystyczną enklawę, interpretowaną w warunkach wymiaru trzeciego, jako pierścienie. W istocie formacja ta pełni w kontinuum wymiarów rolę "doków", przy których cumują różni przybysze, będący w swych formacjach - pojazdach energetycznych. Jest to charakterystyczne dla wielu kul wewnątrz tej galaktyki. W przypadku enklaw - "doków" otaczających kulę Saturn stacjonują tam pojazdy Konfederacji, istot gadzich i innych przybyłych do tego systemu kul z odległych galaktyk. Istoty gadzie rezydują wewnątrz pierścienia w częstotliwości wymiaru czwartego i piątego, gdzie zajmują się pobieraniem przeróżnych cząsteczek do celów eksperymentalnych. Istoty z Konfederacji rezydują w obrębie pierścieniowych wymiarów piątego i szóstego enklaw kuli Saturn wewnątrz swych obiektów - pojazdów, z których kilka stanowi centrum operacyjne doglądające kwarantann kul Ziemia i Mars. Umiejscowienie koncentracji energii Konfederacji właśnie w sąsiedztwie bezpośrednim kuli Diamond Aurora, "ładuje" pojazdy wraz istotami w nich przebywającymi, jako że typy wibracji form monolitowych kuli Saturn są najbardziej kompatybilne z aktualnym wzorcem, jaki wytwarza świadomość wspólnoty Konfederacji. Istoty ptasie uzyskały zgodę na wykorzystanie enklaw pierścieniowych od istot zamieszkujących wnętrze kuli Saturn w epoce, kiedy to nasiliły się wyraźne ich tarcia polaryzacyjne z istotami gadzimi w tym systemie kul. Ta koncentracja energii istot z Konfederacji znajduje się w bezpośrednim połączeniu z mieszkańcami m.in piątego wymiaru kuli świadomej Wenus, gdzie rezyduje cywilizacja istot ludzkich o biegunie pozytyw, będąca w swego rodzaju partnerstwie z istotami żyjącymi we wnętrzu kuli Ziemi.
Kula świadoma Saturn posiada podobną membranową strukturę wewnętrzną, jak kula Jowisz, której sfery ulegają ciągłym przeobrażeniom w kwestii kształtu, budulca cząsteczkowego oraz barw odczuwalnych. Przy pomocy barw niektórzy mieszkańcy kuli Saturn porozumiewają się ze sobą. Wykonują także przeróżne "tańce" na "powierzchniach" ciał gigantycznych istot, układających się w przeróżne kombinacje. To, co nazwane byłoby przez Was zawodami sportowymi, jest bardzo popularnym zajęciem wśród tamtejszych istot. Tworzone są gigantyczne, zmiennokształtne "hale", we wnętrzach, których istoty przybierają niesamowite wręcz, w percepcji jaźni trójwymiarowych od szokujących, "bezsensownych" po dostojne, zagadkowe obrazy. Ich zabawy - konkurencje są widowiskami, o jakich nie sposób zapomnieć, jeśli przebywało się tam lub też czynnie w nich uczestniczyło. Wszystko to przy akompaniamencie gry świateł o spektrum kolorów nieznanym wśród istot o jaźni trójwymiarowej oraz wibracjach - dźwiękach zapewniających niepowtarzalną atmosferę. Jedną z najbardziej widowiskowych konkurencji jest ta polegająca na wyścigu przez częstotliwości kontinuum wymiarów kuli Saturn zaawansowanych istot, napotykających po drodze "przeszkody" w postaci różnych kreacji imitujących mini kłębowiska myślowe negatywu i "młode" enklawy pozytywu. Uczestnicy wyścigów przybierają postacie o właściwościach energetycznych odpowiadających częstotliwościom spektrum wymiarów od czwartego do szóstego celem sprawdzenia podatności swych niższych manifestacji na wpływy obydwu skrajnych biegunowości świadomości nieskończoności.
Od strony wizualnej charakter takiej aktywności "imprez" wyglądałby "bajecznie" - tak jedynie jestem w stanie to określić. Przykładowo manifestacje wykorzystywane do "zawodów" szybko ulegają zmianom w zależności od typów wyzwań czekających istoty. Przyjmują, więc one obrazy "epickich" batalii, które mogłyby być skojarzone z walką "na czary", co cechuje naturę wymiaru czwartego. Niekiedy są to częste zmiany postaci w zależności od rodzaju "przeciwnika". Wygląda to jak przeistaczanie się istot energetycznych w pełnym spektrum wibracji wszystkich wymiarów, co jest dostrzegalne, a więc od rozmaitych typów istot żywiołowych pierwszego wymiaru doświadczania świadomości po istoty z szóstego wymiaru. Wykorzystywana jest tutaj doskonała znajomość natury pęków czakr oraz określonych rodzajów pracy cząsteczek formujących się w dane wzory odpowiadające geometrii fraktalnej m.in, lecz nie tylko, jako że natura istot od szóstego wymiaru wzwyż już pozwala na modyfikację, która wskazuje na dowolne przeistaczanie tych form.
Występują przykładowo rozmaite gatunki istot zmieniających kształty od tych znanych wśród typów zamieszkujących m.in kulę Ziemię i Mars po istoty rzadko spotykane w tym rejonie bąbla.
Inne sfery membranowe kuli Saturn obfitują w rozmaite światy, których budulcem od strony wizualnej jest coś przypominającego giętką gumę, czy żelową substancję, we wnętrzu, której żyją przeróżne istoty, z których określone grupy wytwarzają w tej masie całe gigantyczne "miasta - skupiska". Efekt "gumowo żelowej giętkości", polegający na danym sposobie zachowywania się cząsteczek w przestrzeni jest dostrzegalny w spektrum wymiarów od szóstego po ósmy, gdzie istoty przemieszczają się niczym "w pianie bąbli". Każdy "bąbel" stanowi indywidualny zbiór "kulturowy" danego typu istot plazmatycznych i innych energetycznych zestawów wibracyjnych. W głębszych partiach kuli Saturn napotkać już można olbrzymie kryształowe monolity zmiennokształtne, będące "oazami" ciszy, wewnątrz których poszczególne istoty udają się w konfigurację połączenia z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Są to niesamowicie śliczne rejony, gdzie gra świateł o rozmaitości barw stymuluje mieszkańców poczuciem nieskończoności i zagadki jedności wiecznego dziecka.
Kula Saturn, Eye Ring, Diamond Aurora, uchodzi za "park rozrywki" wśród istot w spektrum wymiarów od szóstego w górę. Jest niczym doskonałe energetyczne spa, do którego wnikają coraz to rozmaitsze manifestacje wiecznego dziecka świadomości nieskończoności podczas podróży w kontinuum wymiarowym z innych bąbli - wszechświatów. Poszczególne małe skaliste i lodowe kule świadome, będące księżycami kul Jowisz, Saturn, Uran i Neptun służą istotom z niższych wymiarów za centra operacyjne, pełne urządzeń gotowych ingerować w razie konieczności, w przypadku groźby działań wojennych w wymiarach trzecim i czwartym. Jedynie kule świadome Io, Europa i Tytan oraz Miranda są wolne od tego typu instalacji.
Uran
Uranus, Uran, Aura Butterfly, jest kolejną pod względem wielkości kulą świadomą tego systemu okna Słońca, trzecim dzieckiem istot tworzących matkę wszystkich kul. Jest to koncentracja niezwykle urodziwych krain, skupiona wokół rdzenia bladej zieleni o wibracji miłości. Struktura wewnętrzna w poszczególnych częstotliwościach także przypomina tą z poprzednich dwóch kul, jest membranowa o zróżnicowanej organizacji aktywności cząsteczek energii. Z uwagi na sporą różnicę w gabarytach kuli Uran w stosunku do kul Jowisz i Saturn, istoty gadzie przybyłe m.in z systemów Oriona i układu okna Betelgaza, pragnęły ją zdezintegrować w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego celem osłabienia tego systemu kul w obszarach jego zbiorowej świadomości. To omal nie zostało osiągnięte. Enklawa pierścieniowa rozpostarta wokół kuli Uran została wykorzystana przez istoty bieguna negatyw, które ustawiły specjalne urządzenia - transmitery wiązek o ściśle określonym typie, które miały wytworzyć w bliskim sąsiedztwie tej kuli miniaturowe kłębowisko myślowe negatywu przypominające to, co znane jest w wymiarze trzecim, jako "czarna dziura". Kłębowisko zostało wprawdzie wytworzone w wymiarach czwartym i piątym, co spowodowało gwałtowne zmiany w położeniu kuli Uran względem płaszczyzny, po której poruszają się wszystkie kule tego systemu. Poszczególne sfery membran kuli Uran i zamieszkujące je przeróżne istoty, odczuły bliskie sąsiedztwo sztucznie wytworzonego wiru w kontinuum, co prawda niezagrażające im bezpośrednio, lecz stanowiące niebezpieczeństwo dla cząstek materii kuli w częstotliwościach wymiarów pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego i piątego.
Wszystkie istoty zamieszkujące sfery membranowe kuli Uran bez względu na gatunkowość, typ energetyczny, połączyły swe siły w celu zapobieżenia działaniu wytworzonego kłębowiska myślowego. Ich poszczególne pęki czakr odegrały tu główną rolę, będąc maksymalnie otwartymi celem niedopuszczenia zniekształcających wiązek wydzielanych przez to kłębowisko. Gigantyczne, zmiennobarwne, błyszczące motyle, niewielka populacja unoszących się delfinów, wielorybów i amfibianów, opuszczających w razie potrzeby swe sferyczne mini światy kul ciekło-kryształowych, przemieszczających się w przestrzeniach membran Urana oraz szereg innych istot, rozpoczęło "taniec" wraz ze śpiewem pieśni, a powstałe w ten sposób nici wibracyjne zaczęły odbudowę brakujących cząstek materii, które zostały wciągnięte przez zagrażające planecie kłębowisko. Z pomocą mieszkańcom kuli Uran, przybyły istoty zaawansowanych ras psich, kocich, totemicznych wraz z istotami plazmatycznymi, mglistymi i innymi. Starcie energii miało miejsce w częstotliwościach wymiaru trzeciego, w którym widoczne były refleksy kolorowych świateł w sąsiedztwie kuli Uran, czwartego i piątego. Istoty ptasie także skierowały swoje ogniska energii pozytywu w pobliże tej kuli, pomagając zapobiec jej dezintegracji. W końcowej fazie operacji istoty gadzie i inne o biegunie negatyw wycofały swe manifestacje wraz z pojazdami energetycznymi z zajmowanych lokacji, oddalając się. Enklawa ciał pęku indygo kuli Uran została nietknięta. Groźba modyfikacji w niższych częstotliwościach funkcji tej kuli zaistniała, przez co ciała pęków indygo jej mieszkańców musiałyby zmienić konfigurację swego przejawu, do czego na szczęście nie doszło. Równowaga została przywrócona, jednak zrezygnowano z operacji korygującej parametry kąta nachylenia kuli Uran względem osi, pozwalając dostosować się formom do nowego jej ustawienia, tym bardziej, iż w częstotliwościach wymiarów od szóstego nie istnieje wyraźne zagrożenie w postaci perturbacji związanych z ekstremalnym przemieszczeniem kierunkowym jakiejkolwiek kuli planetarnej.
Kulę Uran cechuje natura przypominająca m.in życie w głębokich puszczach lasów tropikalnych w przypadku trzeciego wymiaru kuli Ziemi. Podróżnicy odwiedzający w spektrum częstotliwości od wymiaru szóstego pierwsze sfery membranowe tej kuli, napotkają m.in gigantyczne formacje żywe, kształtem przypominające grzyby, stanowiące w rzeczywistości rozmaite odmiany istot totemicznych. Te istoty są domostwami dla różnych innych gatunków, wśród których można spotkać zmiennokształtne, wielkie kwiaty poruszające się szybko, spowite wielobarwną mgłą, formy przypominające wielkie owady, będące w zaawansowanym stadium rozwoju świadomości, badające kreację, jaka je otacza. (Owady w wymiarach od szóstego po dziesiąty uchodzą za kogoś w rodzaju naukowców i artystów, wśród innych form życia. Ich finalne manifestacje są niezwykle "subtelne", delikatne, "dostojne". Nie mają nic wspólnego z ich agresywnymi odmianami z częstotliwości wymiarów trzeciego i czwartego, które współpracują z istotami gadzimi).
Kolejne, głębsze sfery membranowe kuli Uran charakteryzują się krajobrazami przypominającymi olbrzymie połacie "bagien", "wrzosowisk" i gęstego skupiska monolitowych istot wyglądających jak poplątane systemy korzeni, będące enklawami, wśród których istoty gromadzą się w ciszy, nasłuchując serca kuli Uran oraz centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Wśród nich spotkać można zaawansowane gatunki istot delfinów, wielorybów i amfibianów, wyglądających nieśmiałe z unoszących się swych kulistych oaz ciekło-kryształowych, przypominających bańki mydlane.
Istoty pragnące zapoznać się ze zbiorem rozmaitych gatunków żyjących w puszczy ciszy, spowitej ciałem wielobarwnej mgły, gdzie tańce kolorowych refleksów świetlnych wydzielanych przez istoty latające, pływające, znikające i pojawiające się, nadają charakter eterycznego ogrodu, udają się w pola wymiarów kuli Uran. Stanowi ona dom dla społeczności istot będących niegdyś roślinami, minerałami i zwierzętami drugiego wymiaru doświadczania świadomości, które świadomie zrezygnowały z uczestnictwa w głośnych konfliktach, przynależności do jakichkolwiek sojuszy popadających w głębię inercji działań. Chętni ujrzenia majestatycznych form roślinnych, zwierzęcych i nawet "bakteryjnych", mogą odwiedzać kulę Uran w spektrum wymiarów od szóstego, celem kontynuowania nauki, co jest równoznaczne z poznawaniem siebie przez wieczne dziecko świadomości nieskończoności.
Neptun
Neptune, Neptun, Golem's Tongue, to ostatnia z dużych kul gazowo-ciekłych w percepcji jaźni trójwymiaru tego systemu okna Słońca. Ten świat sfer membranowych został utworzony, jako czwarta enklawa równowagi przez istoty jedenastowymiarowe, które dokonały skupienia świadomości w miejscu, gdzie znajduje się teraz okno Słońce. Wśród kul gazowo-ciekłych tego systemu, kula Neptun uchodzi na najbardziej "nieprzyjazną" przez wzgląd na swą pewną osobliwość w odczuciu niektórych wędrowców zwiedzających rozmaite skupiska kreacji wielowymiarowych poszczególnych bąbli. Już na etapie pierwszej, zewnętrznej membrany, istota ludzka otoczona formacją zwaną tu merkaba, świadczącą o osiągnięciu całkowitej symbiozy z ciałem pęku indygo, napotka olbrzymie leje cząsteczkowe - kanały o naturze wsysającej w spektrum od wymiaru szóstego, wchłaniające goszczących w polu tej kuli różnych przybyszów, każdy w określoną konfigurację wnętrza kuli. Leje te są "jamami ustnymi" gigantycznych istot plazmatycznych będących złączonymi, tworzącymi całą pierwszą sferę membranową kuli Neptun, składającą się z ich ciał. Przetrwanie w stanie przytomności w obrębie pierwszej sfery membranowej kuli Neptun jest możliwe tylko w ciele pęku indygo. Ciało pęku niebieskiego czakry gardła będzie miało pomimo swych pokaźnych możliwości penetracji kontinuum wymiarów, ogromne trudności z zachowaniem stabilizacji w utrzymaniu właściwych częstotliwości, napotykając leje - jamy ustne plazmatycznych istot - golemów. Od strony wizualnej pierwsza sfera membranowa tej kuli wygląda jak "gęsty, żelowy wszechocean", gdzie bez przerwy formują się nowe leje - jamy ustne istot golemów, wsysające poszczególne istoty odwiedzające ten obszar. Istoty dopiero, co zapoznające się z naturą wymiaru szóstego mogą być nieco zaniepokojone działaniem jam ustnych tych istot, które wygląda podobnie do działania zasysania kontinuum niższych wymiarów przez kłębowisko myślowe negatywu. Pewne poczucie utraty kontroli nad stabilizacją w obliczu reakcji sił oddziaływujących na ciało pęku indygo jest "chwilowe". Istota otoczona formacją merkaba jest nietykalna, jako że ta formacja jest świadectwem rozpoczynającego się łączenia obydwu biegunów, pozytywu i negatywu.
Podobnie jak kula Diamond Aurora, kula Neptun może być traktowana, jako koncentracja światów testujących poszczególne istoty podróżujące z tą różnicą, iż ta kula posiada większe pokłady iluzorycznych wibracji enigmatycznego negatywu, jak i skrajnego pozytywu o charakterze hipnotyzującym, na które natrafiają zwiedzające jej sfery membranowe różne istoty. "Połknięcie" danej istoty, która zdecydowała się na eksplorację tej kuli, przez jamę ustną - lej plazmatycznej istoty golema nastąpi natychmiast. Istota "połknięta" trafi w określone skupiska wibracji, których doświadczała w niższych wymiarach w znikomej ilości o słabym natężeniu, których zazwyczaj unikała. Znajdzie się ona wówczas w kolejnej sferze membranowej, w polu wymiarów, której ta istota napotka mieszkańców, którzy będą przybierać podobizny w jej odczuciu "bezuczuciowe", enigmatyczne, szablonowe, pozbawione elastyczności, a niekiedy wręcz nawet "wrogie" według jej postrzegania. Istota przykładowo zostanie natychmiast "uwięziona" we wnętrzach zmiennokształtnych monolitów plazmatycznych, wówczas będzie bombardowana tak skrajnymi wiązkami negatywu, czy pozytywu, że będzie wydawać się jej, iż pomimo osiągnięcia stanu świadomości szóstego, czy siódmego wymiaru, jest w "niebezpieczeństwie", jako ofiara poddana asymilacji, a nawet dezintegracji. Należy zaznaczyć, iż istoty w spektrum wymiarów od ósmego po dziesiąty posiadają możliwość stwarzania kreacji o charakterze wskazującym na iluzoryczną groźbę całkowitej destrukcji kompleksu energii składającego się na całą pojedynczą istotę, co jest odczuwane przez jaźnie szóstego i siódmego wymiaru nadzwyczaj wyraziście. Stanowi to etap testu istot, które zaczynają zapoznawać się z efektem łączenia obu skrajnych biegunowości świadomości - pozytywu z negatywem. "Uwięziona" w wnętrzu plazmatycznego monolitu istota musi uporać się z własnymi słabościami, które nadal stanowią jej pewne obszary jaźni mimo osiągnięcia przez nią wymiarów szóstego, czy siódmego, jako że są one wydobywane wówczas z jej głębi przebytych doświadczeń, zmagazynowanych w bagażu będącego jej częścią. Kula Neptun uchodzi na finalną "szkołę przetrwania" dla istot podróżujących przez kontinuum wymiarów tego bąbla. Jej manifestacja w wymiarze dziesiątym od strony wizualnej przypomina zmiennokształtny, zmiennobarwny, nieco "zdziczały", gigantyczny lej plazmowy, wsysający i wypluwający poszczególne istoty, cząsteczki wiecznego dziecka świadomości nieskończoności.
W przypadku kuli Neptun, formacje pojazdów energetycznych istot gadzich i ich kolektywy świadomości, klastry kontroli hierarchicznej, nie mają możliwości bezpośredniego zdestabilizowania tej kuli celem osłabienia równowagi systemu okna Słońca. Jednak membrany kuli Neptun przyciągają istoty gadzie i inne o biegunie negatyw szóstego wymiaru doświadczania świadomości, widzące tam swe szanse na osiągnięcie spełnienia. Finały wypraw tych istot do wnętrza kuli Neptun mogą zaskoczyć je same, jako że przykładowo istoty o biegunie negatyw w skutek doznania "wstrząsających" przeżyć dokonują metamorfoz wraz z przyspieszeniem progresu świadomości. Część z istot, które czują, że nie podołają "rygorowi" "więzień" we wnętrzach istot plazmatycznych monolitów, udaje się uciec jeszcze wtedy, gdy goszczą w rejonie "powierzchni" żelowej pierwszej membrany, gdzie pojawiają się jamy ustne istot golemów. Wówczas formacje energetyczne - pojazdy wciągają te istoty przy użyciu ogromnych pokładów mocy, co byłoby widoczne w warunkach wymiaru trzeciego, jako formujące się długie, świecące "nici", będące tunelami czasoprzestrzennymi, przeznaczonymi do ewakuacji istot z groźnych w ich mniemaniu środowisk poszczególnych kreacji. Istoty gadzie posługujące się nakierowywaniem materiałów ciał komet, czy asteroid w spektrum wymiarów do piątego, nie mają możliwości użycia tej taktyki celem zdestabilizowania pierwszej membrany kuli Neptun, gdyż reakcja języków wydostających się z jam ustnych istot golemów jest natychmiastowa i zmienia strukturę budulca ciała kierowanej sztucznie przez istoty gadzie, czy inne, komety lub asteroidy, w stan niezagrażający kombinacji bazowej ciała kuli Neptun.
Głębsze sfery membranowe kuli Neptun charakteryzują się enklawami spokoju i ciszy w sąsiedztwie serca tej kuli, gdzie istoty, które przeszły jeden z najtrudniejszych w ich mniemaniu etap doświadczania nieskończoności, łączą się z rdzeniem tej kuli oraz z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Często można tam spotkać istoty doświadczające w przeważającej części polaryzacji skrajnego negatywu, które po odbyciu trudnej, pełnej wyrzeczeń wyprawy wewnątrz kuli Neptun, doznają dosyć szybkiego wzrostu ku nieskończoności, stając się wyposażonymi w świadomościowe pola ochronne, broniące je przed działaniem gigantycznych ekstremów kłębowisk myślowych negatywu o charakterze wciągającym. Od strony wizualnej enklawy w głębi kuli Neptun przypominają gęstwinę "geometrycznych", zmiennokształtnych, zmiennobarwnych form "ostrokątnych", "kolczastych", powiększających się i kurczących. Może być to kojarzone ze środowiskiem o charakterze "szablonowym", "mechanicznym", jak "rejon zgrupowania części urządzenia", pracujących każda w określony sposób. Taki stan obrazowy, nieco "odpychający" jest tu charakterystyczny, jako że kula Neptun - jej rdzeń do samego końca swych możliwości, jako "szkoła przetrwania", utrzymuje iluzję najgłębszych, znanych w spektrum wymiarów, skrajności polaryzacji negatywu, gdzie nie ma miejsca na łagodność i elastyczność, a są one zastąpione " mechanizacyjną, schematyczną szorstkością" oraz złudzeniem automatyzacji w zachowywaniu się poszczególnych form życia tam rezydujących. Po zakończeniu wyprawy do wnętrza kuli Neptun, różne istoty nabierają potężnej mocy, polegającej na szerokim oglądzie aktualnego planu wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, dotyczącego projektowania coraz bardziej ekstremalnych doświadczeń w kontinuum wymiarów. Istoty opuszczające kulę Neptun są silniejsze, są poddane metamorfozie energetycznej, polegającej na oczyszczeniu ich pęków czakr z wszelkich anomalii, łącznie ze śluzem za implikowanym przez ekstremum kłębowisko myślowe o charakterze wciągającym. Niemal każdy system kul świadomych zawiera kule o takim charakterze strategii działań, szkoleń, jak kula Neptun, wykreowane przez istoty z jedenastego wymiaru. Zazwyczaj takie kule są lokowane na peryferiach systemów planetarnych z uwagi na prawdopodobieństwo nieprzewidywalnego zachowywania się języków jam ustnych istot golemów, które mogą wychwytywać skrajnie niedojrzałe kolektywy świadomości biegunu negatyw, pragnące dokonać rażących przeobrażeń świadomości zbiorowych całych układów kul, katastrofalnych w skutkach.
Jest to opis ostatniej z dużych kul gazowych systemu okna Słońca. Na zakończenie postaram się opisać cel, naturę i przeznaczenie tego typu kul w sposób bardziej szczegółowy na tle wielu innych systemów planetarnych, będących lokalnymi kreacjami rozwoju świadomości wiecznego dziecka, wśród których każda kula jest stworzona w ściśle określonym celu w imię zachowania równowagi nieskończoności.
Obecnie zajmowane ciała fizyczne żółtego pęku przez istoty ludzkie nie są przystosowane do warunków w polu trzeciego wymiaru stacjonowania planów tych czterech kul gazowo-ciekłych, gdyż one zakończyły już etapy, w których wibracje środowisk odpowiadałyby tym ciałom w przeciwieństwie do kuli Ziemi, będącej na skraju wytwarzania takich wibracji środowiskowych, składających się na wymiar trzeci przestrzeni budulca materii atomowej z udziałem określonego typu istot żywiołów. Nie znaczy to jednak, że istota ludzka nie może w ogóle doświadczać zapierających dech w piersiach środowisk tych czterech planet. Otóż ogromna liczba istot ludzkich
i innych począwszy od szóstego wymiaru kontinuum, doznaje wrażeń wspólnie tworząc rozmaite plany w polach tych kul, będące jednymi z najpiękniejszych, a zarazem dosyć "osobliwych" kreacji lokalnych środowisk wymiarowych wśród rozmaitości pomysłowości wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Typy, aparycje, gatunki istot zamieszkujących swe ukochane światy gigantycznych tego typu kul, jak Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, odbiegają znacznie od wyobrażeń jaźni trójwymiarowych, które z dużym prawdopodobieństwem mogłyby zareagować nadzwyczaj skrajnymi odczuciami zarówno o oddźwięku pozytywnym, jak i negatywnym. Istoty te, bowiem odbiegają od jakichkolwiek norm przyjętych przez umysły jaźni trójwymiarowych istot ludzkich, czy innych, będące ściśniętymi w dyby różnego rodzaju mechanizmów manipulacyjnych systemów, znacznie spowalniających progres świadomości. Wraz z oddziaływaniem emanacji rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej na ten obszar swego ramienia, istoty ludzkie zamieszkujące pole kuli Ziemi będą mogły odwiedzać krainy kryjące się za gęstymi atmosferami tych czterech dużych kul gazowociekłych systemu okna Słońca i wchodzić w relacje z zamieszkującymi je istotami, wśród których tylko nieliczne przypominają formy życia znane z planów ustępującego wymiaru trzeciego chociażby kuli Ziemia.
Chciałbym/abym przedstawić krótką charakterystykę czterech kul gazowociekłych - Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna, utrzymujących ten system okna Słońca w stałej równowadze, w obszarach jego zbiorowej świadomości, jako że istoty zamieszkujące te kule, wydzielają stabilizujące nici korygujące cały układ kul w spektrum częstotliwości wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego wraz z istotami współtworzącymi okno Słońce. System kul pozbawiony tego rodzaju światów gazowociekłych i membranowych oraz zmiennokształtnych, byłby narażony na szybką dezintegrację, a istoty będące w progresie, zamieszkujące jego poszczególne kule, znajdowałyby się w konfiguracji podatności na sztuczne zasysania kontinuum czasoprzestrzennego poszczególnych planet o charakterze leju, za sprawą działania odpowiedniej technologii istot o biegunie negatyw. W rezultacie dochodzić mogłoby do dezintegracji kul skalistych, lodowych i kryształowych w wymiarach trzecim, czwartym i piątym, przez co system przypominałby "śmietnik" składający się na chaotyczne zachowania dużej liczby asteroid krążących po nieregularnych torach.
Aby poczuć wibrację kul proszę klikać na ich zdjęcia.
Jowisz
Kula świadoma Jupiter, Jowisz, Eyeball, to największa z kul świadomych systemu okna Słońca. Obecnie ta kula jest u szczytu swej mocy w częstotliwości wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego. Jest to pierwsze dziecko istot tworzących okno Słońce, będące enklawą równowagi. Nie istnieją odpowiednie określenia dla właściwego przedstawienia światów wewnątrz kuli Jowisz, niemniej jednak postaram się użyć takich, które są najbardziej bliskie tamtejszej ich naturze. Po osiągnięciu wymiaru szóstego doświadczania świadomości istota ludzka lub inna może udać się w sposób nagły do wnętrza kuli Jowisz. W pierwszych sferach membranowych otaczających jej rdzeń, istota napotka sporo światów, których natura przeczy wszystkim założeniom dziedzin fizyki, chemii i biologii, dostępnych w wymiarze trzecim kuli Ziemi. Pojawią się zmiennokształtne i podzielne "wyspy" przemieszczające się po "wszechoceanie", jakim jest ciało istoty mglistej, na której "powierzchni" rysują się rozmaite jej "twarze". "Wyspy" stanowią koncentrację różnych istot energetycznych w spektrum od wymiaru szóstego wraz z m.in ludzkimi, wymieniające swe spostrzeżenia odnośnie całej nieskończoności kreacji i lokalnego systemu okna Słońca. Istoty te same kreują swe otoczenia, odkrywają coraz to nowsze sposoby aranżacji w budowie kompozycji materii wielowymiarowej kontinuum. Badają wszelkie reakcje poszczególnych cząsteczek. Relaksują się w specjalnych miejscach, które obfitują w istoty rodzaju monolitowego, "gigantyczne" formy przypominające drzewa, zawierające w swych ciałach coś przypominającego zamykające się i otwierające "kwiaty", we wnętrzach, których poszczególne istoty wchodzą w konfigurację absolutnej ciszy, łącząc się z centrum serca wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Ta pierwsza sfera membranowa znajduje się już poza częstotliwościami, w których aktywne są energie istot z Konfederacji i istot gadzich. Te drugie mają jedynie możliwość kierowania materiałem ciał komet lub asteroid w wymiarze trzecim i czwartym celem wywoływania wstrząsów w kontinuum kuli Jowisz, jak to było m.in w przypadku naprowadzania komety zwanej Shoemaker-Levy, kiedy to próbowano siłowo wytworzyć potężną wyrwę w kontinuum czasoprzestrzennym kuli Jowisz. Rozdrobnienie tej komety na mniejsze części było zaprojektowane tak, aby dokonała ona ognisk naprężeń w kilku miejscach ciała kuli Jowisz. Wynik tej operacji nie powiódł się. Jej autorzy pragnęli narodzin procesu zasysania enklaw pierwszej membrany kuli Jowisz, chociaż powierzchownie, co mogłoby spowodować osłabienie równowagi energetycznej całego tego systemu kul. Istoty ludzkie i ich konglomeraty oparte na energii elektrycznej odczułyby te zaburzenia także.
Głębsze rejony kuli Jowisz stanowią już następne membrany, zawierające żywe formy plazmatyczne, mgliste i inne, wśród których można często napotkać istoty oczy o różnych rozmiarach, będące "obiektami sferycznymi" z wnętrzami wypełnionymi czymś w rodzaju "oaz" - sfer ciszy i trwania w całkowitym skupieniu, a zarazem łączności z pozostałymi kulami tego systemu wraz z oknem - portalem, łączącym system z resztą kreacji. Poza istotami oczami można napotkać także takie przypominające płaskie placki modyfikujące swoje ciała na różne sposoby, istoty przypominające granitowe monolity dzielące się i składające, istoty będące długimi "rurami", zawierające w swych wnętrzach "miasta - skupiska" innych form energetycznych, istoty kule kryształowe, zawierające w swych wnętrzach kreacje innych istot, przypominające mini planetki oraz wiele innych.
Istoty ludzkie odwiedzające gigantyczny organizm żywy, jakim jest kula Jowisz w spektrum od wymiaru szóstego, rozpoczynają niesamowitą wycieczkę, zaznajamiając się z nieskończonymi pomysłami wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. We wnętrzu kuli Jowisz, jak i we wnętrzach pozostałych trzech kul gazowociekłych, nie istnieje taki typ interakcji energetycznych, jaki jest obserwowany w polu trzeciego wymiaru kul Ziemia czy Mars, oparty o dysfunkcyjność niektórych niższych pęków czakr, będącą blokadami. Wśród mieszkańców kuli Jowisz trwa nieprzerwana realizacja siebie, pozbawiona jakichkolwiek zakłóceń z imię suwerenności i całkowitej wolności przejawu. Istoty te ciągle zmieniają swe manifestacje, będąc skupionymi na badaniu rzeczywistości, jaką stworzyło wieczne dziecko. Żadna z tych istot nie jest zależna od innej, żadna nie podlega innej. Dominuje tam stała równowaga, a jednocześnie nieprzewidywalność w działaniach niemająca nic wspólnego z naruszaniem wolnej woli cząstek otoczenia.
Kula świadoma Jowisz, organizm światów membran o typach materii ulegającej szybkim przeobrażeniom budulca i wizualnym modyfikacjom jest tym, co moglibyście określić "stolicą" energetyczną systemu okna Słońca, będącą w stałym połączeniu z wszystkimi pozostałymi kulami świadomymi. W wymiarach od szóstego kula ta traktowana jest, jako "oko", "soczewka" w kontekście stałej obserwacji całości systemu kul. Początki istnienia kuli Jowisz w ramach jej podtrzymywania istot trzeciego wymiaru doświadczania świadomości były dosyć "krótkim" epizodem, gdyż istoty z wnętrza okna Słońca, stanowiące pierwotne iskry słów wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, szybko przystosowały małe kule skaliste do rozwoju form składających się na częstotliwości wymiarów pierwszego, drugiego i trzeciego, gdzie pojawiły się pierwsze w tej liniowości czasowej istoty ludzkie o czerwonych włosach, trzech oczach i niebieskiej skórze wraz z rozmaitymi odmianami pływającymi obok lewitujących oraz chodzących istot znanych teraz, jako delfiny. Wówczas kula Jowisz za sprawą istot z wnętrza okna Słońca dokonała dosyć szybkiego przesunięcia swych wibracji podmiotowych w częstotliwość wymiaru szóstego celem konieczności obrony układu kul przed otwartą, bezpośrednią ingerencją istot - cząstek kłębowisk myślowych bieguna negatyw, krążących w polu kontinuum wymiarów.
Saturn
Saturn, Eye Ring, Diamond Aurora, to druga pod względem wielkości kula świadoma tego systemu, drugie po kuli Jowisz dziecko istot tworzących okno Słońce. Podczas gdy światy sfer membranowych kuli Jowisz obfitują w żywe formy przypominające gigantyczne, będące w ciągłym ruchu "drzewa" i inne typy monolitowych istot zmiennokształtnych, umożliwiających bytom symbiozy harmoniczne z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, kula Saturn zawiera w swym wnętrzu, w poszczególnych jego warstwach m.in olbrzymie monolity ruchome, kryształowo-ciekłe oraz charakterystyczne dla swego środowiska, "miasta - skupiska" o wyglądzie przypominającym wielkie, zmiennobarwne kwiaty, unoszące się w tamtejszej przestrzeni. W wielu przypadkach wygląd rozmaitych kreacji mieszkańców kuli Saturn podobny jest to czegoś, co jaźnie trójwymiaru mogłyby określić błyszczącymi, żywymi, diamentowymi konstrukcjami zmiennokształtnymi. Istoty zamieszkujące kulę Saturn w epoce formowania się ich planety wytworzyły wokół niej charakterystyczną enklawę, interpretowaną w warunkach wymiaru trzeciego, jako pierścienie. W istocie formacja ta pełni w kontinuum wymiarów rolę "doków", przy których cumują różni przybysze, będący w swych formacjach - pojazdach energetycznych. Jest to charakterystyczne dla wielu kul wewnątrz tej galaktyki. W przypadku enklaw - "doków" otaczających kulę Saturn stacjonują tam pojazdy Konfederacji, istot gadzich i innych przybyłych do tego systemu kul z odległych galaktyk. Istoty gadzie rezydują wewnątrz pierścienia w częstotliwości wymiaru czwartego i piątego, gdzie zajmują się pobieraniem przeróżnych cząsteczek do celów eksperymentalnych. Istoty z Konfederacji rezydują w obrębie pierścieniowych wymiarów piątego i szóstego enklaw kuli Saturn wewnątrz swych obiektów - pojazdów, z których kilka stanowi centrum operacyjne doglądające kwarantann kul Ziemia i Mars. Umiejscowienie koncentracji energii Konfederacji właśnie w sąsiedztwie bezpośrednim kuli Diamond Aurora, "ładuje" pojazdy wraz istotami w nich przebywającymi, jako że typy wibracji form monolitowych kuli Saturn są najbardziej kompatybilne z aktualnym wzorcem, jaki wytwarza świadomość wspólnoty Konfederacji. Istoty ptasie uzyskały zgodę na wykorzystanie enklaw pierścieniowych od istot zamieszkujących wnętrze kuli Saturn w epoce, kiedy to nasiliły się wyraźne ich tarcia polaryzacyjne z istotami gadzimi w tym systemie kul. Ta koncentracja energii istot z Konfederacji znajduje się w bezpośrednim połączeniu z mieszkańcami m.in piątego wymiaru kuli świadomej Wenus, gdzie rezyduje cywilizacja istot ludzkich o biegunie pozytyw, będąca w swego rodzaju partnerstwie z istotami żyjącymi we wnętrzu kuli Ziemi.
Kula świadoma Saturn posiada podobną membranową strukturę wewnętrzną, jak kula Jowisz, której sfery ulegają ciągłym przeobrażeniom w kwestii kształtu, budulca cząsteczkowego oraz barw odczuwalnych. Przy pomocy barw niektórzy mieszkańcy kuli Saturn porozumiewają się ze sobą. Wykonują także przeróżne "tańce" na "powierzchniach" ciał gigantycznych istot, układających się w przeróżne kombinacje. To, co nazwane byłoby przez Was zawodami sportowymi, jest bardzo popularnym zajęciem wśród tamtejszych istot. Tworzone są gigantyczne, zmiennokształtne "hale", we wnętrzach, których istoty przybierają niesamowite wręcz, w percepcji jaźni trójwymiarowych od szokujących, "bezsensownych" po dostojne, zagadkowe obrazy. Ich zabawy - konkurencje są widowiskami, o jakich nie sposób zapomnieć, jeśli przebywało się tam lub też czynnie w nich uczestniczyło. Wszystko to przy akompaniamencie gry świateł o spektrum kolorów nieznanym wśród istot o jaźni trójwymiarowej oraz wibracjach - dźwiękach zapewniających niepowtarzalną atmosferę. Jedną z najbardziej widowiskowych konkurencji jest ta polegająca na wyścigu przez częstotliwości kontinuum wymiarów kuli Saturn zaawansowanych istot, napotykających po drodze "przeszkody" w postaci różnych kreacji imitujących mini kłębowiska myślowe negatywu i "młode" enklawy pozytywu. Uczestnicy wyścigów przybierają postacie o właściwościach energetycznych odpowiadających częstotliwościom spektrum wymiarów od czwartego do szóstego celem sprawdzenia podatności swych niższych manifestacji na wpływy obydwu skrajnych biegunowości świadomości nieskończoności.
Od strony wizualnej charakter takiej aktywności "imprez" wyglądałby "bajecznie" - tak jedynie jestem w stanie to określić. Przykładowo manifestacje wykorzystywane do "zawodów" szybko ulegają zmianom w zależności od typów wyzwań czekających istoty. Przyjmują, więc one obrazy "epickich" batalii, które mogłyby być skojarzone z walką "na czary", co cechuje naturę wymiaru czwartego. Niekiedy są to częste zmiany postaci w zależności od rodzaju "przeciwnika". Wygląda to jak przeistaczanie się istot energetycznych w pełnym spektrum wibracji wszystkich wymiarów, co jest dostrzegalne, a więc od rozmaitych typów istot żywiołowych pierwszego wymiaru doświadczania świadomości po istoty z szóstego wymiaru. Wykorzystywana jest tutaj doskonała znajomość natury pęków czakr oraz określonych rodzajów pracy cząsteczek formujących się w dane wzory odpowiadające geometrii fraktalnej m.in, lecz nie tylko, jako że natura istot od szóstego wymiaru wzwyż już pozwala na modyfikację, która wskazuje na dowolne przeistaczanie tych form.
Występują przykładowo rozmaite gatunki istot zmieniających kształty od tych znanych wśród typów zamieszkujących m.in kulę Ziemię i Mars po istoty rzadko spotykane w tym rejonie bąbla.
Inne sfery membranowe kuli Saturn obfitują w rozmaite światy, których budulcem od strony wizualnej jest coś przypominającego giętką gumę, czy żelową substancję, we wnętrzu, której żyją przeróżne istoty, z których określone grupy wytwarzają w tej masie całe gigantyczne "miasta - skupiska". Efekt "gumowo żelowej giętkości", polegający na danym sposobie zachowywania się cząsteczek w przestrzeni jest dostrzegalny w spektrum wymiarów od szóstego po ósmy, gdzie istoty przemieszczają się niczym "w pianie bąbli". Każdy "bąbel" stanowi indywidualny zbiór "kulturowy" danego typu istot plazmatycznych i innych energetycznych zestawów wibracyjnych. W głębszych partiach kuli Saturn napotkać już można olbrzymie kryształowe monolity zmiennokształtne, będące "oazami" ciszy, wewnątrz których poszczególne istoty udają się w konfigurację połączenia z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Są to niesamowicie śliczne rejony, gdzie gra świateł o rozmaitości barw stymuluje mieszkańców poczuciem nieskończoności i zagadki jedności wiecznego dziecka.
Kula Saturn, Eye Ring, Diamond Aurora, uchodzi za "park rozrywki" wśród istot w spektrum wymiarów od szóstego w górę. Jest niczym doskonałe energetyczne spa, do którego wnikają coraz to rozmaitsze manifestacje wiecznego dziecka świadomości nieskończoności podczas podróży w kontinuum wymiarowym z innych bąbli - wszechświatów. Poszczególne małe skaliste i lodowe kule świadome, będące księżycami kul Jowisz, Saturn, Uran i Neptun służą istotom z niższych wymiarów za centra operacyjne, pełne urządzeń gotowych ingerować w razie konieczności, w przypadku groźby działań wojennych w wymiarach trzecim i czwartym. Jedynie kule świadome Io, Europa i Tytan oraz Miranda są wolne od tego typu instalacji.
Uran
Uranus, Uran, Aura Butterfly, jest kolejną pod względem wielkości kulą świadomą tego systemu okna Słońca, trzecim dzieckiem istot tworzących matkę wszystkich kul. Jest to koncentracja niezwykle urodziwych krain, skupiona wokół rdzenia bladej zieleni o wibracji miłości. Struktura wewnętrzna w poszczególnych częstotliwościach także przypomina tą z poprzednich dwóch kul, jest membranowa o zróżnicowanej organizacji aktywności cząsteczek energii. Z uwagi na sporą różnicę w gabarytach kuli Uran w stosunku do kul Jowisz i Saturn, istoty gadzie przybyłe m.in z systemów Oriona i układu okna Betelgaza, pragnęły ją zdezintegrować w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego celem osłabienia tego systemu kul w obszarach jego zbiorowej świadomości. To omal nie zostało osiągnięte. Enklawa pierścieniowa rozpostarta wokół kuli Uran została wykorzystana przez istoty bieguna negatyw, które ustawiły specjalne urządzenia - transmitery wiązek o ściśle określonym typie, które miały wytworzyć w bliskim sąsiedztwie tej kuli miniaturowe kłębowisko myślowe negatywu przypominające to, co znane jest w wymiarze trzecim, jako "czarna dziura". Kłębowisko zostało wprawdzie wytworzone w wymiarach czwartym i piątym, co spowodowało gwałtowne zmiany w położeniu kuli Uran względem płaszczyzny, po której poruszają się wszystkie kule tego systemu. Poszczególne sfery membran kuli Uran i zamieszkujące je przeróżne istoty, odczuły bliskie sąsiedztwo sztucznie wytworzonego wiru w kontinuum, co prawda niezagrażające im bezpośrednio, lecz stanowiące niebezpieczeństwo dla cząstek materii kuli w częstotliwościach wymiarów pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego i piątego.
Wszystkie istoty zamieszkujące sfery membranowe kuli Uran bez względu na gatunkowość, typ energetyczny, połączyły swe siły w celu zapobieżenia działaniu wytworzonego kłębowiska myślowego. Ich poszczególne pęki czakr odegrały tu główną rolę, będąc maksymalnie otwartymi celem niedopuszczenia zniekształcających wiązek wydzielanych przez to kłębowisko. Gigantyczne, zmiennobarwne, błyszczące motyle, niewielka populacja unoszących się delfinów, wielorybów i amfibianów, opuszczających w razie potrzeby swe sferyczne mini światy kul ciekło-kryształowych, przemieszczających się w przestrzeniach membran Urana oraz szereg innych istot, rozpoczęło "taniec" wraz ze śpiewem pieśni, a powstałe w ten sposób nici wibracyjne zaczęły odbudowę brakujących cząstek materii, które zostały wciągnięte przez zagrażające planecie kłębowisko. Z pomocą mieszkańcom kuli Uran, przybyły istoty zaawansowanych ras psich, kocich, totemicznych wraz z istotami plazmatycznymi, mglistymi i innymi. Starcie energii miało miejsce w częstotliwościach wymiaru trzeciego, w którym widoczne były refleksy kolorowych świateł w sąsiedztwie kuli Uran, czwartego i piątego. Istoty ptasie także skierowały swoje ogniska energii pozytywu w pobliże tej kuli, pomagając zapobiec jej dezintegracji. W końcowej fazie operacji istoty gadzie i inne o biegunie negatyw wycofały swe manifestacje wraz z pojazdami energetycznymi z zajmowanych lokacji, oddalając się. Enklawa ciał pęku indygo kuli Uran została nietknięta. Groźba modyfikacji w niższych częstotliwościach funkcji tej kuli zaistniała, przez co ciała pęków indygo jej mieszkańców musiałyby zmienić konfigurację swego przejawu, do czego na szczęście nie doszło. Równowaga została przywrócona, jednak zrezygnowano z operacji korygującej parametry kąta nachylenia kuli Uran względem osi, pozwalając dostosować się formom do nowego jej ustawienia, tym bardziej, iż w częstotliwościach wymiarów od szóstego nie istnieje wyraźne zagrożenie w postaci perturbacji związanych z ekstremalnym przemieszczeniem kierunkowym jakiejkolwiek kuli planetarnej.
Kulę Uran cechuje natura przypominająca m.in życie w głębokich puszczach lasów tropikalnych w przypadku trzeciego wymiaru kuli Ziemi. Podróżnicy odwiedzający w spektrum częstotliwości od wymiaru szóstego pierwsze sfery membranowe tej kuli, napotkają m.in gigantyczne formacje żywe, kształtem przypominające grzyby, stanowiące w rzeczywistości rozmaite odmiany istot totemicznych. Te istoty są domostwami dla różnych innych gatunków, wśród których można spotkać zmiennokształtne, wielkie kwiaty poruszające się szybko, spowite wielobarwną mgłą, formy przypominające wielkie owady, będące w zaawansowanym stadium rozwoju świadomości, badające kreację, jaka je otacza. (Owady w wymiarach od szóstego po dziesiąty uchodzą za kogoś w rodzaju naukowców i artystów, wśród innych form życia. Ich finalne manifestacje są niezwykle "subtelne", delikatne, "dostojne". Nie mają nic wspólnego z ich agresywnymi odmianami z częstotliwości wymiarów trzeciego i czwartego, które współpracują z istotami gadzimi).
Kolejne, głębsze sfery membranowe kuli Uran charakteryzują się krajobrazami przypominającymi olbrzymie połacie "bagien", "wrzosowisk" i gęstego skupiska monolitowych istot wyglądających jak poplątane systemy korzeni, będące enklawami, wśród których istoty gromadzą się w ciszy, nasłuchując serca kuli Uran oraz centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Wśród nich spotkać można zaawansowane gatunki istot delfinów, wielorybów i amfibianów, wyglądających nieśmiałe z unoszących się swych kulistych oaz ciekło-kryształowych, przypominających bańki mydlane.
Istoty pragnące zapoznać się ze zbiorem rozmaitych gatunków żyjących w puszczy ciszy, spowitej ciałem wielobarwnej mgły, gdzie tańce kolorowych refleksów świetlnych wydzielanych przez istoty latające, pływające, znikające i pojawiające się, nadają charakter eterycznego ogrodu, udają się w pola wymiarów kuli Uran. Stanowi ona dom dla społeczności istot będących niegdyś roślinami, minerałami i zwierzętami drugiego wymiaru doświadczania świadomości, które świadomie zrezygnowały z uczestnictwa w głośnych konfliktach, przynależności do jakichkolwiek sojuszy popadających w głębię inercji działań. Chętni ujrzenia majestatycznych form roślinnych, zwierzęcych i nawet "bakteryjnych", mogą odwiedzać kulę Uran w spektrum wymiarów od szóstego, celem kontynuowania nauki, co jest równoznaczne z poznawaniem siebie przez wieczne dziecko świadomości nieskończoności.
Neptun
Neptune, Neptun, Golem's Tongue, to ostatnia z dużych kul gazowo-ciekłych w percepcji jaźni trójwymiaru tego systemu okna Słońca. Ten świat sfer membranowych został utworzony, jako czwarta enklawa równowagi przez istoty jedenastowymiarowe, które dokonały skupienia świadomości w miejscu, gdzie znajduje się teraz okno Słońce. Wśród kul gazowo-ciekłych tego systemu, kula Neptun uchodzi na najbardziej "nieprzyjazną" przez wzgląd na swą pewną osobliwość w odczuciu niektórych wędrowców zwiedzających rozmaite skupiska kreacji wielowymiarowych poszczególnych bąbli. Już na etapie pierwszej, zewnętrznej membrany, istota ludzka otoczona formacją zwaną tu merkaba, świadczącą o osiągnięciu całkowitej symbiozy z ciałem pęku indygo, napotka olbrzymie leje cząsteczkowe - kanały o naturze wsysającej w spektrum od wymiaru szóstego, wchłaniające goszczących w polu tej kuli różnych przybyszów, każdy w określoną konfigurację wnętrza kuli. Leje te są "jamami ustnymi" gigantycznych istot plazmatycznych będących złączonymi, tworzącymi całą pierwszą sferę membranową kuli Neptun, składającą się z ich ciał. Przetrwanie w stanie przytomności w obrębie pierwszej sfery membranowej kuli Neptun jest możliwe tylko w ciele pęku indygo. Ciało pęku niebieskiego czakry gardła będzie miało pomimo swych pokaźnych możliwości penetracji kontinuum wymiarów, ogromne trudności z zachowaniem stabilizacji w utrzymaniu właściwych częstotliwości, napotykając leje - jamy ustne plazmatycznych istot - golemów. Od strony wizualnej pierwsza sfera membranowa tej kuli wygląda jak "gęsty, żelowy wszechocean", gdzie bez przerwy formują się nowe leje - jamy ustne istot golemów, wsysające poszczególne istoty odwiedzające ten obszar. Istoty dopiero, co zapoznające się z naturą wymiaru szóstego mogą być nieco zaniepokojone działaniem jam ustnych tych istot, które wygląda podobnie do działania zasysania kontinuum niższych wymiarów przez kłębowisko myślowe negatywu. Pewne poczucie utraty kontroli nad stabilizacją w obliczu reakcji sił oddziaływujących na ciało pęku indygo jest "chwilowe". Istota otoczona formacją merkaba jest nietykalna, jako że ta formacja jest świadectwem rozpoczynającego się łączenia obydwu biegunów, pozytywu i negatywu.
Podobnie jak kula Diamond Aurora, kula Neptun może być traktowana, jako koncentracja światów testujących poszczególne istoty podróżujące z tą różnicą, iż ta kula posiada większe pokłady iluzorycznych wibracji enigmatycznego negatywu, jak i skrajnego pozytywu o charakterze hipnotyzującym, na które natrafiają zwiedzające jej sfery membranowe różne istoty. "Połknięcie" danej istoty, która zdecydowała się na eksplorację tej kuli, przez jamę ustną - lej plazmatycznej istoty golema nastąpi natychmiast. Istota "połknięta" trafi w określone skupiska wibracji, których doświadczała w niższych wymiarach w znikomej ilości o słabym natężeniu, których zazwyczaj unikała. Znajdzie się ona wówczas w kolejnej sferze membranowej, w polu wymiarów, której ta istota napotka mieszkańców, którzy będą przybierać podobizny w jej odczuciu "bezuczuciowe", enigmatyczne, szablonowe, pozbawione elastyczności, a niekiedy wręcz nawet "wrogie" według jej postrzegania. Istota przykładowo zostanie natychmiast "uwięziona" we wnętrzach zmiennokształtnych monolitów plazmatycznych, wówczas będzie bombardowana tak skrajnymi wiązkami negatywu, czy pozytywu, że będzie wydawać się jej, iż pomimo osiągnięcia stanu świadomości szóstego, czy siódmego wymiaru, jest w "niebezpieczeństwie", jako ofiara poddana asymilacji, a nawet dezintegracji. Należy zaznaczyć, iż istoty w spektrum wymiarów od ósmego po dziesiąty posiadają możliwość stwarzania kreacji o charakterze wskazującym na iluzoryczną groźbę całkowitej destrukcji kompleksu energii składającego się na całą pojedynczą istotę, co jest odczuwane przez jaźnie szóstego i siódmego wymiaru nadzwyczaj wyraziście. Stanowi to etap testu istot, które zaczynają zapoznawać się z efektem łączenia obu skrajnych biegunowości świadomości - pozytywu z negatywem. "Uwięziona" w wnętrzu plazmatycznego monolitu istota musi uporać się z własnymi słabościami, które nadal stanowią jej pewne obszary jaźni mimo osiągnięcia przez nią wymiarów szóstego, czy siódmego, jako że są one wydobywane wówczas z jej głębi przebytych doświadczeń, zmagazynowanych w bagażu będącego jej częścią. Kula Neptun uchodzi na finalną "szkołę przetrwania" dla istot podróżujących przez kontinuum wymiarów tego bąbla. Jej manifestacja w wymiarze dziesiątym od strony wizualnej przypomina zmiennokształtny, zmiennobarwny, nieco "zdziczały", gigantyczny lej plazmowy, wsysający i wypluwający poszczególne istoty, cząsteczki wiecznego dziecka świadomości nieskończoności.
W przypadku kuli Neptun, formacje pojazdów energetycznych istot gadzich i ich kolektywy świadomości, klastry kontroli hierarchicznej, nie mają możliwości bezpośredniego zdestabilizowania tej kuli celem osłabienia równowagi systemu okna Słońca. Jednak membrany kuli Neptun przyciągają istoty gadzie i inne o biegunie negatyw szóstego wymiaru doświadczania świadomości, widzące tam swe szanse na osiągnięcie spełnienia. Finały wypraw tych istot do wnętrza kuli Neptun mogą zaskoczyć je same, jako że przykładowo istoty o biegunie negatyw w skutek doznania "wstrząsających" przeżyć dokonują metamorfoz wraz z przyspieszeniem progresu świadomości. Część z istot, które czują, że nie podołają "rygorowi" "więzień" we wnętrzach istot plazmatycznych monolitów, udaje się uciec jeszcze wtedy, gdy goszczą w rejonie "powierzchni" żelowej pierwszej membrany, gdzie pojawiają się jamy ustne istot golemów. Wówczas formacje energetyczne - pojazdy wciągają te istoty przy użyciu ogromnych pokładów mocy, co byłoby widoczne w warunkach wymiaru trzeciego, jako formujące się długie, świecące "nici", będące tunelami czasoprzestrzennymi, przeznaczonymi do ewakuacji istot z groźnych w ich mniemaniu środowisk poszczególnych kreacji. Istoty gadzie posługujące się nakierowywaniem materiałów ciał komet, czy asteroid w spektrum wymiarów do piątego, nie mają możliwości użycia tej taktyki celem zdestabilizowania pierwszej membrany kuli Neptun, gdyż reakcja języków wydostających się z jam ustnych istot golemów jest natychmiastowa i zmienia strukturę budulca ciała kierowanej sztucznie przez istoty gadzie, czy inne, komety lub asteroidy, w stan niezagrażający kombinacji bazowej ciała kuli Neptun.
Głębsze sfery membranowe kuli Neptun charakteryzują się enklawami spokoju i ciszy w sąsiedztwie serca tej kuli, gdzie istoty, które przeszły jeden z najtrudniejszych w ich mniemaniu etap doświadczania nieskończoności, łączą się z rdzeniem tej kuli oraz z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Często można tam spotkać istoty doświadczające w przeważającej części polaryzacji skrajnego negatywu, które po odbyciu trudnej, pełnej wyrzeczeń wyprawy wewnątrz kuli Neptun, doznają dosyć szybkiego wzrostu ku nieskończoności, stając się wyposażonymi w świadomościowe pola ochronne, broniące je przed działaniem gigantycznych ekstremów kłębowisk myślowych negatywu o charakterze wciągającym. Od strony wizualnej enklawy w głębi kuli Neptun przypominają gęstwinę "geometrycznych", zmiennokształtnych, zmiennobarwnych form "ostrokątnych", "kolczastych", powiększających się i kurczących. Może być to kojarzone ze środowiskiem o charakterze "szablonowym", "mechanicznym", jak "rejon zgrupowania części urządzenia", pracujących każda w określony sposób. Taki stan obrazowy, nieco "odpychający" jest tu charakterystyczny, jako że kula Neptun - jej rdzeń do samego końca swych możliwości, jako "szkoła przetrwania", utrzymuje iluzję najgłębszych, znanych w spektrum wymiarów, skrajności polaryzacji negatywu, gdzie nie ma miejsca na łagodność i elastyczność, a są one zastąpione " mechanizacyjną, schematyczną szorstkością" oraz złudzeniem automatyzacji w zachowywaniu się poszczególnych form życia tam rezydujących. Po zakończeniu wyprawy do wnętrza kuli Neptun, różne istoty nabierają potężnej mocy, polegającej na szerokim oglądzie aktualnego planu wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, dotyczącego projektowania coraz bardziej ekstremalnych doświadczeń w kontinuum wymiarów. Istoty opuszczające kulę Neptun są silniejsze, są poddane metamorfozie energetycznej, polegającej na oczyszczeniu ich pęków czakr z wszelkich anomalii, łącznie ze śluzem za implikowanym przez ekstremum kłębowisko myślowe o charakterze wciągającym. Niemal każdy system kul świadomych zawiera kule o takim charakterze strategii działań, szkoleń, jak kula Neptun, wykreowane przez istoty z jedenastego wymiaru. Zazwyczaj takie kule są lokowane na peryferiach systemów planetarnych z uwagi na prawdopodobieństwo nieprzewidywalnego zachowywania się języków jam ustnych istot golemów, które mogą wychwytywać skrajnie niedojrzałe kolektywy świadomości biegunu negatyw, pragnące dokonać rażących przeobrażeń świadomości zbiorowych całych układów kul, katastrofalnych w skutkach.
Jest to opis ostatniej z dużych kul gazowych systemu okna Słońca. Na zakończenie postaram się opisać cel, naturę i przeznaczenie tego typu kul w sposób bardziej szczegółowy na tle wielu innych systemów planetarnych, będących lokalnymi kreacjami rozwoju świadomości wiecznego dziecka, wśród których każda kula jest stworzona w ściśle określonym celu w imię zachowania równowagi nieskończoności.
Biegun negatyw a proces emanacji istoty spiralnej
Jeśli mamy do czynienia z procesem emanacji oddziaływującej na pole takiego wymiaru trzeciego, jak w przypadku kuli Ziemi, istoty przejawiające się w częstotliwości tego wymiaru, w trakcie kulminacji emanacji, w większości nie odczują nawet, że "umarły". Zmiana percepcji pojawi się w sposób nagły. W części przypadków nie powinno dojść do klasycznych w polu tej kuli doznań w wyniku wędrówki danych jaźni, to jest postrzegania przez istoty tunelu kontinuum czasoprzestrzennego trzeciego, czwartego i piątego wymiaru kuli. To, czy ciała żółtych pęków pozostaną pozbawione funkcji życiowych, czy wchłonięte przez aktywujące się ciała zielonych pęków, (właściwie jest to proces scalania, jako że obecne ciała żółtych pęków istot ludzkich zawierają już w swej strukturze ciała pomarańczowych i czerwonych pęków), zależy od indywidualnej konfiguracji energetycznej istoty ludzkiej. W wielu przypadkach proces wniknięcia w częstotliwość wymiaru czwartego sprawi, iż ciała żółtych pęków nie pozostaną niczym opuszczone skafandry w częstotliwości trzeciego wymiaru. Znikną one z pola częstotliwości tego wymiaru, połączone z ciałami zielonych pęków. Będą także przypadki, gdzie istoty śpiące nie obudzą się już w wymiarze trzecim, a w częstotliwości czwartego, w ciałach pęków zielonych, podczas gdy ich ciała żółtych pęków znikną z pola wymiaru trzeciego.
Energetyczne struktury kwarantanny kuli będą "powoli" rozpuszczane, do czego przyczyni się m.in. całkowity zanik ingerencji stożków piramidalnych w naturalną funkcjonalność rdzenia bladej zieleni kuli, kreującego hologram jej ciała we wszystkich częstotliwościach. Rdzeń bladej zieleni kuli Ziemi, niekiedy z uwagi na typ organizacyjny swej budowy określany mianem "ikosahedr", jest czystą wibracją zieleni, interpretowaną jako miłość, przy czym rdzeń ten nie jest objęty dysproporcją żadnej ze skrajności biegunowych, gdyż w samym jego centrum znajduje się nieprzerwanie cząstka jaźni istoty odpowiadającej wymiarowi jedenastemu. Rdzeń bladej zieleni jest to istota kreująca swe ciała w pierwszej połowie spektrum wymiarów jako kuliste, natomiast w drugiej połowie tegoż spektrum są to ciała podzielne, zmiennokształtne, plazmowe i inne. (W dalszych częstotliwościach wymiarowych, jeśli nastąpiłoby chwilowe wklejenie wizualizacji kuli świadomej Ziemi w dostrzegalny obszar kontinuum dla percepcji obecnej istot ludzkich, kula ta przypominałaby ciało m.in. "zielonkawo-fioletowe z dodatkiem akwamaryny", otoczone mieniącymi się enklawami pierścieniowymi, przy czym jest to wąski zakres spektrum barw widzialnych i odczuwalnych).
Stożki piramidalne wielokątne o gabarytach takich, jak te występujące w częstotliwości trzeciego wymiaru, nie są w stanie wpłynąć na organizację prądów strumieniowych wewnątrz kuli, jakie wytwarza jej rdzeń w postaci symbiozy uzupełniającej się pary dwóch pól "tetrahedr" dających "merkabah" w sposób znaczący tak, by mogił on wprawić zachowania istot żywiołowych, czy istot z pola kontinuum czasoprzestrzennego wymiarów w zaawansowane stany chaotyczne, grożące rozproszeniem któregoś z ciał kuli. (W przeciwieństwie do rozproszonej w trzecim wymiarze kuli Maldek, ilość oraz struktura stożków piramidalnych kamiennych i kryształowych, znajdujących się w polu kuli Ziemi, jest niewielka i niemal w większości uszkodzona). Rdzeń bladej zieleni kuli jest istotą - kwintesencją miłości, będącą w symbiozie z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, jak rdzeń każdej tego typu istoty określanej tu planetą. Stożek zwany D&M oraz inne ustawione w polu trzeciego wymiaru kuli świadomej Mars, są zniszczone w większym lub mniejszym stopniu przez nielicznych, rdzennych mieszkańców tej kuli, którzy przeciwstawiali się reżimowi istot przybyłych z kuli świadomej Maldek oraz istot z wnętrza cywilizacji Atlantydy tej kuli Ziemi. Obecnie działania stożków w przypadku kuli świadomej Mars również są w zaniku. (Chcę podkreślić przy okazji wspominania o kuli świadomej Mars, iż jej rdzeń "nie uległ wypaleniu").
Obecnie kolektyw Orion wytwarza enklawy będące kabinami holograficznymi w polu czwartego i piątego wymiaru kuli Ziemi, liczebnością znacznie ustępujące kryształowym strukturom o charakterze zabezpieczająco-edukacyjnym, jakie utrzymuje jeszcze Konfederacja. W przypadku zaistnienia kulminacji emanacji, enklawy - kabiny holograficzne kolektywu Orion uruchamiają generatory barier ochronnych, blokujących kilka typów wibracji wędrujących przez bezkres kreacji piany bąbli. Jeśli mowa bezpośrednia wiecznego dziecka świadomości nieskończoności dociera w obszar częstotliwości bąbla, gdzie aktywne są tego typu struktury, te natychmiast przyspieszają wewnątrz siebie procesy asymilacji jaźni indywidualnych w klastry porządkowe o zasięgu do pęku niebieskiego. Jeśli pęk zielony czakry serca naturalnie zdaje się wykazywać rezonans z mową wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, przy pomocy odpowiedniej technologii kolektyw ten może dokonać rozszczepienia ciał istoty, poprzez modyfikację organizacji cząsteczek składających się na świadomość począwszy od sfery ich aktywności odpowiadającej wymiarowi pierwszemu spektrum, a skończywszy na sferze wymiaru piątego. Poprzez wytworzenie odpowiedniej bazowej koordynacji, która staje się już niezgodna z typami organizacji cząsteczek w polu wymiaru szóstego, następuje blokada przepływu strumieni jako progresu świadomości istoty przez jej poszczególne pęki czakr. Umiejscowienie blokady zależy, więc od zamierzeń kolektywu bieguna negatyw, co do stopnia kontroli, jaką pragnie on utrzymać. Może ona zaistnieć w obszarze pęków do niebieskiego. Pojawia się oczywiście możliwość kreowania rozmaitych typów ciał odpowiadających pękowi żółtemu, którego blokady sukcesywnie wstrzymują progres istot. W takich przypadkach ciała pęków indygo w racji stanu neutralności będą nadal znajdować się w stanie oczekiwania na połączenie ze swymi "wypustkami" - manifestacjami istot w spektrum wymiarów od pierwszego do piątego. Niższe manifestacje tych istot dotkniętych przekształceniami o naturze subtelnej, zawsze mają możliwość, z uwagi na posiadanie pęku indygo, odzyskania połączenia z ciałem tego pęku, jako że moc istot bieguna negatyw w częstotliwościach pierwszej połowy spektrum, modyfikująca bazowe organizacje cząsteczek świadomości, nie ma zdolności oddziaływania na finalne obrazy jaźni, które osiągnęły pełnię doświadczeń w wymiarze szóstym, a tym bardziej na cząstki odpowiadające drugiej połowie spektrum wymiarów.
Enklawy - kabiny holograficzne po zwerbowaniu porcji istot indywidualnych, doświadczających śmierci, przy użyciu maksymalnej mocy - siły woli istot - kreacji ekstremum kłębowiska myślowego o naturze wciągającej, oddalą się dosyć sprawnie od strefy oddziaływania kulminacji emanacji. Natomiast obiekty trójwymiarowe zbliżające się do pola trzeciego wymiaru kuli Ziemi tego kolektywu, wykorzystają perturbacje w tym wymiarze kuli, zachęcając niedostrzegające szans na przetrwanie niektóre z istot ludzkich, poruszonych zjawiskami ekstremalnymi w ich otoczeniu.
Istoty ludzkie i ptasie o biegunie pozytyw, aktywne w końcowych częstotliwościach piątego wymiaru oraz w początkowych częstotliwościach szóstego wymiaru, podobnie jak istota zwana tu Bashar, nie wyjawiają całości zagadnień szczegółowych z prostej przyczyny. Jest nią ochrona istot odbiorców oraz istot będących kanałami medium przed automatyczną reakcją bieguna negatyw, gotowego dokonać natychmiastowego przerwania aktywności ciał żółtych pęków istot medium w częstotliwości wymiaru trzeciego. Trzy obiekty w częstotliwości trzeciego wymiaru zbliżają się do pola kuli świadomej Ziemi oraz do pola kuli świadomej Mars. Udało mi się odwiedzić wnętrze jednego z tych obiektów w ciele pęku niebieskiego. Dzięki możliwościom tego ciała dostrzegłem/am aparycje istot wewnątrz konstrukcji, odpowiadające ich pękom niebieskim czakr gardeł, które można określić, jako "klauny", co wskazuje na silne zmodyfikowanie tych jaźni w częstotliwości wymiaru piątego przez kolektyw Orion. Masy kostne ich przodków znajdują się zagrzebane w ziemi pól trzecich wymiarów kul Ziemia i Mars. Istoty te służą istotom gadzim jako nadzorcy porządku, przeznaczeni do asymilacji innych istot nieprzytomnych w stopniu znacznym podczas ściśle określonych epok, kiedy to konieczne jest dokonanie przesiedleń dużej liczby populacji z pola jednych kul świadomych w pola innych kul świadomych. Często nadzorcy ci pełnią rolę "władców" struktur społecznych zwanych tu "mocarstwami". Uchodzą wśród nieświadomych niczego, podporządkowanych sobie innych istot za srogich, potężnych, "nieustraszonych mężów stanu", przejawiających spore zdolności przywódcze, co jest w końcowym rozrachunku hipnotyzujące dla słabszych energii.
Ciało pęku zielonego staje się "doładowane", wypełnione bazową aktywacją cząsteczek zwiastujących typ wibracji pola szóstego wymiaru poprzez symbiozę z ciałem pęku indygo, która jest równoznaczna z pojmowaniem przez istotę aktywną jeszcze w pierwszej połowie spektrum kontinuum wymiarów, nieskończoności, a więc poprzez silne poczucie niezależności, wynikające z głęboko odczuwalnej przez nią prognozy zharmonizowania się obydwu skrajności biegunowych w jedność, będącą wiecznym dzieckiem świadomości nieskończoności. Stan ten jest łatwiejszy do osiągnięcia przez istotę w obliczu emanacji rdzenia istoty spiralnej, kiedy to sygnał mknący z centrum nieskończoności przypomina obszarom kreacji wymiarowych pierwszej połowy spektrum o istnieniu tejże nieskończoności. Ekstrema kłębowisk myślowych bieguna negatyw potęgi szóstego wymiaru tworzą fragmentaryczne "studnie" wciągające niektóre z istot spiralnych - galaktyk, co stanowi ciągłość równoważenia szalek wagi pomiędzy skrajnością negatywu, a nieskończonością pozytywu, będącego w częstotliwości drugiej połowy spektrum, dojrzałością łączącą dwie skrajności biegunowe, jako wieczne dziecko świadomości nieskończoności o naturze obojnaczej i neutralnej.
Ponieważ tutaj dotykamy możliwości ingerencji istot bieguna negatyw w organizacje bazowe cząsteczek świadomości, składające się na zestawy kompleksowe ciał - istot - obrazów wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, konieczne jest poruszenie kwestii newralgiczności pola szóstego wymiaru - połowy spektrum kreacji bezkresu piany bąbli w następnej części wątku. Wspomniany wcześniej kolektyw z uwagi na rozeznanie swych członów tworzących klaster porządkowy o źródle mocy, jakim jest ekstremum kłębowisko myślowe bieguna negatyw, przekształca naturalne organizacje cząsteczkowe w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego, stanowiące w tych częstotliwościach niższe manifestacje ciał pęków indygo istot. Wykorzystywane są do tych celów specjalne enklawy eksperymentalne, do których pasowałoby określenie "laboratoria" w częstotliwościach czwartego i piątego wymiaru. Są one lokowane w rozmaitych lokacjach, włączając w to także wnętrza gigantycznych obiektów będących pojazdami - kreacjami myślowymi istot bieguna negatyw częstotliwości czwartego i piątego wymiaru, przy czym nadzór operacji kontroli inkarnacyjnych wydobywa się z częstotliwości początkowych szóstego wymiaru, gdzie najpotężniejsze kreacje ekstremów kłębowisk myślowych bieguna negatyw nie są już istotami przypominającymi obrazy pierwszej połowy spektrum kontinuum. Typy tych pojazdów, konstrukcji ruchomych zależą od typów środowisk, w których znajdują się, a więc może to być coś, co odpowiada określeniu hovercraft, hydrofoil, magnocraft, cylinder, sfera i inne odpowiednio przystosowane do danych częstotliwości wymiarowych.
Ciało zielonego pęku czakry serca bez wsparcia w postaci symbiozy z ciałem pęku indygo może zostać objęte paraliżem za sprawą ingerencji istot bieguna negatyw z pozycji częstotliwości wymiarów piątego i szóstego, gdy pęk zielony zostanie zablokowany w skutek wywołania zatoru w wędrówce bazy cząsteczek świadomości istoty od rdzenia danej kuli świadomej, poprzez pęk czerwony, ku pękowi dwunastemu, stanowiącemu most łączący istotę z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Paraliż ciała pęku zielonego polega na dezaktywacji tych spośród jego właściwości, które odpowiadają aktywności pęku zielonego czakry serca. Dokonywana jest przebudowa struktury energetycznej pęku zielonego, wewnątrz którego cząsteczki poruszają się w sposób nadzwyczaj zubożony, wykorzystując ten pęk tylko i wyłącznie do konieczności funkcjonowania ektoplazmatycznej masy ciała niczym przydatnego środka transportu dla danej jaźni. Takie ciało naturalnie jest wykorzystywane przez istoty o biegunie negatyw, które stosują jego właściwości plastyczności morficznej, dzięki którym kontrola istot zamieszkujących pole wymiaru trzeciego jest nadzwyczaj łatwa. W przypadku istot ludzkich obecnych w tym trzecim wymiarze kuli Ziemi, ich ciała pęków zielonych w większości wykazują sprawność dostateczną. Pęki zielone czakr serca istot ludzkich, których przepustowość jest sztucznie zubożona w skutek ingerencji istot gadzich, mogą być przywrócone do swych pierwotnych stanów, co pomoże w dotarciu cząsteczek bazowych świadomości do pęku indygo. Emanacja rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej przyczyni się do pobudzenia pęków indygo u istot ludzkich, które zapoznają się z nieskończonością, porzucając zaimplikowane przez kolektyw Orion schematy hamujące progres. U istot ludzkich, które nie zdołają dotknąć pęku indygo mimo otwarcia pęków zielonych czakr serca, emanacja dokona rozpuszczenia przekształceń, na jakie napotykają cząsteczki bazowe świadomości wędrujące przez pęki czakr. Natomiast te z istot ludzkich, które nie zdołają otworzyć samodzielnie pęków zielonych czakr serca, mogą być narażone na ponowną asymilację bieguna negatyw, werbującego określone istoty. Samodyscyplina wraz z poznaniem energii zieleni będącej miłością są tu priorytetem. Emanacja jest szansą na odzyskanie całkowitej przytomności przez istoty ludzkie w kwestii nieskończoności, dlatego chwila obecna jest najważniejsza, by wyciągnąć dłonie w jej kierunku, otworzywszy pęk zielony, istota wejdzie w konfigurację rezonowania z emanacją nieskończoności.
Energetyczne struktury kwarantanny kuli będą "powoli" rozpuszczane, do czego przyczyni się m.in. całkowity zanik ingerencji stożków piramidalnych w naturalną funkcjonalność rdzenia bladej zieleni kuli, kreującego hologram jej ciała we wszystkich częstotliwościach. Rdzeń bladej zieleni kuli Ziemi, niekiedy z uwagi na typ organizacyjny swej budowy określany mianem "ikosahedr", jest czystą wibracją zieleni, interpretowaną jako miłość, przy czym rdzeń ten nie jest objęty dysproporcją żadnej ze skrajności biegunowych, gdyż w samym jego centrum znajduje się nieprzerwanie cząstka jaźni istoty odpowiadającej wymiarowi jedenastemu. Rdzeń bladej zieleni jest to istota kreująca swe ciała w pierwszej połowie spektrum wymiarów jako kuliste, natomiast w drugiej połowie tegoż spektrum są to ciała podzielne, zmiennokształtne, plazmowe i inne. (W dalszych częstotliwościach wymiarowych, jeśli nastąpiłoby chwilowe wklejenie wizualizacji kuli świadomej Ziemi w dostrzegalny obszar kontinuum dla percepcji obecnej istot ludzkich, kula ta przypominałaby ciało m.in. "zielonkawo-fioletowe z dodatkiem akwamaryny", otoczone mieniącymi się enklawami pierścieniowymi, przy czym jest to wąski zakres spektrum barw widzialnych i odczuwalnych).
Stożki piramidalne wielokątne o gabarytach takich, jak te występujące w częstotliwości trzeciego wymiaru, nie są w stanie wpłynąć na organizację prądów strumieniowych wewnątrz kuli, jakie wytwarza jej rdzeń w postaci symbiozy uzupełniającej się pary dwóch pól "tetrahedr" dających "merkabah" w sposób znaczący tak, by mogił on wprawić zachowania istot żywiołowych, czy istot z pola kontinuum czasoprzestrzennego wymiarów w zaawansowane stany chaotyczne, grożące rozproszeniem któregoś z ciał kuli. (W przeciwieństwie do rozproszonej w trzecim wymiarze kuli Maldek, ilość oraz struktura stożków piramidalnych kamiennych i kryształowych, znajdujących się w polu kuli Ziemi, jest niewielka i niemal w większości uszkodzona). Rdzeń bladej zieleni kuli jest istotą - kwintesencją miłości, będącą w symbiozie z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, jak rdzeń każdej tego typu istoty określanej tu planetą. Stożek zwany D&M oraz inne ustawione w polu trzeciego wymiaru kuli świadomej Mars, są zniszczone w większym lub mniejszym stopniu przez nielicznych, rdzennych mieszkańców tej kuli, którzy przeciwstawiali się reżimowi istot przybyłych z kuli świadomej Maldek oraz istot z wnętrza cywilizacji Atlantydy tej kuli Ziemi. Obecnie działania stożków w przypadku kuli świadomej Mars również są w zaniku. (Chcę podkreślić przy okazji wspominania o kuli świadomej Mars, iż jej rdzeń "nie uległ wypaleniu").
Obecnie kolektyw Orion wytwarza enklawy będące kabinami holograficznymi w polu czwartego i piątego wymiaru kuli Ziemi, liczebnością znacznie ustępujące kryształowym strukturom o charakterze zabezpieczająco-edukacyjnym, jakie utrzymuje jeszcze Konfederacja. W przypadku zaistnienia kulminacji emanacji, enklawy - kabiny holograficzne kolektywu Orion uruchamiają generatory barier ochronnych, blokujących kilka typów wibracji wędrujących przez bezkres kreacji piany bąbli. Jeśli mowa bezpośrednia wiecznego dziecka świadomości nieskończoności dociera w obszar częstotliwości bąbla, gdzie aktywne są tego typu struktury, te natychmiast przyspieszają wewnątrz siebie procesy asymilacji jaźni indywidualnych w klastry porządkowe o zasięgu do pęku niebieskiego. Jeśli pęk zielony czakry serca naturalnie zdaje się wykazywać rezonans z mową wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, przy pomocy odpowiedniej technologii kolektyw ten może dokonać rozszczepienia ciał istoty, poprzez modyfikację organizacji cząsteczek składających się na świadomość począwszy od sfery ich aktywności odpowiadającej wymiarowi pierwszemu spektrum, a skończywszy na sferze wymiaru piątego. Poprzez wytworzenie odpowiedniej bazowej koordynacji, która staje się już niezgodna z typami organizacji cząsteczek w polu wymiaru szóstego, następuje blokada przepływu strumieni jako progresu świadomości istoty przez jej poszczególne pęki czakr. Umiejscowienie blokady zależy, więc od zamierzeń kolektywu bieguna negatyw, co do stopnia kontroli, jaką pragnie on utrzymać. Może ona zaistnieć w obszarze pęków do niebieskiego. Pojawia się oczywiście możliwość kreowania rozmaitych typów ciał odpowiadających pękowi żółtemu, którego blokady sukcesywnie wstrzymują progres istot. W takich przypadkach ciała pęków indygo w racji stanu neutralności będą nadal znajdować się w stanie oczekiwania na połączenie ze swymi "wypustkami" - manifestacjami istot w spektrum wymiarów od pierwszego do piątego. Niższe manifestacje tych istot dotkniętych przekształceniami o naturze subtelnej, zawsze mają możliwość, z uwagi na posiadanie pęku indygo, odzyskania połączenia z ciałem tego pęku, jako że moc istot bieguna negatyw w częstotliwościach pierwszej połowy spektrum, modyfikująca bazowe organizacje cząsteczek świadomości, nie ma zdolności oddziaływania na finalne obrazy jaźni, które osiągnęły pełnię doświadczeń w wymiarze szóstym, a tym bardziej na cząstki odpowiadające drugiej połowie spektrum wymiarów.
Enklawy - kabiny holograficzne po zwerbowaniu porcji istot indywidualnych, doświadczających śmierci, przy użyciu maksymalnej mocy - siły woli istot - kreacji ekstremum kłębowiska myślowego o naturze wciągającej, oddalą się dosyć sprawnie od strefy oddziaływania kulminacji emanacji. Natomiast obiekty trójwymiarowe zbliżające się do pola trzeciego wymiaru kuli Ziemi tego kolektywu, wykorzystają perturbacje w tym wymiarze kuli, zachęcając niedostrzegające szans na przetrwanie niektóre z istot ludzkich, poruszonych zjawiskami ekstremalnymi w ich otoczeniu.
Istoty ludzkie i ptasie o biegunie pozytyw, aktywne w końcowych częstotliwościach piątego wymiaru oraz w początkowych częstotliwościach szóstego wymiaru, podobnie jak istota zwana tu Bashar, nie wyjawiają całości zagadnień szczegółowych z prostej przyczyny. Jest nią ochrona istot odbiorców oraz istot będących kanałami medium przed automatyczną reakcją bieguna negatyw, gotowego dokonać natychmiastowego przerwania aktywności ciał żółtych pęków istot medium w częstotliwości wymiaru trzeciego. Trzy obiekty w częstotliwości trzeciego wymiaru zbliżają się do pola kuli świadomej Ziemi oraz do pola kuli świadomej Mars. Udało mi się odwiedzić wnętrze jednego z tych obiektów w ciele pęku niebieskiego. Dzięki możliwościom tego ciała dostrzegłem/am aparycje istot wewnątrz konstrukcji, odpowiadające ich pękom niebieskim czakr gardeł, które można określić, jako "klauny", co wskazuje na silne zmodyfikowanie tych jaźni w częstotliwości wymiaru piątego przez kolektyw Orion. Masy kostne ich przodków znajdują się zagrzebane w ziemi pól trzecich wymiarów kul Ziemia i Mars. Istoty te służą istotom gadzim jako nadzorcy porządku, przeznaczeni do asymilacji innych istot nieprzytomnych w stopniu znacznym podczas ściśle określonych epok, kiedy to konieczne jest dokonanie przesiedleń dużej liczby populacji z pola jednych kul świadomych w pola innych kul świadomych. Często nadzorcy ci pełnią rolę "władców" struktur społecznych zwanych tu "mocarstwami". Uchodzą wśród nieświadomych niczego, podporządkowanych sobie innych istot za srogich, potężnych, "nieustraszonych mężów stanu", przejawiających spore zdolności przywódcze, co jest w końcowym rozrachunku hipnotyzujące dla słabszych energii.
Ciało pęku zielonego staje się "doładowane", wypełnione bazową aktywacją cząsteczek zwiastujących typ wibracji pola szóstego wymiaru poprzez symbiozę z ciałem pęku indygo, która jest równoznaczna z pojmowaniem przez istotę aktywną jeszcze w pierwszej połowie spektrum kontinuum wymiarów, nieskończoności, a więc poprzez silne poczucie niezależności, wynikające z głęboko odczuwalnej przez nią prognozy zharmonizowania się obydwu skrajności biegunowych w jedność, będącą wiecznym dzieckiem świadomości nieskończoności. Stan ten jest łatwiejszy do osiągnięcia przez istotę w obliczu emanacji rdzenia istoty spiralnej, kiedy to sygnał mknący z centrum nieskończoności przypomina obszarom kreacji wymiarowych pierwszej połowy spektrum o istnieniu tejże nieskończoności. Ekstrema kłębowisk myślowych bieguna negatyw potęgi szóstego wymiaru tworzą fragmentaryczne "studnie" wciągające niektóre z istot spiralnych - galaktyk, co stanowi ciągłość równoważenia szalek wagi pomiędzy skrajnością negatywu, a nieskończonością pozytywu, będącego w częstotliwości drugiej połowy spektrum, dojrzałością łączącą dwie skrajności biegunowe, jako wieczne dziecko świadomości nieskończoności o naturze obojnaczej i neutralnej.
Ponieważ tutaj dotykamy możliwości ingerencji istot bieguna negatyw w organizacje bazowe cząsteczek świadomości, składające się na zestawy kompleksowe ciał - istot - obrazów wiecznego dziecka świadomości nieskończoności, konieczne jest poruszenie kwestii newralgiczności pola szóstego wymiaru - połowy spektrum kreacji bezkresu piany bąbli w następnej części wątku. Wspomniany wcześniej kolektyw z uwagi na rozeznanie swych członów tworzących klaster porządkowy o źródle mocy, jakim jest ekstremum kłębowisko myślowe bieguna negatyw, przekształca naturalne organizacje cząsteczkowe w częstotliwościach wymiarów czwartego i piątego, stanowiące w tych częstotliwościach niższe manifestacje ciał pęków indygo istot. Wykorzystywane są do tych celów specjalne enklawy eksperymentalne, do których pasowałoby określenie "laboratoria" w częstotliwościach czwartego i piątego wymiaru. Są one lokowane w rozmaitych lokacjach, włączając w to także wnętrza gigantycznych obiektów będących pojazdami - kreacjami myślowymi istot bieguna negatyw częstotliwości czwartego i piątego wymiaru, przy czym nadzór operacji kontroli inkarnacyjnych wydobywa się z częstotliwości początkowych szóstego wymiaru, gdzie najpotężniejsze kreacje ekstremów kłębowisk myślowych bieguna negatyw nie są już istotami przypominającymi obrazy pierwszej połowy spektrum kontinuum. Typy tych pojazdów, konstrukcji ruchomych zależą od typów środowisk, w których znajdują się, a więc może to być coś, co odpowiada określeniu hovercraft, hydrofoil, magnocraft, cylinder, sfera i inne odpowiednio przystosowane do danych częstotliwości wymiarowych.
Ciało zielonego pęku czakry serca bez wsparcia w postaci symbiozy z ciałem pęku indygo może zostać objęte paraliżem za sprawą ingerencji istot bieguna negatyw z pozycji częstotliwości wymiarów piątego i szóstego, gdy pęk zielony zostanie zablokowany w skutek wywołania zatoru w wędrówce bazy cząsteczek świadomości istoty od rdzenia danej kuli świadomej, poprzez pęk czerwony, ku pękowi dwunastemu, stanowiącemu most łączący istotę z centrum wiecznego dziecka świadomości nieskończoności. Paraliż ciała pęku zielonego polega na dezaktywacji tych spośród jego właściwości, które odpowiadają aktywności pęku zielonego czakry serca. Dokonywana jest przebudowa struktury energetycznej pęku zielonego, wewnątrz którego cząsteczki poruszają się w sposób nadzwyczaj zubożony, wykorzystując ten pęk tylko i wyłącznie do konieczności funkcjonowania ektoplazmatycznej masy ciała niczym przydatnego środka transportu dla danej jaźni. Takie ciało naturalnie jest wykorzystywane przez istoty o biegunie negatyw, które stosują jego właściwości plastyczności morficznej, dzięki którym kontrola istot zamieszkujących pole wymiaru trzeciego jest nadzwyczaj łatwa. W przypadku istot ludzkich obecnych w tym trzecim wymiarze kuli Ziemi, ich ciała pęków zielonych w większości wykazują sprawność dostateczną. Pęki zielone czakr serca istot ludzkich, których przepustowość jest sztucznie zubożona w skutek ingerencji istot gadzich, mogą być przywrócone do swych pierwotnych stanów, co pomoże w dotarciu cząsteczek bazowych świadomości do pęku indygo. Emanacja rdzenia galaktyki Drogi Mlecznej przyczyni się do pobudzenia pęków indygo u istot ludzkich, które zapoznają się z nieskończonością, porzucając zaimplikowane przez kolektyw Orion schematy hamujące progres. U istot ludzkich, które nie zdołają dotknąć pęku indygo mimo otwarcia pęków zielonych czakr serca, emanacja dokona rozpuszczenia przekształceń, na jakie napotykają cząsteczki bazowe świadomości wędrujące przez pęki czakr. Natomiast te z istot ludzkich, które nie zdołają otworzyć samodzielnie pęków zielonych czakr serca, mogą być narażone na ponowną asymilację bieguna negatyw, werbującego określone istoty. Samodyscyplina wraz z poznaniem energii zieleni będącej miłością są tu priorytetem. Emanacja jest szansą na odzyskanie całkowitej przytomności przez istoty ludzkie w kwestii nieskończoności, dlatego chwila obecna jest najważniejsza, by wyciągnąć dłonie w jej kierunku, otworzywszy pęk zielony, istota wejdzie w konfigurację rezonowania z emanacją nieskończoności.
Bunt aniolow
To, co nazywane jest bunt aniołów jest interpretacją zjawisk, jakimi są tarcia energii o biegunie pozytywnym i negatywnym, mającymi miejsce w wymiarach czwartym, piątym i szóstym. Istoty gadzie z kasty królewskiej o biegunie negatywnym uchodzą za bardzo piękne i dostojne. Przykładami takich istot zwanych potocznie aniołami ciemności są m.in. te zwane Caligastia, Daligastia, Szatan, Belial, Quetzalcoatl, Enki, Enlil, Paa Tal i wiele innych tworów kłębowisk myślowych świadomości nieskończoności, o biegunie negatyw. Niektóre ich wizerunki przedstawiające coś, co można określić jako diabła to wynik braku bezpośredniej styczności świadomości trójwymiarowych z prawdziwą naturą tych istot z wymiarów czwartego, piątego i szóstego, w których to wymiarach istoty te są, jak to określić można olśniewająco piękne, uskrzydlone, anielskie, spowite tęczową mgłą.
Jeśli chodzi o istoty o biegunie pozytywnym - drugą stronę "pola bitwy" - tarć energii, przykładami są m.in. Ra, Plejadianie, Elohim, Toth, Sanat Kumara, Omri-Tas, Ramtha, Metatron, Melchizedek i szereg innych energii poddanych przez świadomości trzeciego wymiaru personifikacji.
Nazwa Lucyfer odpowiada zbiorowej świadomości ludzkości planety Ziemi, która dostała się pod wpływ energii istot gadzich i ptakopodobnych a także odłamu istot zwanych Plejadanami, odpowiedzialnych za to, co można nazwać praniem umysłów istotom określanym jako Żydzi. Owo pranie umysłów istot zwanych Żydami rozpoczęło się wewnątrz tego, co określane jest cywilizacją Atlantydy i trwa do dziś. Przed setkami tysięcy lat, kiedy to rozpoczęto przekształcania subtelnych wibracji, wielopoziomowych form geometrycznych, składających się na ciała istot ludzkich i ingerencję w bazę świadomości nieskończoności zwaną tu DNA, została naruszona równowaga świadomości zbiorowej istot zamieszkujących kulę świadomą Ziemię, a wcześniej to piętno odczuła cywilizacja istot ludzkich - kolonistów z pobliskich systemów kul świadomych, na kuli świadomej Mars oraz na kuli świadomej teraz rozproszonej, zwanej Maldek. Jeśliby kula świadoma Maldek była wolna od ingerencji istot gadzich i ptakopodobnych, nie uległaby rozproszeniu w wyniku działań wojennych istot, które zamieszkiwały wewnątrz jej pola wymiarów. To, co zwane jest Konfederacją Światła, będące w spektrum wymiarów czwartego, piątego i szóstego, jest odpowiedzialne w równym stopniu jak istoty gadzie, z którymi trwa konflikt o wpływy, za rozproszenie kuli świadomej Maldek.
Buntem aniołów określa się aktywność energii istot zwanych aniołami ciemności - istot gadzich w "bitwie" o wpływy w trzecim wymiarze kuli świadomej Ziemia i kuli świadomej Mars, pomiędzy nimi a istotami o biegunie pozytywnym, aczkolwiek działającymi zbyt pochopnie w obliczu aktywności energii negatywnych. Drzewem Poznania Dobra i Zła świadomości trójwymiarowe określają to, co oznaczało zetknięcie się istot ludzkich, których rozwój przebiegał bez wypaczeń, z wiedzą przekazaną im przez istoty gadzie i ptakopodobne. "Wiedza" ta drastycznie obniżyła zdolności uchodzące za, jak to określić można, boskie u istot ludzkich. Określenia Adam i Ewa odpowiadają całej zbiorowej świadomości - jako eksperymentalnej zbiorowej wibracji świadomości, która w wyniku zewnętrznej manipulacji tworzy planowane struktury od poziomu energetycznego, jaki wchłaniany jest przez istoty gadzie, do struktur w wymiarze trzecim, odpowiadającym tworom dzielącym poszczególne odłamy istot ludzkich, zamieszkujących obie kule świadome, Ziemię i Mars, będące w konflikcie. To, co zwane jest ogrodem Eden, jest sztucznie tworzoną strukturą na całych powierzchniach kul świadomych Ziemia, Mars i w wielu innych systemach kul wewnątrz tej istoty spiralnej zwanej Droga Mleczna.
Istota ludzka manifestująca się w polu wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemia, pracująca intensywnie nad otwarciem wszystkich pęków czakr, ma szansę wydostania się z wnętrza tych perturbacji. Proces śmierci - przeniesienie się w wymiar piąty kuli świadomej Ziemi, gwarantuje wydostanie się z wnętrza perturbacji tylko tym istotom, które w trakcie inkarnacji stały się świadome realnej sytuacji wewnątrz tego bąbla - wszechświata i zrównoważyły w dostatecznym stopniu prądy we wszystkich dwunastu ciałach, odpowiadających dwunastu pękom czakr. W przeciwnym wypadku ich ciała pęku indygo - zwane tu wyższymi jaźniami, będą zmuszone zdecydować o kolejnej inkarnacji, licząc na to, że podczas jej trwania istota otrząśnie się z iluzji energetycznej, nałożonej przez siły zewnętrzne istot gadzich i ptakopodobnych oraz zrównoważy prądy przepłynięć energii wiązek spiralnych, mknących przez pęki czakr wewnątrz dwunastu swych ciał. Gdy inkarnowana istota odniesie sukces, wówczas po przejściu procesu śmierci, dostąpi zjednoczenia ze swym ciałem pęku indygo i będzie mogła sama podejmować decyzje, tym samym uwolni się od procesu zwanego karma, narzuconego przez energie istot gadzich i ptakopodobnych poprzez ich konflikt, odpowiedzialny za degradację energetyczną istot ludzkich.
Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi nie jest całkowicie wolny od wpływów energii istot gadzich i tych z wnętrza Konfederacji Światła, jako obu stron konfliktu. Istota ze świadomością trójwymiaru, wypełniona chaotyczną konfiguracją w pracy pęków czakr, która opuści ciało żółtego pęku i znajdzie się w wymiarze piątym, nie podejmie samodzielnie decyzji odnośnie dalszych jej manifestacji wielowymiarowych, zrobi to za nią to, co zwane jest tu jej opiekunem, jej wyższą jaźnią, jej mające moc uzdrawiającą, ciało pęku indygo. Wówczas istoty gadzie będą miały możliwość nakłaniania nieświadomej realnej sytuacji istoty ludzkiej, będącej chwilowo w ciele pęku zielonego lub niebieskiego, do wybrania określonych punktów tego, co zwane jest czasem i lokalizacją w wymiarze trzecim kuli świadomej Ziemi. Gdy ta istota przejawia całkowity brak orientacji, co do realnej sytuacji, jej manifestacja w ciele pęku zielonego zostaje przeniesiona przez istoty gadzie lub te z wnętrza Konfederacji do specjalnie tworzonych dla niej środowisk, odpowiadających określeniu rajskie, wewnątrz pola wymiaru piątego kuli. Tam świadomość istoty ludzkiej będąca w ciele pęku zielonego jest uczona przez istoty z Konfederacji lub też instruowana przez istoty gadzie. Obydwa rodzaje tych istot, istota ludzka odbiera jako bajecznych, pięknych, anielskich zwanych tu duchowymi nauczycielami.
Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi podzielony jest na oddzielne sfery, do których trafiają poszczególne istoty ludzkie i inne po zakończeniu swych inkarnacji w wymiarze trzecim. Od poziomu świadomości osiągniętego w trakcie trwania inkarnacji istoty zależy, w jaką sferę trafi jej świadomość po przejściu procesu śmierci.
Sfera wymiaru piątego kuli świadomej Ziemi wolna od działań obu stron konfliktu jest sferą ostatnią, finalną manifestacją pola wymiaru piątego, zewnętrznym pierścieniem o barwie fioletu, otaczającym kulę. Tam znajdują się ciała pęku fioletu czakry korony istot ludzkich i dalej połączone są one z pozostałymi pękami zewnętrznymi świadomości istot ludzkich, z, pośród których ostatni dwunasty pęk jest unią z nieskończonością świadomości, bogiem, matrycą, stwórcą, źródłem nieskończoności.
Zjednoczenie się świadomości istoty ludzkiej z ciałami pęków indygo i fioletu umożliwia jej powrót do pierwotnej potęgi i wydostanie się z wnętrza perturbacji, będących ingerencjami w pola kul wymiarów od pierwszego do szóstego.
Istoty z wnętrza Konfederacji, te o nazwie Plejadianie, w obliczu aktywności istot gadzich w tym układzie kul, stworzyły w zbiorowej świadomości ludzkości wibrację polegającą na próbie nakierowania jej do tego, co zostało określone personifikacją, jako "bóg ojciec jedyny miłosierny" o biegunie pozytyw. Spektrum aktywności tej operacji oscyluje w wymiarach trzecim, czwartym i piątym, toteż nie oddaje to realnej perspektywy natury świadomości nieskończoności - wewnątrz której u potencjalnej istoty będącej w unii jedności ze świadomością nieskończoności, obydwa bieguny negatyw i pozytyw spotykają się, łącząc, co daje z rezultacie to, co nazywane jest neutralizmem.
Energie istot Plejadian z wnętrza Konfederacji Światła uzyskały zgodę od istot z wymiaru siódmego i ósmego kuli świadomej Saturn na utworzenie formacji tego, co określane byłoby radą, złożoną z przedstawicieli kilku cywilizacji wchodzących w skład Konfederacji oraz istot zwanych opiekunami wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemia i kuli świadomej Mars. Zostało utworzone to, co określane jest Białym Bractwem w porozumieniu z cywilizacją istot ludzkich i ptakopodobnych zwanych tu Ra i Toth z wymiarów piątego i szóstego kuli świadomej Wenus. Jedna z istot ludzkich z wnętrza bractwa zwana Sanat Kumara skontaktowała się z istotami będącymi skrzyżowaniem gatunku humanoidalnego z gatunkiem impali zwanymi tu Hathor, które wniknęły do tego bąbla - wszechświata wspomóc operację Konfederacji. Utworzona rada ma za zadanie przywrócić biegun pozytyw we właściwą konfigurację świadomości zbiorowej ludzkości, w której przez ostatnie tysiąclecia dominuje biegun negatyw w skutek aktywności istot gadzich. W tym celu rada wysłała świadomość czwartego wymiaru istoty ludzkiej zwaną Sananda Kumara, blisko spokrewnioną z istotą Sanat Kumara, w pole wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemi.
Istota zwana Zin-dar uchodząca za jak to tu określa się lidera rady w porozumieniu z istotami zwanymi tu Sanat Kumara, Omri-Tas, Melchizedek, Ptaah, Metatron i innymi dwudziestoma czterema członkami rady, zdecydowała o "zabezpieczeniu" pięciu z pośród siedmiu sfer pola wymiaru piątego kul Ziemia i Mars w ramach dopuszczalnego zasięgu swych możliwości działania. Pięć zabezpieczonych sfer wymiaru piątego odpowiada pierwszym pięciu pękom czakr ciał istot ludzkich. Manifestacje jaźni istot ludzkich świadomości pęków indygo i fioletu rezydujące wewnątrz dwóch ostatnich pierścieni pola piątego wymiaru kul świadomych Ziemi i Mars nie mogły temu zapobiec, gdyż z pozycji bieguna neutralności akceptują one decyzje swych niższych manifestacji świadomości istot ludzkich w trójwymiarze, podjętych przez nie przed tysiącami lat, wynikającymi z absorpcji "wiedzy" przekazanej im przez istoty gadzie i Konfederację Światła, co w rezultacie objęło świadomości trójwymiaru istot ludzkich procesem zwanym karma oraz przymusową inkarnacją. Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi został w pięciu swych strefach objęty swego rodzaju ekranem wspomagającym przyciąganie ikosahedralnego rdzenia kuli. Ponadto ukształtowano pole ochronne, mające bronić istoty ludzkie po zakończeniu przez nie inkarnacji przed wpływami istot gadzich, przejawiających to, co określa się jako kuszenie. Ekran ten nie jest trwały z uwagi na zdolności sześciowymiarowych kłębowisk myślowych negatywu istot gadzich i niekiedy wykazuje przepuszczalność. Przez powstałe szczeliny istoty gadzie zwane tu "aniołami ciemności", przenikają przez ekran i wyszukują potencjalne świadomości istot ludzkich, które zdecydowały się pominąć aktywację pęku zielonego podczas inkarnacji, nadające się do jak to się określa zwerbowania w biegun negatyw zbiorowej świadomości istot gadzich. Przykładowe takie zwerbowane na przestrzeni dziejów w wymiarze trzecim kul Ziemia i Mars istoty ludzkie, odpowiadają kategoriom wodzów, czarowników, kapłanów, mistyków.
Rada z wnętrza istoty spiralnej Andromeda i inne zbiory świadomości z wnętrz innych istot spiralnych nie popierają pochopnych działań istot z wnętrza Konfederacji Światła, jakie wykazały one przy rozpoczęciu tarć z istotami gadzimi setki tysięcy lat temu. Istoty jedenastowymiarowe z wnętrz innych istot spiralnych w porozumieniu z istotami z wymiarów siódmego, ósmego, dziewiątego i dziesiątego z wnętrz pól kul świadomych Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, zdecydowały się na wspomożenie okna Słońca i innych gwiazd zbliżających się w obszar emanacji rdzenia galaktycznego w sposób korygujący przesunięcie wymiarów tak, by jak największa liczba świadomości wymiaru trzeciego wydostała się ze sztucznie nałożonych wibracji energetycznych, degradujących istoty ludzkie poprzez konflikt istot gadzich z Konfederacją Światła. Jest to swego rodzaju pomoc Konfederacji w naprawieniu poczynionych przez nią błędów, których skutki widoczne są w wielu systemach kul świadomych wewnątrz tej Galaktyki. W pomoc tę zaangażowały się też istoty odpowiadające gatunkom delfin i wieloryb w wymiarach szóstym, siódmym, ósmym, dziewiątym i dziesiątym, tworzące wysoce zaawansowane duchowo cywilizacje w systemach kul świadomych okien zwanych tu Deneb, Alderia i Denaia z uwagi na bardzo bliskie pokrewieństwo tych gatunków z manifestacją pierwotnej istoty ludzkiej.
Celem przekazania "wiedzy" świadomościom trójwymiaru - istotom ludzkim setki tysięcy lat temu przez energie istot gadzich i tych zwanych tu Elohim była obawa przed realną, pierwotną potęgą istoty ludzkiej - jako "młodej" emanacji świadomości nieskończoności - źródła pierwotnego. Odpowiedz na to zagadnienie znajduje się po części w mojej treści zatytułowanej "Potęga istoty ludzkiej". Pierwotna wibracja świadomości nieskończoności, manifestująca się później jako człowiek, jest kreacją, która została stworzona przez sam rdzeń - centrum świadomości nieskończoności, nie przez ptakopodobne istoty z szóstego wymiaru, zwane tu "nosicielami życia". Pierwotna świadomość istoty ludzkiej powstała w centrum nieskończonej świadomości, gdzie nie istnieje kontinuum dwunastu wymiarów i jej podkreacje zostały porozmieszczane do wnętrz poszczególnych rdzeni istot spiralnych - galaktyk wraz z pozornym podziałem tej świadomości na dwanaście pęków czakr, odpowiadającym dwunastu ciałom. Opisywane procesy dzieją się bez przerwy wewnątrz poszczególnych bąbli - wszechświatów poprzez schemat tworzenia kreacji różnych świadomości istot przez świadomość nieskończoności, doznającą wrażeń w kontinuum dwunastu aktualnych wymiarów.
Dlatego tak ważne jest, by istota ludzka odnalazła drogę powrotną do swej prawdziwej natury bez wpływu istot ingerujących lub działających pochopnie. Jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest zwrócenie się w głąb siebie, usuwając z umysłu bałagan informacyjny, jaki stwarzają istoty gadzie wraz z tymi z wnętrza Konfederacji Światła.
To, co jest przedstawiane jako ukrzyżowanie Sanandy Kumara, nie miało miejsca w rzeczywistości trzeciego wymiaru. Zdarzenie to zostało przedstawione w formie hologramu istotom ludzkim przez istoty gadzie. Technika ta oddaje pełnię realizmu w percepcji świadomości trójwymiaru. Istota ze świadomością trójwymiaru odbiera ten proces jako rzeczywiste zdarzenie, w którym może nawet uczestniczyć, niczym w tym, co zwane jest spektakl. Istoty stanowiące część hologramu są materialne w sensie fizycznym i wydają naturalne dźwięki, jakby były to żywe istoty. Metoda hologramu stosowana przez istoty gadzie, polega na zamanifestowaniu struktur atomowych w wymiarze trzecim, których źródłem jest zbiorowa świadomość istot gadzich. Hologram jest kreacją umysłu istoty gadziej przy wsparciu czterowymiarowych urządzeń, będących generatorami pola elektromagnetycznego, których naturalnie istoty ze świadomością trzeciego wymiaru nie mogą dostrzec przy pomocy narządu wzroku ciał żółtego pęku. Kreacja będąca hologramem, przedstawiająca ukrzyżowanie Sanandy skupiała tysiące świadków. Wśród nich byli ludzie, dzięki którym powstały wzmianki o tym, co zwane jest tu "męką Chrystusa". Jako że metoda hologramu jest realistyczna w stopniu znacznym w percepcji trójwymiaru, wydarzenia związane z ukrzyżowaniem zostały trwale umieszczone w kontinuum czasoprzestrzennym trzeciego wymiaru kuli Ziemi, dlatego potencjalna istota mająca dostęp do kontinuum, może oglądać to wydarzenie, będące projekcją holograficzną.
Istota Sananda nie opuściła ciała żółtego pęku podczas bycia przytwierdzoną do krzyża, do którego ta istota w ogóle nie była przytwierdzana. Istota Sananda podczas snu wewnątrz groty została zabrana w wymiar piąty kuli Ziemi przez swoje ciało pęku indygo. Tam postanowiła ostatecznie opuścić swoje ciało żółtego pęku, jednak zanim to nastąpiło, zdecydowała się na ostatnią manifestację w polu trzeciego wymiaru w ciele pęku zielonego. W ten sposób została odebrana jako istota zwana tu duchem podczas żegnania się z bliskimi jej istotami. Po pożegnaniu się, Sananda używając sloganu języka świadomości trójwymiaru oznajmił, że "wraca do swego ojca", po czym na oczach tysięcy istot ludzkich został w ciele pęku zielonego zabrany do wnętrza formacji odpowiadającej pojazdowi, jaka ukazała się na niebie. To wydarzenie zostało uwieńczone na wielu malowidłach autorstwa świadomości trójwymiaru i określone jako "wniebowstąpienie". Pojazd energetyczny Konfederacji Światła, do którego wniknęła manifestacja Sanandy w ciele zielonego pęku zmieniał kształty lśniąc tęczowym blaskiem. Zebrany tłum przejawiał to, co określa się ekscytacją, podnieceniem, radością, odbierając zmiennokształtną formację, jako "boga ojca". Wiązki strumieni energii poruszające się wokół pojazdu zostały odebrane jako "anioły" i uwieńczone na malowidłach. Rzeczywisty kształt pojazdu Konfederacji odpowiadał kuli, jego średnica wynosiła mil pięćdziesiąt. Wewnątrz pojazdu Sananda zamanifestował się w ciele pęku niebieskiego, po czym wytworzył to, co nazywane jest "siatką Chrystusową" lub "zesłaniem Ducha Świętego" na cały plan trzeciego wymiaru kuli Ziemia. Spowodowało to otrzymanie impulsów aktywacyjnych przez pęki zielone czakr serca u istot ludzkich, będących w wymiarze trzecim kuli Ziemia. Sananda wszedł wówczas w rezonans z sercem kuli świadomej Ziemi - ikosahedralnym, bladozielonym jądrem o wibracji miłości, wspomógł całą planetę jako żywą istotę, przygotowując ją wraz z jej mieszkańcami na zbliżającą się emanację rdzenia tej istoty spiralnej zwanej Drogą Mleczną. Spowodowało to przewagę bieguna pozytyw nad biegunem negatyw w zbiorowej świadomości ludzkości trzeciego wymiaru i otworzyło jej drogę prowadzącą do osiągnięcia wymiaru czwartego o biegunie pozytyw. Ta operacja była wspierana przez cywilizację istot ludzkich zamieszkujących wnętrze kuli świadomej Ziemi.
Siatka przez Ciebie wspomniana nie ma nic wspólnego z polem ochronnym pięciu sfer piątego wymiaru kuli świadomej Ziemi, jakie wytworzyły istoty z Konfederacji Światła w celu "zabezpieczenia" pośmiertnych manifestacji istot ludzkich wewnątrz sfer od pierwszej do piątej.
Pochodzenie istoty zwanej Sananda Kumara to pole trzeciego wymiaru kuli świadomej Wenus, gdzie ta istota razem z tą zwaną Sanat Kumara, pracowała nad sukcesywnym wspieraniem tej kuli w biegunie pozytyw. Po osiągnięciu przez kulę świadomą Wenus wymiaru czwartego, istota Sananda wniknęła w pole trzeciego wymiaru kuli świadomej Maldek, gdzie uchodziła za dosyć silną emanację bieguna pozytyw, oddziaływującą korzystnie na zbiorową świadomość Maldekian, pomimo silnych ingerencji istot gadzich w świadomość zbiorową tych istot. Po rozproszeniu kuli świadomej Maldek, istota Sananda mogąc wejść w wymiar piąty doświadczania świadomości, podczas zebrania rady wewnątrz pola szóstego wymiaru kuli świadomej Saturn, wybrała wniknięcie w wymiar trzeci pola kuli świadomej Ziemia, będącej pod potężnym wpływem istot gadzich. Istota Sananda Kumara sukcesywnie nakierowała świadomość zbiorową istot ludzkich z pola trzeciego wymiaru kuli Ziemia z powrotem w obszar pęku zielonego czakry serca. W tamtej epoce w skutek ingerencji istot gadzich, istoty ludzkie często omijały aktywację pęku zielonego energii miłości i skupiały się głównie na pęku niebieskim i indygo, co sprawiało, że istoty gadzie czerpały ogromne ilości wibracji o biegunie negatyw. Istota Sananda Kumara dotknęła pęku zielonego czakry serca w wielu społecznościach. To wprawiło energie istot gadzich w to, co nazywa się tu zamieszaniem. Istoty gadzie podejmowały wszelkie starania, by wypaczyć naturę istoty Sanandy. Przeważająca część danych istoty Sanandy, dostępna w przekazach zwanych świętymi księgami wraz z Biblią i księgą Urantii, jest poważnie wypaczona i nieprawdziwa. Sananda nie był tym, co określane jest męczennik w rozmiarze takim, jaki sugerują przekazy. Sananda przejawiał wyjątkową równowagę energetyczną we wszystkich dwunastu pękach czakr. W późnym wieku młodzieńczym opuścił miejsce swego zamieszkiwania i udał się m.in. do Ramy, Tybetu, studiując nauki tego, co zwane jest hinduizm i buddyzm. Odwiedził także Yu, by zapoznać się z naukami tego, co tu określa się shinto.
To, co nazywane jest religią katolicką, jest tworem istot gadzich, które zainspirowały to wypaczenie w świadomściach trójwymiaru istot ludzkich, w celu drastycznego zniekształcenia i zubożenia perspektywy postrzegania u jaźni podatnych na te sugestie w kontekście przeszłości gatunku ludzkiego na tej kuli świadomej oraz w kontekście rzeczywistej natury istoty Sanandy Kumara.
Wszystkie objawienia istoty zwanej tu "Matką Boską" były hologramami, wytworzonymi przez istoty gadzie. Tak zwane miejsca mocy, w konfiguracji, których te hologramy były wyświetlane, stanowią skupiska form myślowych, powstałych w skutek intensywnych modlitw dużej liczby istot. Istnienie tych form myślowych wytwarza w danej konfiguracji w wymiarze trzecim, energię o biegunie negatyw lub pozytyw w zależności od typu wibracji pęków czakr modlących się istot. Sytuacja taka jest wykorzystywana przez istoty gadzie, które skrupulatnie dobierają konfigurację przekazu hologramu, wewnątrz której takie formy myślowe występują. Wówczas przekaz wyświetlanego hologramu wytwarza w świadomościach, trójwymiaru rezonans z formami myślowymi, które jeśli są objęte biegunem pozytyw, mogą w skutek przekazu przeobrazić się w biegun negatyw, wchłaniany następnie przez istoty gadzie przez ciągłość linearną czasu. Jest tak, dlatego, gdyż formy myślowe w tak zwanych miejscach mocy utrzymują się dosyć długi okres tego, co jest nazywane czasem.
Jeśli chodzi o istoty o biegunie pozytywnym - drugą stronę "pola bitwy" - tarć energii, przykładami są m.in. Ra, Plejadianie, Elohim, Toth, Sanat Kumara, Omri-Tas, Ramtha, Metatron, Melchizedek i szereg innych energii poddanych przez świadomości trzeciego wymiaru personifikacji.
Nazwa Lucyfer odpowiada zbiorowej świadomości ludzkości planety Ziemi, która dostała się pod wpływ energii istot gadzich i ptakopodobnych a także odłamu istot zwanych Plejadanami, odpowiedzialnych za to, co można nazwać praniem umysłów istotom określanym jako Żydzi. Owo pranie umysłów istot zwanych Żydami rozpoczęło się wewnątrz tego, co określane jest cywilizacją Atlantydy i trwa do dziś. Przed setkami tysięcy lat, kiedy to rozpoczęto przekształcania subtelnych wibracji, wielopoziomowych form geometrycznych, składających się na ciała istot ludzkich i ingerencję w bazę świadomości nieskończoności zwaną tu DNA, została naruszona równowaga świadomości zbiorowej istot zamieszkujących kulę świadomą Ziemię, a wcześniej to piętno odczuła cywilizacja istot ludzkich - kolonistów z pobliskich systemów kul świadomych, na kuli świadomej Mars oraz na kuli świadomej teraz rozproszonej, zwanej Maldek. Jeśliby kula świadoma Maldek była wolna od ingerencji istot gadzich i ptakopodobnych, nie uległaby rozproszeniu w wyniku działań wojennych istot, które zamieszkiwały wewnątrz jej pola wymiarów. To, co zwane jest Konfederacją Światła, będące w spektrum wymiarów czwartego, piątego i szóstego, jest odpowiedzialne w równym stopniu jak istoty gadzie, z którymi trwa konflikt o wpływy, za rozproszenie kuli świadomej Maldek.
Buntem aniołów określa się aktywność energii istot zwanych aniołami ciemności - istot gadzich w "bitwie" o wpływy w trzecim wymiarze kuli świadomej Ziemia i kuli świadomej Mars, pomiędzy nimi a istotami o biegunie pozytywnym, aczkolwiek działającymi zbyt pochopnie w obliczu aktywności energii negatywnych. Drzewem Poznania Dobra i Zła świadomości trójwymiarowe określają to, co oznaczało zetknięcie się istot ludzkich, których rozwój przebiegał bez wypaczeń, z wiedzą przekazaną im przez istoty gadzie i ptakopodobne. "Wiedza" ta drastycznie obniżyła zdolności uchodzące za, jak to określić można, boskie u istot ludzkich. Określenia Adam i Ewa odpowiadają całej zbiorowej świadomości - jako eksperymentalnej zbiorowej wibracji świadomości, która w wyniku zewnętrznej manipulacji tworzy planowane struktury od poziomu energetycznego, jaki wchłaniany jest przez istoty gadzie, do struktur w wymiarze trzecim, odpowiadającym tworom dzielącym poszczególne odłamy istot ludzkich, zamieszkujących obie kule świadome, Ziemię i Mars, będące w konflikcie. To, co zwane jest ogrodem Eden, jest sztucznie tworzoną strukturą na całych powierzchniach kul świadomych Ziemia, Mars i w wielu innych systemach kul wewnątrz tej istoty spiralnej zwanej Droga Mleczna.
Istota ludzka manifestująca się w polu wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemia, pracująca intensywnie nad otwarciem wszystkich pęków czakr, ma szansę wydostania się z wnętrza tych perturbacji. Proces śmierci - przeniesienie się w wymiar piąty kuli świadomej Ziemi, gwarantuje wydostanie się z wnętrza perturbacji tylko tym istotom, które w trakcie inkarnacji stały się świadome realnej sytuacji wewnątrz tego bąbla - wszechświata i zrównoważyły w dostatecznym stopniu prądy we wszystkich dwunastu ciałach, odpowiadających dwunastu pękom czakr. W przeciwnym wypadku ich ciała pęku indygo - zwane tu wyższymi jaźniami, będą zmuszone zdecydować o kolejnej inkarnacji, licząc na to, że podczas jej trwania istota otrząśnie się z iluzji energetycznej, nałożonej przez siły zewnętrzne istot gadzich i ptakopodobnych oraz zrównoważy prądy przepłynięć energii wiązek spiralnych, mknących przez pęki czakr wewnątrz dwunastu swych ciał. Gdy inkarnowana istota odniesie sukces, wówczas po przejściu procesu śmierci, dostąpi zjednoczenia ze swym ciałem pęku indygo i będzie mogła sama podejmować decyzje, tym samym uwolni się od procesu zwanego karma, narzuconego przez energie istot gadzich i ptakopodobnych poprzez ich konflikt, odpowiedzialny za degradację energetyczną istot ludzkich.
Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi nie jest całkowicie wolny od wpływów energii istot gadzich i tych z wnętrza Konfederacji Światła, jako obu stron konfliktu. Istota ze świadomością trójwymiaru, wypełniona chaotyczną konfiguracją w pracy pęków czakr, która opuści ciało żółtego pęku i znajdzie się w wymiarze piątym, nie podejmie samodzielnie decyzji odnośnie dalszych jej manifestacji wielowymiarowych, zrobi to za nią to, co zwane jest tu jej opiekunem, jej wyższą jaźnią, jej mające moc uzdrawiającą, ciało pęku indygo. Wówczas istoty gadzie będą miały możliwość nakłaniania nieświadomej realnej sytuacji istoty ludzkiej, będącej chwilowo w ciele pęku zielonego lub niebieskiego, do wybrania określonych punktów tego, co zwane jest czasem i lokalizacją w wymiarze trzecim kuli świadomej Ziemi. Gdy ta istota przejawia całkowity brak orientacji, co do realnej sytuacji, jej manifestacja w ciele pęku zielonego zostaje przeniesiona przez istoty gadzie lub te z wnętrza Konfederacji do specjalnie tworzonych dla niej środowisk, odpowiadających określeniu rajskie, wewnątrz pola wymiaru piątego kuli. Tam świadomość istoty ludzkiej będąca w ciele pęku zielonego jest uczona przez istoty z Konfederacji lub też instruowana przez istoty gadzie. Obydwa rodzaje tych istot, istota ludzka odbiera jako bajecznych, pięknych, anielskich zwanych tu duchowymi nauczycielami.
Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi podzielony jest na oddzielne sfery, do których trafiają poszczególne istoty ludzkie i inne po zakończeniu swych inkarnacji w wymiarze trzecim. Od poziomu świadomości osiągniętego w trakcie trwania inkarnacji istoty zależy, w jaką sferę trafi jej świadomość po przejściu procesu śmierci.
Sfera wymiaru piątego kuli świadomej Ziemi wolna od działań obu stron konfliktu jest sferą ostatnią, finalną manifestacją pola wymiaru piątego, zewnętrznym pierścieniem o barwie fioletu, otaczającym kulę. Tam znajdują się ciała pęku fioletu czakry korony istot ludzkich i dalej połączone są one z pozostałymi pękami zewnętrznymi świadomości istot ludzkich, z, pośród których ostatni dwunasty pęk jest unią z nieskończonością świadomości, bogiem, matrycą, stwórcą, źródłem nieskończoności.
Zjednoczenie się świadomości istoty ludzkiej z ciałami pęków indygo i fioletu umożliwia jej powrót do pierwotnej potęgi i wydostanie się z wnętrza perturbacji, będących ingerencjami w pola kul wymiarów od pierwszego do szóstego.
Istoty z wnętrza Konfederacji, te o nazwie Plejadianie, w obliczu aktywności istot gadzich w tym układzie kul, stworzyły w zbiorowej świadomości ludzkości wibrację polegającą na próbie nakierowania jej do tego, co zostało określone personifikacją, jako "bóg ojciec jedyny miłosierny" o biegunie pozytyw. Spektrum aktywności tej operacji oscyluje w wymiarach trzecim, czwartym i piątym, toteż nie oddaje to realnej perspektywy natury świadomości nieskończoności - wewnątrz której u potencjalnej istoty będącej w unii jedności ze świadomością nieskończoności, obydwa bieguny negatyw i pozytyw spotykają się, łącząc, co daje z rezultacie to, co nazywane jest neutralizmem.
Energie istot Plejadian z wnętrza Konfederacji Światła uzyskały zgodę od istot z wymiaru siódmego i ósmego kuli świadomej Saturn na utworzenie formacji tego, co określane byłoby radą, złożoną z przedstawicieli kilku cywilizacji wchodzących w skład Konfederacji oraz istot zwanych opiekunami wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemia i kuli świadomej Mars. Zostało utworzone to, co określane jest Białym Bractwem w porozumieniu z cywilizacją istot ludzkich i ptakopodobnych zwanych tu Ra i Toth z wymiarów piątego i szóstego kuli świadomej Wenus. Jedna z istot ludzkich z wnętrza bractwa zwana Sanat Kumara skontaktowała się z istotami będącymi skrzyżowaniem gatunku humanoidalnego z gatunkiem impali zwanymi tu Hathor, które wniknęły do tego bąbla - wszechświata wspomóc operację Konfederacji. Utworzona rada ma za zadanie przywrócić biegun pozytyw we właściwą konfigurację świadomości zbiorowej ludzkości, w której przez ostatnie tysiąclecia dominuje biegun negatyw w skutek aktywności istot gadzich. W tym celu rada wysłała świadomość czwartego wymiaru istoty ludzkiej zwaną Sananda Kumara, blisko spokrewnioną z istotą Sanat Kumara, w pole wymiaru trzeciego kuli świadomej Ziemi.
Istota zwana Zin-dar uchodząca za jak to tu określa się lidera rady w porozumieniu z istotami zwanymi tu Sanat Kumara, Omri-Tas, Melchizedek, Ptaah, Metatron i innymi dwudziestoma czterema członkami rady, zdecydowała o "zabezpieczeniu" pięciu z pośród siedmiu sfer pola wymiaru piątego kul Ziemia i Mars w ramach dopuszczalnego zasięgu swych możliwości działania. Pięć zabezpieczonych sfer wymiaru piątego odpowiada pierwszym pięciu pękom czakr ciał istot ludzkich. Manifestacje jaźni istot ludzkich świadomości pęków indygo i fioletu rezydujące wewnątrz dwóch ostatnich pierścieni pola piątego wymiaru kul świadomych Ziemi i Mars nie mogły temu zapobiec, gdyż z pozycji bieguna neutralności akceptują one decyzje swych niższych manifestacji świadomości istot ludzkich w trójwymiarze, podjętych przez nie przed tysiącami lat, wynikającymi z absorpcji "wiedzy" przekazanej im przez istoty gadzie i Konfederację Światła, co w rezultacie objęło świadomości trójwymiaru istot ludzkich procesem zwanym karma oraz przymusową inkarnacją. Wymiar piąty kuli świadomej Ziemi został w pięciu swych strefach objęty swego rodzaju ekranem wspomagającym przyciąganie ikosahedralnego rdzenia kuli. Ponadto ukształtowano pole ochronne, mające bronić istoty ludzkie po zakończeniu przez nie inkarnacji przed wpływami istot gadzich, przejawiających to, co określa się jako kuszenie. Ekran ten nie jest trwały z uwagi na zdolności sześciowymiarowych kłębowisk myślowych negatywu istot gadzich i niekiedy wykazuje przepuszczalność. Przez powstałe szczeliny istoty gadzie zwane tu "aniołami ciemności", przenikają przez ekran i wyszukują potencjalne świadomości istot ludzkich, które zdecydowały się pominąć aktywację pęku zielonego podczas inkarnacji, nadające się do jak to się określa zwerbowania w biegun negatyw zbiorowej świadomości istot gadzich. Przykładowe takie zwerbowane na przestrzeni dziejów w wymiarze trzecim kul Ziemia i Mars istoty ludzkie, odpowiadają kategoriom wodzów, czarowników, kapłanów, mistyków.
Rada z wnętrza istoty spiralnej Andromeda i inne zbiory świadomości z wnętrz innych istot spiralnych nie popierają pochopnych działań istot z wnętrza Konfederacji Światła, jakie wykazały one przy rozpoczęciu tarć z istotami gadzimi setki tysięcy lat temu. Istoty jedenastowymiarowe z wnętrz innych istot spiralnych w porozumieniu z istotami z wymiarów siódmego, ósmego, dziewiątego i dziesiątego z wnętrz pól kul świadomych Jowisz, Saturn, Uran i Neptun, zdecydowały się na wspomożenie okna Słońca i innych gwiazd zbliżających się w obszar emanacji rdzenia galaktycznego w sposób korygujący przesunięcie wymiarów tak, by jak największa liczba świadomości wymiaru trzeciego wydostała się ze sztucznie nałożonych wibracji energetycznych, degradujących istoty ludzkie poprzez konflikt istot gadzich z Konfederacją Światła. Jest to swego rodzaju pomoc Konfederacji w naprawieniu poczynionych przez nią błędów, których skutki widoczne są w wielu systemach kul świadomych wewnątrz tej Galaktyki. W pomoc tę zaangażowały się też istoty odpowiadające gatunkom delfin i wieloryb w wymiarach szóstym, siódmym, ósmym, dziewiątym i dziesiątym, tworzące wysoce zaawansowane duchowo cywilizacje w systemach kul świadomych okien zwanych tu Deneb, Alderia i Denaia z uwagi na bardzo bliskie pokrewieństwo tych gatunków z manifestacją pierwotnej istoty ludzkiej.
Celem przekazania "wiedzy" świadomościom trójwymiaru - istotom ludzkim setki tysięcy lat temu przez energie istot gadzich i tych zwanych tu Elohim była obawa przed realną, pierwotną potęgą istoty ludzkiej - jako "młodej" emanacji świadomości nieskończoności - źródła pierwotnego. Odpowiedz na to zagadnienie znajduje się po części w mojej treści zatytułowanej "Potęga istoty ludzkiej". Pierwotna wibracja świadomości nieskończoności, manifestująca się później jako człowiek, jest kreacją, która została stworzona przez sam rdzeń - centrum świadomości nieskończoności, nie przez ptakopodobne istoty z szóstego wymiaru, zwane tu "nosicielami życia". Pierwotna świadomość istoty ludzkiej powstała w centrum nieskończonej świadomości, gdzie nie istnieje kontinuum dwunastu wymiarów i jej podkreacje zostały porozmieszczane do wnętrz poszczególnych rdzeni istot spiralnych - galaktyk wraz z pozornym podziałem tej świadomości na dwanaście pęków czakr, odpowiadającym dwunastu ciałom. Opisywane procesy dzieją się bez przerwy wewnątrz poszczególnych bąbli - wszechświatów poprzez schemat tworzenia kreacji różnych świadomości istot przez świadomość nieskończoności, doznającą wrażeń w kontinuum dwunastu aktualnych wymiarów.
Dlatego tak ważne jest, by istota ludzka odnalazła drogę powrotną do swej prawdziwej natury bez wpływu istot ingerujących lub działających pochopnie. Jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest zwrócenie się w głąb siebie, usuwając z umysłu bałagan informacyjny, jaki stwarzają istoty gadzie wraz z tymi z wnętrza Konfederacji Światła.
To, co jest przedstawiane jako ukrzyżowanie Sanandy Kumara, nie miało miejsca w rzeczywistości trzeciego wymiaru. Zdarzenie to zostało przedstawione w formie hologramu istotom ludzkim przez istoty gadzie. Technika ta oddaje pełnię realizmu w percepcji świadomości trójwymiaru. Istota ze świadomością trójwymiaru odbiera ten proces jako rzeczywiste zdarzenie, w którym może nawet uczestniczyć, niczym w tym, co zwane jest spektakl. Istoty stanowiące część hologramu są materialne w sensie fizycznym i wydają naturalne dźwięki, jakby były to żywe istoty. Metoda hologramu stosowana przez istoty gadzie, polega na zamanifestowaniu struktur atomowych w wymiarze trzecim, których źródłem jest zbiorowa świadomość istot gadzich. Hologram jest kreacją umysłu istoty gadziej przy wsparciu czterowymiarowych urządzeń, będących generatorami pola elektromagnetycznego, których naturalnie istoty ze świadomością trzeciego wymiaru nie mogą dostrzec przy pomocy narządu wzroku ciał żółtego pęku. Kreacja będąca hologramem, przedstawiająca ukrzyżowanie Sanandy skupiała tysiące świadków. Wśród nich byli ludzie, dzięki którym powstały wzmianki o tym, co zwane jest tu "męką Chrystusa". Jako że metoda hologramu jest realistyczna w stopniu znacznym w percepcji trójwymiaru, wydarzenia związane z ukrzyżowaniem zostały trwale umieszczone w kontinuum czasoprzestrzennym trzeciego wymiaru kuli Ziemi, dlatego potencjalna istota mająca dostęp do kontinuum, może oglądać to wydarzenie, będące projekcją holograficzną.
Istota Sananda nie opuściła ciała żółtego pęku podczas bycia przytwierdzoną do krzyża, do którego ta istota w ogóle nie była przytwierdzana. Istota Sananda podczas snu wewnątrz groty została zabrana w wymiar piąty kuli Ziemi przez swoje ciało pęku indygo. Tam postanowiła ostatecznie opuścić swoje ciało żółtego pęku, jednak zanim to nastąpiło, zdecydowała się na ostatnią manifestację w polu trzeciego wymiaru w ciele pęku zielonego. W ten sposób została odebrana jako istota zwana tu duchem podczas żegnania się z bliskimi jej istotami. Po pożegnaniu się, Sananda używając sloganu języka świadomości trójwymiaru oznajmił, że "wraca do swego ojca", po czym na oczach tysięcy istot ludzkich został w ciele pęku zielonego zabrany do wnętrza formacji odpowiadającej pojazdowi, jaka ukazała się na niebie. To wydarzenie zostało uwieńczone na wielu malowidłach autorstwa świadomości trójwymiaru i określone jako "wniebowstąpienie". Pojazd energetyczny Konfederacji Światła, do którego wniknęła manifestacja Sanandy w ciele zielonego pęku zmieniał kształty lśniąc tęczowym blaskiem. Zebrany tłum przejawiał to, co określa się ekscytacją, podnieceniem, radością, odbierając zmiennokształtną formację, jako "boga ojca". Wiązki strumieni energii poruszające się wokół pojazdu zostały odebrane jako "anioły" i uwieńczone na malowidłach. Rzeczywisty kształt pojazdu Konfederacji odpowiadał kuli, jego średnica wynosiła mil pięćdziesiąt. Wewnątrz pojazdu Sananda zamanifestował się w ciele pęku niebieskiego, po czym wytworzył to, co nazywane jest "siatką Chrystusową" lub "zesłaniem Ducha Świętego" na cały plan trzeciego wymiaru kuli Ziemia. Spowodowało to otrzymanie impulsów aktywacyjnych przez pęki zielone czakr serca u istot ludzkich, będących w wymiarze trzecim kuli Ziemia. Sananda wszedł wówczas w rezonans z sercem kuli świadomej Ziemi - ikosahedralnym, bladozielonym jądrem o wibracji miłości, wspomógł całą planetę jako żywą istotę, przygotowując ją wraz z jej mieszkańcami na zbliżającą się emanację rdzenia tej istoty spiralnej zwanej Drogą Mleczną. Spowodowało to przewagę bieguna pozytyw nad biegunem negatyw w zbiorowej świadomości ludzkości trzeciego wymiaru i otworzyło jej drogę prowadzącą do osiągnięcia wymiaru czwartego o biegunie pozytyw. Ta operacja była wspierana przez cywilizację istot ludzkich zamieszkujących wnętrze kuli świadomej Ziemi.
Siatka przez Ciebie wspomniana nie ma nic wspólnego z polem ochronnym pięciu sfer piątego wymiaru kuli świadomej Ziemi, jakie wytworzyły istoty z Konfederacji Światła w celu "zabezpieczenia" pośmiertnych manifestacji istot ludzkich wewnątrz sfer od pierwszej do piątej.
Pochodzenie istoty zwanej Sananda Kumara to pole trzeciego wymiaru kuli świadomej Wenus, gdzie ta istota razem z tą zwaną Sanat Kumara, pracowała nad sukcesywnym wspieraniem tej kuli w biegunie pozytyw. Po osiągnięciu przez kulę świadomą Wenus wymiaru czwartego, istota Sananda wniknęła w pole trzeciego wymiaru kuli świadomej Maldek, gdzie uchodziła za dosyć silną emanację bieguna pozytyw, oddziaływującą korzystnie na zbiorową świadomość Maldekian, pomimo silnych ingerencji istot gadzich w świadomość zbiorową tych istot. Po rozproszeniu kuli świadomej Maldek, istota Sananda mogąc wejść w wymiar piąty doświadczania świadomości, podczas zebrania rady wewnątrz pola szóstego wymiaru kuli świadomej Saturn, wybrała wniknięcie w wymiar trzeci pola kuli świadomej Ziemia, będącej pod potężnym wpływem istot gadzich. Istota Sananda Kumara sukcesywnie nakierowała świadomość zbiorową istot ludzkich z pola trzeciego wymiaru kuli Ziemia z powrotem w obszar pęku zielonego czakry serca. W tamtej epoce w skutek ingerencji istot gadzich, istoty ludzkie często omijały aktywację pęku zielonego energii miłości i skupiały się głównie na pęku niebieskim i indygo, co sprawiało, że istoty gadzie czerpały ogromne ilości wibracji o biegunie negatyw. Istota Sananda Kumara dotknęła pęku zielonego czakry serca w wielu społecznościach. To wprawiło energie istot gadzich w to, co nazywa się tu zamieszaniem. Istoty gadzie podejmowały wszelkie starania, by wypaczyć naturę istoty Sanandy. Przeważająca część danych istoty Sanandy, dostępna w przekazach zwanych świętymi księgami wraz z Biblią i księgą Urantii, jest poważnie wypaczona i nieprawdziwa. Sananda nie był tym, co określane jest męczennik w rozmiarze takim, jaki sugerują przekazy. Sananda przejawiał wyjątkową równowagę energetyczną we wszystkich dwunastu pękach czakr. W późnym wieku młodzieńczym opuścił miejsce swego zamieszkiwania i udał się m.in. do Ramy, Tybetu, studiując nauki tego, co zwane jest hinduizm i buddyzm. Odwiedził także Yu, by zapoznać się z naukami tego, co tu określa się shinto.
To, co nazywane jest religią katolicką, jest tworem istot gadzich, które zainspirowały to wypaczenie w świadomściach trójwymiaru istot ludzkich, w celu drastycznego zniekształcenia i zubożenia perspektywy postrzegania u jaźni podatnych na te sugestie w kontekście przeszłości gatunku ludzkiego na tej kuli świadomej oraz w kontekście rzeczywistej natury istoty Sanandy Kumara.
Wszystkie objawienia istoty zwanej tu "Matką Boską" były hologramami, wytworzonymi przez istoty gadzie. Tak zwane miejsca mocy, w konfiguracji, których te hologramy były wyświetlane, stanowią skupiska form myślowych, powstałych w skutek intensywnych modlitw dużej liczby istot. Istnienie tych form myślowych wytwarza w danej konfiguracji w wymiarze trzecim, energię o biegunie negatyw lub pozytyw w zależności od typu wibracji pęków czakr modlących się istot. Sytuacja taka jest wykorzystywana przez istoty gadzie, które skrupulatnie dobierają konfigurację przekazu hologramu, wewnątrz której takie formy myślowe występują. Wówczas przekaz wyświetlanego hologramu wytwarza w świadomościach, trójwymiaru rezonans z formami myślowymi, które jeśli są objęte biegunem pozytyw, mogą w skutek przekazu przeobrazić się w biegun negatyw, wchłaniany następnie przez istoty gadzie przez ciągłość linearną czasu. Jest tak, dlatego, gdyż formy myślowe w tak zwanych miejscach mocy utrzymują się dosyć długi okres tego, co jest nazywane czasem.
Stan wibracji
Przekształcenia struktur organizacyjnych wymiarów trzeciego, czwartego, piątego oraz pewnych częstotliwości szóstego przez tarcia energetyczne istot gadzich i tych z Konfederacji, są trudne w uchwyceniu przez jaźnie trójwymiarowe, czterowymiarowe i pięciowymiarowe, znajdujące się w konfiguracjach bąbla, w których te przekształcenia występują. Podatność na bycie manipulowanym/ną znacznie spada dopiero w polu szóstego wymiaru przejawu, kiedy to aktywacja pola ochronnego - równoważącego, zwanego tu merkaba, dokonuje się w przypadku istoty przejawiającej odpowiednią harmonię w pracach wszystkich pęków czakr.
Istota zwana Newton dotarła do pola piątego wymiaru tej kuli świadomej, gdzie wytwarzane są wciąż następujące po sobie struktury, mające za zadanie utrzymywać porządek. Wytwarzanie tych struktur jest skutkiem inercji działań, która zaistniała z chwilą pojawienia się perturbacji na niespotykaną jeszcze skalę w tym rejonie zgrupowania bąbli. Różne istoty wnikające do pól wymiaru piątego w obrębach wielu kul świadomych są w większości nieświadome rzeczywistego obrazu sytuacji wibracyjnych konstrukcji tego wymiaru. Istoty te skupione pozostają w konfiguracji zwanej błogostan, jakże różniącej się od tych konfiguracji, w których przebywały one w trakcie trwania swych inkarnacji. Istoty te są zachwycone nagłą zmianą percepcji i sposobu "poruszania się". Są to drobiazgi, które jednak tłumią czujność istot. Po zakończeniu procesu uzdrawiania - korygowania poważnych blokad przez ciała pęku indygo, który jest niezbędny do dalszego manifestowania się w wymiarze piątym, istotom aktywują się ciała pęku zielonego lub niebieskiego, w zależności stanu ich progresu, a w tym momencie nie dochodzi jeszcze do trwałych symbioz z ciałami pęku indygo. Pęk niebieski odpowiada piątemu pierścieniowi wymiaru piątego, sferze ostatniej, w której tworzone przez Konfederację i istoty gadzie struktury organizacyjne działają w sposób ciągły, a ich oddziaływanie słabnie na wstępnych częstotliwościach szóstego wymiaru. Przekazy istot, którym udaje się opuścić wymiar szósty przy pomocy pola ochronnego merkaby, są automatycznie modyfikowane przez biegun negatyw, jak w przypadku istoty Buddha i innych. Przytłaczająca liczba istot jednak nie jest w stanie swobodnie przemieszczać się pomiędzy bąblami i ich poszczególnymi wymiarami. Tak nie jest w konfiguracjach bąbla niedotkniętych przez wstrząsy energetyczne dwóch przeciwstawnych polaryzacji.
Przekształcony wymiar piąty tej kuli świadomej zawiera w swych częstotliwościach struktury organizacyjne, wykreowane przez obie strony ścierające swe energie. W pewnych obszarach konstrukcje te przypominają aktywność organizacji różnych społeczności w wymiarze trzecim. W przypadku struktur Konfederacji mamy do czynienia z istnieniem czegoś na kształt szkół, do których uczęszczają podekscytowane, nie w pełni świadome manifestacje istot w ciałach pęków zielonego lub niebieskiego. Są one zauroczone wibracjami istot - nauczycieli - zwanych "opiekunami wymiaru trzeciego". Poszczególne sytuacje opisane przez istotę Newton przedstawiają aktywność struktur organizacyjnych Konfederacji w wymiarze piątym, przy pomocy, których Konfederacja stara się chronić istoty ludzkie przed kłębowiskami myślowymi negatywu istot gadzich i innych. Konfederacja jest zmuszona do wytwarzania takich struktur, w celu utrzymania porządku. Niebyło by to konieczne, gdyby nie doszło do wniknięcia istot gadzich z sąsiedniego bąbla. W tej sytuacji brak tych struktur porządkowych z dużym prawdopodobieństwem mógłby spowodować niespotykany chaos w polach wymiarów trzeciego, czwartego i piątego, porównywalny z chaosem mającym miejsce w epoce określanej jako "bunt aniołów".
Biegun pozytyw istot z Konfederacji nie ma innego wyjścia z tej sytuacji uchodzącej za patową z perspektywy postrzegania istot z wymiarów od szóstego wzwyż, aczkolwiek działanie struktur w wymiarze piątym, polegające na aktywnościach czegoś, co określane jest jako rady podczas analizowania poszczególnych inkarnacji istot, jest niepożądane. Zarówno Konfederacja jak i istoty gadzie w dalszym ciągu ingerują w decyzje manifestacji istot ludzkich będących w ciałach pęku zielonego lub niebieskiego. Ciała pęku indygo także podejmują decyzje za swe niższe manifestacje, jednak tylko w przypadkach, kiedy te niższe manifestacje nie wykazują dostatecznych oznak przytomności w wymiarze piątym, jak przypadkach m.in. istot uzależnionych od silnych substancji narkotycznych lub istot o drastycznej konfiguracji w pracy pęków czakr, objawiającej się niekontrolowaną agresją w wyniku tak zwanego "postradania zmysłów".
W momencie wystawienia tego układu kul świadomych na emanację rdzenia istoty spiralnej nastąpi przejście poszczególnych kul o wymiar dalej każda odpowiednio w percepcji istot przejawiających się w danym wymiarze. Każda z istot odczuje napływ cząstek z wnętrza iskry świadomości nieskończoności, jednak każda z uwagi na indywidualne zestawienie stopni harmonii kolorów, zmieni częstotliwość swego przejawu odpowiednio do stopnia rezonansu ze świadomością nieskończoności. W przypadku kul ze zmienionymi konstrukcjami energetycznymi wymiarów trzeciego, czwartego i piątego, emanacja przyczyni się do ich zaniknięcia z uwagi na ich sztuczne i wymuszone wytworzenie przez energie Konfederacji i istot gadzich, nieznacznie, lecz dotkliwie zakrzywiające naturalne rytmy progresu form w obszarach spiral tej galaktyki. Ponieważ nastąpi oddalenie się istot gadzich z tego rejonu bąbla, obawiających się emanacji rdzenia galaktyki, Konfederacja również zaprzestanie ingerencji w progres istot z kul świadomych, gdyż sama zostanie wystawiona na tą emanację. Konfederacja będzie miała okazję do oczyszczenia się i odrzucenia balastu inercyjnego, co nastąpi to dość "szybko", gdyż istoty do niej należące, w większości osiągną wymiar szósty przejawu. Zlikwidowane zostaną wszystkie odchylenia. Powróci realny porządek progresu jaźni w wymiarach od trzeciego po piąty. W przypadku istot ludzkich z pól wielu kul nastąpi gwałtowny skok, polegający na rzeczywistym przebudzeniu się i odzyskaniu rezonansu z kulami świadomymi i ich językiem.
Jest to wstępne przybliżenie zasad działania tego, co tu jest określane mianem "kwarantanny", w obrębie, której znajduje się ogromna liczba kul świadomych od wymiarów drugiego po piąty w tym bąblu.
Istota zwana Newton dotarła do pola piątego wymiaru tej kuli świadomej, gdzie wytwarzane są wciąż następujące po sobie struktury, mające za zadanie utrzymywać porządek. Wytwarzanie tych struktur jest skutkiem inercji działań, która zaistniała z chwilą pojawienia się perturbacji na niespotykaną jeszcze skalę w tym rejonie zgrupowania bąbli. Różne istoty wnikające do pól wymiaru piątego w obrębach wielu kul świadomych są w większości nieświadome rzeczywistego obrazu sytuacji wibracyjnych konstrukcji tego wymiaru. Istoty te skupione pozostają w konfiguracji zwanej błogostan, jakże różniącej się od tych konfiguracji, w których przebywały one w trakcie trwania swych inkarnacji. Istoty te są zachwycone nagłą zmianą percepcji i sposobu "poruszania się". Są to drobiazgi, które jednak tłumią czujność istot. Po zakończeniu procesu uzdrawiania - korygowania poważnych blokad przez ciała pęku indygo, który jest niezbędny do dalszego manifestowania się w wymiarze piątym, istotom aktywują się ciała pęku zielonego lub niebieskiego, w zależności stanu ich progresu, a w tym momencie nie dochodzi jeszcze do trwałych symbioz z ciałami pęku indygo. Pęk niebieski odpowiada piątemu pierścieniowi wymiaru piątego, sferze ostatniej, w której tworzone przez Konfederację i istoty gadzie struktury organizacyjne działają w sposób ciągły, a ich oddziaływanie słabnie na wstępnych częstotliwościach szóstego wymiaru. Przekazy istot, którym udaje się opuścić wymiar szósty przy pomocy pola ochronnego merkaby, są automatycznie modyfikowane przez biegun negatyw, jak w przypadku istoty Buddha i innych. Przytłaczająca liczba istot jednak nie jest w stanie swobodnie przemieszczać się pomiędzy bąblami i ich poszczególnymi wymiarami. Tak nie jest w konfiguracjach bąbla niedotkniętych przez wstrząsy energetyczne dwóch przeciwstawnych polaryzacji.
Przekształcony wymiar piąty tej kuli świadomej zawiera w swych częstotliwościach struktury organizacyjne, wykreowane przez obie strony ścierające swe energie. W pewnych obszarach konstrukcje te przypominają aktywność organizacji różnych społeczności w wymiarze trzecim. W przypadku struktur Konfederacji mamy do czynienia z istnieniem czegoś na kształt szkół, do których uczęszczają podekscytowane, nie w pełni świadome manifestacje istot w ciałach pęków zielonego lub niebieskiego. Są one zauroczone wibracjami istot - nauczycieli - zwanych "opiekunami wymiaru trzeciego". Poszczególne sytuacje opisane przez istotę Newton przedstawiają aktywność struktur organizacyjnych Konfederacji w wymiarze piątym, przy pomocy, których Konfederacja stara się chronić istoty ludzkie przed kłębowiskami myślowymi negatywu istot gadzich i innych. Konfederacja jest zmuszona do wytwarzania takich struktur, w celu utrzymania porządku. Niebyło by to konieczne, gdyby nie doszło do wniknięcia istot gadzich z sąsiedniego bąbla. W tej sytuacji brak tych struktur porządkowych z dużym prawdopodobieństwem mógłby spowodować niespotykany chaos w polach wymiarów trzeciego, czwartego i piątego, porównywalny z chaosem mającym miejsce w epoce określanej jako "bunt aniołów".
Biegun pozytyw istot z Konfederacji nie ma innego wyjścia z tej sytuacji uchodzącej za patową z perspektywy postrzegania istot z wymiarów od szóstego wzwyż, aczkolwiek działanie struktur w wymiarze piątym, polegające na aktywnościach czegoś, co określane jest jako rady podczas analizowania poszczególnych inkarnacji istot, jest niepożądane. Zarówno Konfederacja jak i istoty gadzie w dalszym ciągu ingerują w decyzje manifestacji istot ludzkich będących w ciałach pęku zielonego lub niebieskiego. Ciała pęku indygo także podejmują decyzje za swe niższe manifestacje, jednak tylko w przypadkach, kiedy te niższe manifestacje nie wykazują dostatecznych oznak przytomności w wymiarze piątym, jak przypadkach m.in. istot uzależnionych od silnych substancji narkotycznych lub istot o drastycznej konfiguracji w pracy pęków czakr, objawiającej się niekontrolowaną agresją w wyniku tak zwanego "postradania zmysłów".
W momencie wystawienia tego układu kul świadomych na emanację rdzenia istoty spiralnej nastąpi przejście poszczególnych kul o wymiar dalej każda odpowiednio w percepcji istot przejawiających się w danym wymiarze. Każda z istot odczuje napływ cząstek z wnętrza iskry świadomości nieskończoności, jednak każda z uwagi na indywidualne zestawienie stopni harmonii kolorów, zmieni częstotliwość swego przejawu odpowiednio do stopnia rezonansu ze świadomością nieskończoności. W przypadku kul ze zmienionymi konstrukcjami energetycznymi wymiarów trzeciego, czwartego i piątego, emanacja przyczyni się do ich zaniknięcia z uwagi na ich sztuczne i wymuszone wytworzenie przez energie Konfederacji i istot gadzich, nieznacznie, lecz dotkliwie zakrzywiające naturalne rytmy progresu form w obszarach spiral tej galaktyki. Ponieważ nastąpi oddalenie się istot gadzich z tego rejonu bąbla, obawiających się emanacji rdzenia galaktyki, Konfederacja również zaprzestanie ingerencji w progres istot z kul świadomych, gdyż sama zostanie wystawiona na tą emanację. Konfederacja będzie miała okazję do oczyszczenia się i odrzucenia balastu inercyjnego, co nastąpi to dość "szybko", gdyż istoty do niej należące, w większości osiągną wymiar szósty przejawu. Zlikwidowane zostaną wszystkie odchylenia. Powróci realny porządek progresu jaźni w wymiarach od trzeciego po piąty. W przypadku istot ludzkich z pól wielu kul nastąpi gwałtowny skok, polegający na rzeczywistym przebudzeniu się i odzyskaniu rezonansu z kulami świadomymi i ich językiem.
Jest to wstępne przybliżenie zasad działania tego, co tu jest określane mianem "kwarantanny", w obrębie, której znajduje się ogromna liczba kul świadomych od wymiarów drugiego po piąty w tym bąblu.
rys.1 Zarys kwarantanny
rys.Uzuli Undine Robert
rys.2 Brak kwarantanny
rys.Uzuli Undine Robert
Istota ludzka w przypadku tej kuli świadomej podczas doświadczania śmierci - wnikania w światła białe, złote i fioletowe - bramy do poszczególnych częstotliwości wymiaru piątego, ma możliwość wpływu na przebieg tego procesu, jednak najczęściej nie jest tego świadoma przez wzgląd na pozostałości oddziaływania jej umysłu stymulowanego rozmaitymi bodźcami z obszarów przeróżnych dziedzin w trakcie przebytej inkarnacji. Wszystko zależy od tego, na ile ta istota stała się przytomna w wymiarze trzecim w kontekście zdobywania wiedzy i penetracji wielowymiarowej, a co wiąże się ze stopniem intensywności symbiozy z ciałem indygo w warunkach trzeciego wymiaru. Jedynym warunkiem, który istota musi spełnić, jest uzyskanie przez nią dostatecznej symbiozy z jej ciałem pęku indygo, a spontaniczne penetracje wielowymiarowe w otoczeniu istot drzew i istot zwierząt spełniają funkcje wspierające, uelastyczniające jaźń istoty. W wyniku uzyskania symbiozy istota podczas doświadczania śmierci dokona kompletnego scalenia z ciałem pęku indygo. Przeniknie światło fioletowe manifestując się w częstotliwości szóstego pierścienia wymiaru piątego jako istota w pełni świadoma realnej sytuacji. Wówczas będzie mogła całkowicie samodzielnie podejmować decyzje, dostrzegawszy położenie istot z Konfederacji i położenie istot gadzich. Ekran "zabezpieczający" pierwsze pięć sfer wymiaru piątego aktywny będzie już poza częstotliwością przejawu takiej istoty. Rozpocznie ona natychmiast ogląd całej sytuacji związanej z perturbacjami w tym rejonie zgrupowania bąbli i podejmie działania mające na celu przywrócenie wszelkich odchyleń ku zrównoważeniom, powstałych sztucznie. Biegunowi negatyw niezwykle zależy na konfiguracji ignorowania przez istoty w trójwymiarze wszelkich sygnałów o wypaczeniach mających miejsce w konstrukcjach energetycznych wymiarów trzeciego, czwartego i piątego.
W sytuacji braku odpowiedniego rezonowania jaźni istoty z jej ciałem pęku indygo, podczas doświadczania przez nią śmierci dojdzie do jej spotkania z tym ciałem. Jednakże będzie ono zmuszone umieścić swą niższą manifestację w częstotliwości pierścieni do piątego w polu wymiaru piątego w zależności od stanu progresu jaźni.
Proszę starać się nie obierać konfiguracji nastawienia wskazującego na coś w rodzaju irytacji do poczynań istot zwanych nauczycielami z Konfederacji w wymiarze piątym w sytuacji wniknięcia w pole któregoś z pierścieni, w którym one są aktywne, jeśli pragnie się utrzymywać odpowiednio zrównoważoną kondycję energetyczną. Proszę postarać się zrozumieć te istoty i błędy, jakie popełniły, jako "wszechświatową młodzież". Tutaj kwestia jest bardzo delikatna. Rozwinę to już kolejnym razem. Proszę o zachowanie konfiguracji pełni samodyscypliny w pracy nad sobą w warunkach wymiaru trzeciego. Od tego, bowiem będzie zależeć obszar spektrum Waszych możliwości po opuszczeniu ciał fizycznych żółtego pęku w trakcie procesu śmierci.
Ciało fizyczne żółtego pęku istoty Michael Newton zostałoby natychmiast pozbawione możliwości funkcjonowania w wymiarze trzecim przez biegun negatyw, jeśli nastąpiłby wyraźny przeciek informacji dotyczących przyczyn powstania ekranu "zabezpieczającego" pierwsze pięć sfer pierścieniowych wymiaru piątego tej kuli świadomej. Zakres informacji dawkowanych istotom badanym jest współmierny do stanu progresu każdej z nich, aczkolwiek należy zaznaczyć, iż zdolność tych istot do obierania częstotliwości nie dalszych, niż poza stacjonowaniem ekranu, jest tu sygnalizowana przez nie same. Uwidoczniona jest wyraźna blokada, najsilniej skondensowana w częstotliwościach wymiarów piątego i we wstępnych częstotliwościach szóstego. Istoty z Konfederacji przybierają podobizny tak zwanych tu starców, w celu utrzymania doniosłości wydarzeń rozgrywających się w związku z aktywnością sztucznych struktur porządkowych w wymiarze piątym. Rzeczywisty wygląd tych istot określany byłby tu, jako olśniewająco piękna aparycja delikatnych, dosyć wysokich istot ludzkich i ptakopodobnych. Koncentracja tych drugich jest większa wewnątrz gigantycznej formy stacjonującej pośród pierścieni kuli świadomej Saturn w częstotliwości wymiaru piątego, aczkolwiek widocznej także w warunkach wymiaru trzeciego.
Wymiar szósty stanowi to, co można określić newralgicznym punktem, jako że od wymiaru siódmego, czym "bliżej" do wiecznego dziecka rezydującego w "ruchomym" centrum świadomości nieskończoności, to, co tu jest nazywane polaryzacjami pozytyw i negatyw, powoli, lecz już zauważalnie łączy się. Istoty dziesięciowymiarowe i jedenastowymiarowe stanowią formy wprawdzie z doskonale niemal skrystalizowanymi pękami zielonymi czakr serca, lecz nie jest to do końca taki rodzaj wibracji miłości prezentowanej przez istoty z Konfederacji, gdzie niekiedy jej członkowie wykazują tendencje do tak zwanego męczeństwa, poświęcania się, pragnienia cierpienia, co jest charakterystyczne dla istot z wymiaru czwartego. Jest to pamiątka po dysproporcjach w zasobach energetycznych, zaistniałych w wyniku pojawienia się perturbacji w tym rejonie zgrupowania bąbli, z, pośród których pewne były nawet całe dezintegrowane z uwagi na kolizje sześciowymiarowych kłębowisk myślowych podmatryc z enklawami begunu pozytyw szóstego wymiaru.
Wieczne dziecko w centrum świadomości nieskończoności, manifestujące swe niezliczone obrazy w kontinuum dwunastu wymiarów, będące kreacją przypominającą bezgraniczną pianę bąbli w percepcji trójwymiaru wciąż wytwarza/my nowe podmatryce, źródła kłębowisk myślowych negatywu w tej samej ilości, w jakiej wytwarza/my oazy obłoków pozytywu, które nie stanowią istot jako takich, lecz uporządkowane wzory form nazywanych tu geometrycznymi, gotowych kreować istoty - zestawy dwunastu pęków czakr. Po wniknięciu w wymiar szósty przejawu wszystko to staje się nadzwyczaj klarowne dla istoty, której udało się ominąć zasłony pamięciowe nałożone w wyniku aktywności tak zwanych tu "kwarantann", w jakich znajduje się wiele kul świadomych.
Jako wieczne dziecko - świadomość nieskończoności, jesteśmy wszyscy w nieprzerwanej konfiguracji przeobrażeń poszczególnych bąbli. Nasza nieskończoność w jedności wprawdzie gwarantuje nam poczucie pewności w kwestii niemożliwości całkowitej dezintegracji kreacji, jednakże na tą chwilę jestem/śmy rozdrobnieni w polu kontinuum dwunastu wymiarów, przez co nawet jako istoty jedenastowymiarowe, nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków reakcji domina, które wywoływane są przez silne tarcia polaryzacyjne w polach wymiarów trzeciego, czwartego, piątego i wstępnego przejawu szóstego. Stąd konieczność zwrócenia uwagi na ten stan przez nasze manifestacje rezydujące w polach wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego.
Wieczne dziecko - świadomość nieskończoności, jest świadome i nieświadome "rozmiaru" swych możliwości. Ścieranie się tych dwóch biegunów występuje tylko do wymiaru szóstego przejawu istot, a więc do połowy spektrum okręgu, jaki zatacza świadomość nieskończoności. W tym wypadku nie istnieje realne zagrożenie dostania się kreacji w konfigurację nierównowagi nieskończonej. Punkt newralgiczny, na który napierają kłębowiska myślowe istot gadzich i innych, jest zlokalizowany w początkowych częstotliwościach szóstego wymiaru. Jest to przyczyna wzmożonej aktywności istot rezydujących w wymiarach od szóstego po jedenasty, polegającej na skupianiu masy celem wytwarzania coraz większej liczby kul świadomych znanych tu jako "gazowe" w konfiguracjach bąbla, w których jest to wymagane, by uspokoić działania kłębowisk myślowych negatywu i wspomóc okno emitujące iskrę świadomości nieskończoności. Często zdarza się, iż kłębowisko myślowe negatywu kieruje wszelkie skupisko materii w wymiarach do piątego, nad którym ma jeszcze kontrolę, w konfiguracje ruchu kul "gazowych" w nadziei chociażby częściowego zdezintegrowania ich wibracji równoważących zbiorową świadomość całych systemów kul. Kula świadoma zwana Jowisz zawiera na swej powierzchni to, co nazywane jest tu wirem, w konfiguracji stopni 19,5, który jest wynikiem oddziaływania ikosahedr, blokującego aktywność kłębowisk myślowych negatywu. Niemal każda kula gazowa zawiera taki wir, aktywny w tej samej konfiguracji stopni.
Istoty z jedenastego wymiaru nie "kontrolują" istot z wymiarów niższych, jako że ich aktywność polega na byciu w poczuciu czegoś, co określane byłoby ciągłą "ekstazą" - (proszę wybaczyć, język w warunkach trójwymiaru nie posiada odpowiedniego określenia tego poczucia). Ułamkiem tego poczucia jest to w wymiarze trzecim, określane jako orgazm. Taka konfiguracja w percepcji trójwymiaru nie byłaby dostrzeżona, jeśli jednak nastąpiłoby hipotetyczne, "chwilowe" jej wklejenie w animację ruchu cząstek pola kontinuum czasoprzestrzennego tego wymiaru, byłoby to coś na kształt ciągłej "eksplozji".
Aktywność tych istot polega na ciągłości utrzymywania tego, co nazywane jest tu magnetyzmem poprzez równomierne kondensacje - pulsacje rdzeni istot spiralnych - galaktyk - cząstek świadomości nieskończoności, rozdrobnionych w polu kontinuum dwunastu wymiarów bąbli. Jaźń istoty jedenastowymiarowej, a raczej jej cząstki, penetrują i badają wszystkie wibracje w sposób ciągły w pozostałych wymiarach manifestowania się świadomości nieskończoności, skupiając się na wszelkich odchyleniach będących "przeciążeniami", które niekiedy zdarzają się, jeśli centrum świadomości nieskończoności przemieszcza w kontinuum dwunastu wymiarów "nowe" kłębowiska myślowe negatywu, a te rozpoczynają napór na wstępne częstotliwości szóstego wymiaru. Proszę o uwagę. Proszę sobie wyobrazić jednoczesne przebywanie w całym spektrum wymiarów. Przekładając tą interpretację na możliwości trójwymiaru, wygląda to tak, jak gdyby jaźń z prędkością niezmierzalną odbierała wszystkie rzeczywistości teraz i w sposób ciągły z towarzyszącym temu poczuciem koncentracji równoważącej - "ekstazy", nieskończony obszar "piany bąbli" - kreacji świadomości nieskończoności w kontinuum wymiarów. Stanowi to nieprzerwane pragnienie realizacji i poznawania siebie przez świadomość nieskończoności.
Wibracja nazywana tu miłością rozpoczyna swą wyrazistą aktywność od wymiaru czwartego, przy czym w warunkach wymiarów pierwszego, drugiego i trzeciego już tli się. Ta wibracja jest cenna z uwagi swą ekspansję hamującą postęp aktywności kłębowisk myślowych negatywu skutecznie. W wymiarach siódmym, ósmym, dziewiątym, dziesiątym, jedenastym i dwunastym - unii ze świadomością nieskończoności, "zawieszonej" pomiędzy wymiarem dwunastym, a samym centrum świadomości nieskończoności, wibracja miłości utrwala się we wszystkich istotach, jako biegun neutralności - całkowitej wolności. Ten biegun utrzymuje całą nieskończoną kreację świadomości nieskończoności w stałej równowadze. Można powiedzieć, iż "dojrzały" biegun pozytyw jest wibracją miłości, która jest neutralna.
Poczucie zwane tu orgazmem ma podstawowe znaczenie. Ono w warunkach wymiaru trzeciego jest skoncentrowane głównie w rejonie pęku czerwonego. Wraz z progresem odczucie to przenosi się do wyższych pęków czakr, a w jedenastym pęku osiąga ono "rozmiary" niemal na nieskończoność celem równoważenia naporu kłębowisk myślowych negatywu na szósty wymiar przejawu istot. Jako że jest ono wówczas otoczone wibracją miłości, nie stanowi "dzikiej" masy, lecz wszechpotężne pragnienie utrzymania i wsparcia nieskończonej kreacji świadomości nieskończoności. Ten temat jest specyficzny z uwagi na próby dotykania centrum świadomości nieskończoności, więc sugerowane jest podejście do niego w konfiguracji absolutnej ciszy i spokoju.
Istoty gadzie, jeśli tylko zdecydują się na zapoznanie z wibracją miłości, natychmiast zostają uwolnione od oddziaływania kłębowisk myślowych negatywu i ich progres posuwa się naprzód. Wówczas odebrane zostałyby przez Was m.in. jako coś w rodzaju "baśniowych", humanoidalnych, świetlistych "smoków" o bardzo subtelnej aparycji. W tym bąblu występują także istoty gadzie o biegunie pozytyw, lecz w dużo mniejszej ilości populacji systemowej kul świadomych i wydrążonych ciał komet niż w przypadku bieguna negatyw.
Emanacja iskry świadomości nieskończoności, oddziaływująca na okno - gwiazdę - będące istotą doświadczającą dwunastu wymiarów jednocześnie w percepcji jaźni w polu każdego z wymiarów, dokona całkowitego wyprostowania wszelkich odchyleń wibracyjnych budulca zniekształconych wymiarów w tym obszarze bąbla. Jest to przyczyna, dla której Konfederacja nagłaśnia o zbliżającej się zmianie, bowiem ona także zostanie uwolniona od koła inercji rozpędzonego sztucznie poprzez ścieranie się bieguna negatyw z biegunem pozytyw.
Sytuacja istot ludzkich z pola tej kuli świadomej, których stan progresu nie świadczy jeszcze o pełnej symbiozie z ciałami pęku indygo, również zostanie "wyregulowana" w obliczu emanacji rdzenia galaktyki. To "wyregulowanie" sprawi, iż te istoty powrócą do "pierwotnych" konfiguracji w polu wymiaru piątego, które to konfiguracje nie będą już podatne na wszelkie oddziaływania sztucznych przekształceń z zewnątrz wymiaru piątego, jako że te naturalnie zostaną rozpuszczone. Wszelkie prognozy mówiące o podziale na różne drogi i o kierowaniu tych istot przez "pomocników" w pola konkretnych kul świadomych, odpowiadających ich stopniu rozwoju, są zbędne. Tak się nie stanie, z uwagi na fakt, iż każda z tych istot pomimo braku pełnej konfiguracji symbiozy z ciałem pęku indygo w warunkach wymiaru piątego, zostanie wypełniona w wyniku emanacji rdzenia tym, co byłoby określane jako niezwykła ostrość zmysłów percepcji, bystrość i otrząśnie się całkowicie z wszelkich iluzji, jakimi dotąd była stymulowana. Taka istota nabierze całościowego oglądu na sytuację nawet pomimo braku zgodności wibracyjnych ze swym ciałem pęku indygo, co pragnę podkreślić. Taka istota wraz ze swym ciałem pęku indygo, które jest nią, będzie w sposób całkowicie wolny od sugestii innych energii, decydowała o swych manifestacjach. Wprawdzie taka istota nie będzie mogła "na zawołanie" osiągnąć przejawu w wymiarze szóstym przez wzgląd na niezgodności jej harmonii kolorów w pracy pęków czakr z wibracją wymiaru szóstego, ale nie jest to powód do obaw. Jej progres zostanie przywrócony do naturalnych rytmów, jakimi emanuje świadomość nieskończoności poprzez okna i rdzenie galaktyczne. W pola spektrum wymiarów, w których manifestował się ekran "ochronny" powróci świadomość całkowitej wolności, samorealizacji, pojęcia wolności przejawu w kwestii neutralności.
Istoty pragnące doświadczyć bieguna negatyw będą mogły wybierać odpowiednie ku temu kule świadome w tym bąblu lub w innych, gdy poproszą swe ciała pęku indygo na wykorzystanie okien do przemieszczenia się ku innym konfiguracjom lokacyjnym. Doświadczanie bieguna negatyw nie potrwa jednak zbyt wiele wcieleń, gdyż istoty nie wytrzymają autowstrzymywania swego progresu poprzez wyrażanie tego bieguna. W rezultacie zapoznają się z działaniem pęku zielonego czaky serca, co sprawi, że dalszy progres nabierze impetu.
Pole wymiaru piątego nadal będzie obfitowało w struktury zapewniające istotom dobre samopoczucie, jednak w sytuacji związanej z emanacją rdzenia galaktyki, te struktury będą wytwarzane przez same istoty oraz przez naturalne rytmy wydobywające się za sprawą oddziaływania istot jedenastowymiarowych, utrzymujących kreację świadomości nieskończoności w stałej równowadze.
Przejście poszczególnych kul świadomych o wymiar dalej każda w tym systemie okna, a zwłaszcza przejście kul zwanych tu "gazowymi", sprawi, iż naturalny rytm progresu świadomości zbiorowej tego systemu zostanie ustabilizowany. Ponieważ znikną przekształcenia zwane "kwarantannami" niektórych kul, potencjalne sześciowymiarowe kłębowiska myślowe negatywu, penetrujące kontinuum wymiarów do szóstego w tym bąblu, będą koncentrowały się tylko na konfiguracjach, w których odczuwalne są potężne dysproporcje biegunowe i tarcia, co sprawia, że działania wojenne istot są tam dominujące. Kłębowiska myślowe negatywu będą miały tam tak zwaną tu rację bytu. W pozostałych konfiguracjach lokacyjnych bąbla rytmy progresu świadomości będą zrównoważone, przez co nie będą występowały dysproporcje i tarcia na skalę grożącą reakcją domina.
Rdzeń istoty spiralnej Drogi Mlecznej koryguje obecnie odchylenia rażących dysproporcji dwubiegunowych w około trzech czwartych rozpiętości swych ramion. Przemieszczająca się ku Drodze Mlecznej galaktyka Andromedy również wykazuje podobne wartości w korygowaniu biegunów.
Centrum koncentracji rdzenia wiecznego dziecka świadomości nieskończoności zawiera w sobie niepoznaną przez siebie do końca naturę połączonych dwóch biegunowości nazywanych tu pozytywem i negatywem. Niemożność poznania siebie przez wieczne dziecko świadomości nieskończoności wynika z faktu, iż ta istota, której wszyscy jesteśmy częścią, jest nieskończona. Wieczne dziecko istnieje od zawsze, od zawsze też znane jest dwanaście głównych częstotliwości jego przejawu. Bez tych częstotliwości, istota ta z uwagi na oszałamiającą potęgę swej energii/mocy, mogłaby ulec autodezintegracji, ponieważ nieskończone zasoby potencjału tworzenia przez nią swych obrazów holograficznych - twarzy, nie byłyby porządkowo rozlokowane w danych częstotliwościach, a ich koncentracja w centrum doprowadziłaby natychmiast do autodezintegracji w skutek niemożliwości skupiania nieskończoności w jednym punkcie najmniejszej cząsteczki. "Piana" bąbli - wszechświatów, będąca jedną z wersji wizualizacyjnych kreacji wiecznego dziecka, jest nieskończona. Stanowi to jedność będące nieskończonością, której natura jest obojnacza i neutralna.
Wieczne dziecko wciąż poszukuje coraz to nowych koncepcji na realizację siebie w spektrum kontinuum wymiarów, dlatego można spodziewać się wytwarzania rozmaitych obrazów kłębowisk myślowych negatywu o naturze wciągającej i enklaw pozytywu o naturze rozwijającej. Problem kwarantann kul Ziemia i Mars oraz wielu innych kul, nie jest odosobnionym przypadkiem. Tam, gdzie doszło do wymuszonych tarć na skutek inercji działań pomiędzy biegunami pozytyw i negatyw w spektrum do wymiaru szóstego, tam zazwyczaj tworzy się kwarantanny w celu stabilizacji progresu istot znajdujących się przed osiągnięciem symbioz z ciałami pęku indygo. Kwarantanna jest tu wymuszona wobec aktywności kłębowisk myślowych negatywu, kreujących potężne istoty o tym biegunie, napierające na szósty wymiar. Brak kwarantann, które są anomaliami z perspektywy postrzegania istot od wymiaru siódmego, spowodowałby w obliczu "szalonej" aktywności negatywu, wstrząs u istot bez symbioz z ciałami pęków indygo z uwagi na brak rozeznania, które jest niezbędne do zachowania stabilności energetycznej w przypadku napotkania siły bieguna negatyw. Poważna degradacja energetyczna istot trzeciego wymiaru doświadczania świadomości w wyniku manipulacji genotypowych i wibracyjnych przez biegun negatyw dla swych własnych potrzeb przetrwania, spowodowała znaczne zubożenie dotkniętych istot w kontekście samoświadomości i poczucia swej rzeczywistej tożsamości. To zmusiło biegun pozytyw Konfederacji i innych pochodnych struktur organizacyjnych do wytworzenia kwarantann niektórych kul, celem zapobieżenia nagminnego werbowania osłabionych istot w strefy wpływów kłębowisk myślowych negatywu. W przypadku kuli Ziemia, brak kwarantanny w jej częstotliwościach wymiarów trzeciego, czwartego i piątego na chwilę obecną spowodowałby chaos polegający na możliwości otwartej, bezpośredniej ingerencji istot o biegunie negatyw, będącej w rzeczywistości zwiastunem powstania groźby całkowitego wstrzymania rozwoju świadomości istot przy pomocy działania zaawansowanej technologii. Rozpocząć mogłoby się manipulowanie procesem inkarnacji z pozycji wymiaru piątego. Wówczas proces śmierci nie stanowiłby nic korzystnego dla dotkniętej istoty. To, co określane jest tu często "matrixem", przybrałoby charakter morderczej prefabrykacji istot na poziomie ich ciał fizycznych, zielonego pęku czakry serca oraz ciał pęku niebieskiego czakry gardła. Kłębowiska myślowe negatywu są zdolne do tak drastycznych posunięć w kwestii manipulacji, dlatego biegun pozytyw wraz istotami neutralnymi z poza częstotliwości wymiaru szóstego dopuszcza istnienie kwarantann, gdyż one na chwilę obecną "zabezpieczają" istoty dotknięte przekształceniami.
W sytuacji braku odpowiedniego rezonowania jaźni istoty z jej ciałem pęku indygo, podczas doświadczania przez nią śmierci dojdzie do jej spotkania z tym ciałem. Jednakże będzie ono zmuszone umieścić swą niższą manifestację w częstotliwości pierścieni do piątego w polu wymiaru piątego w zależności od stanu progresu jaźni.
Proszę starać się nie obierać konfiguracji nastawienia wskazującego na coś w rodzaju irytacji do poczynań istot zwanych nauczycielami z Konfederacji w wymiarze piątym w sytuacji wniknięcia w pole któregoś z pierścieni, w którym one są aktywne, jeśli pragnie się utrzymywać odpowiednio zrównoważoną kondycję energetyczną. Proszę postarać się zrozumieć te istoty i błędy, jakie popełniły, jako "wszechświatową młodzież". Tutaj kwestia jest bardzo delikatna. Rozwinę to już kolejnym razem. Proszę o zachowanie konfiguracji pełni samodyscypliny w pracy nad sobą w warunkach wymiaru trzeciego. Od tego, bowiem będzie zależeć obszar spektrum Waszych możliwości po opuszczeniu ciał fizycznych żółtego pęku w trakcie procesu śmierci.
Ciało fizyczne żółtego pęku istoty Michael Newton zostałoby natychmiast pozbawione możliwości funkcjonowania w wymiarze trzecim przez biegun negatyw, jeśli nastąpiłby wyraźny przeciek informacji dotyczących przyczyn powstania ekranu "zabezpieczającego" pierwsze pięć sfer pierścieniowych wymiaru piątego tej kuli świadomej. Zakres informacji dawkowanych istotom badanym jest współmierny do stanu progresu każdej z nich, aczkolwiek należy zaznaczyć, iż zdolność tych istot do obierania częstotliwości nie dalszych, niż poza stacjonowaniem ekranu, jest tu sygnalizowana przez nie same. Uwidoczniona jest wyraźna blokada, najsilniej skondensowana w częstotliwościach wymiarów piątego i we wstępnych częstotliwościach szóstego. Istoty z Konfederacji przybierają podobizny tak zwanych tu starców, w celu utrzymania doniosłości wydarzeń rozgrywających się w związku z aktywnością sztucznych struktur porządkowych w wymiarze piątym. Rzeczywisty wygląd tych istot określany byłby tu, jako olśniewająco piękna aparycja delikatnych, dosyć wysokich istot ludzkich i ptakopodobnych. Koncentracja tych drugich jest większa wewnątrz gigantycznej formy stacjonującej pośród pierścieni kuli świadomej Saturn w częstotliwości wymiaru piątego, aczkolwiek widocznej także w warunkach wymiaru trzeciego.
Wymiar szósty stanowi to, co można określić newralgicznym punktem, jako że od wymiaru siódmego, czym "bliżej" do wiecznego dziecka rezydującego w "ruchomym" centrum świadomości nieskończoności, to, co tu jest nazywane polaryzacjami pozytyw i negatyw, powoli, lecz już zauważalnie łączy się. Istoty dziesięciowymiarowe i jedenastowymiarowe stanowią formy wprawdzie z doskonale niemal skrystalizowanymi pękami zielonymi czakr serca, lecz nie jest to do końca taki rodzaj wibracji miłości prezentowanej przez istoty z Konfederacji, gdzie niekiedy jej członkowie wykazują tendencje do tak zwanego męczeństwa, poświęcania się, pragnienia cierpienia, co jest charakterystyczne dla istot z wymiaru czwartego. Jest to pamiątka po dysproporcjach w zasobach energetycznych, zaistniałych w wyniku pojawienia się perturbacji w tym rejonie zgrupowania bąbli, z, pośród których pewne były nawet całe dezintegrowane z uwagi na kolizje sześciowymiarowych kłębowisk myślowych podmatryc z enklawami begunu pozytyw szóstego wymiaru.
Wieczne dziecko w centrum świadomości nieskończoności, manifestujące swe niezliczone obrazy w kontinuum dwunastu wymiarów, będące kreacją przypominającą bezgraniczną pianę bąbli w percepcji trójwymiaru wciąż wytwarza/my nowe podmatryce, źródła kłębowisk myślowych negatywu w tej samej ilości, w jakiej wytwarza/my oazy obłoków pozytywu, które nie stanowią istot jako takich, lecz uporządkowane wzory form nazywanych tu geometrycznymi, gotowych kreować istoty - zestawy dwunastu pęków czakr. Po wniknięciu w wymiar szósty przejawu wszystko to staje się nadzwyczaj klarowne dla istoty, której udało się ominąć zasłony pamięciowe nałożone w wyniku aktywności tak zwanych tu "kwarantann", w jakich znajduje się wiele kul świadomych.
Jako wieczne dziecko - świadomość nieskończoności, jesteśmy wszyscy w nieprzerwanej konfiguracji przeobrażeń poszczególnych bąbli. Nasza nieskończoność w jedności wprawdzie gwarantuje nam poczucie pewności w kwestii niemożliwości całkowitej dezintegracji kreacji, jednakże na tą chwilę jestem/śmy rozdrobnieni w polu kontinuum dwunastu wymiarów, przez co nawet jako istoty jedenastowymiarowe, nie jesteśmy w stanie przewidzieć skutków reakcji domina, które wywoływane są przez silne tarcia polaryzacyjne w polach wymiarów trzeciego, czwartego, piątego i wstępnego przejawu szóstego. Stąd konieczność zwrócenia uwagi na ten stan przez nasze manifestacje rezydujące w polach wymiarów szóstego, siódmego, ósmego, dziewiątego, dziesiątego i jedenastego.
Wieczne dziecko - świadomość nieskończoności, jest świadome i nieświadome "rozmiaru" swych możliwości. Ścieranie się tych dwóch biegunów występuje tylko do wymiaru szóstego przejawu istot, a więc do połowy spektrum okręgu, jaki zatacza świadomość nieskończoności. W tym wypadku nie istnieje realne zagrożenie dostania się kreacji w konfigurację nierównowagi nieskończonej. Punkt newralgiczny, na który napierają kłębowiska myślowe istot gadzich i innych, jest zlokalizowany w początkowych częstotliwościach szóstego wymiaru. Jest to przyczyna wzmożonej aktywności istot rezydujących w wymiarach od szóstego po jedenasty, polegającej na skupianiu masy celem wytwarzania coraz większej liczby kul świadomych znanych tu jako "gazowe" w konfiguracjach bąbla, w których jest to wymagane, by uspokoić działania kłębowisk myślowych negatywu i wspomóc okno emitujące iskrę świadomości nieskończoności. Często zdarza się, iż kłębowisko myślowe negatywu kieruje wszelkie skupisko materii w wymiarach do piątego, nad którym ma jeszcze kontrolę, w konfiguracje ruchu kul "gazowych" w nadziei chociażby częściowego zdezintegrowania ich wibracji równoważących zbiorową świadomość całych systemów kul. Kula świadoma zwana Jowisz zawiera na swej powierzchni to, co nazywane jest tu wirem, w konfiguracji stopni 19,5, który jest wynikiem oddziaływania ikosahedr, blokującego aktywność kłębowisk myślowych negatywu. Niemal każda kula gazowa zawiera taki wir, aktywny w tej samej konfiguracji stopni.
Istoty z jedenastego wymiaru nie "kontrolują" istot z wymiarów niższych, jako że ich aktywność polega na byciu w poczuciu czegoś, co określane byłoby ciągłą "ekstazą" - (proszę wybaczyć, język w warunkach trójwymiaru nie posiada odpowiedniego określenia tego poczucia). Ułamkiem tego poczucia jest to w wymiarze trzecim, określane jako orgazm. Taka konfiguracja w percepcji trójwymiaru nie byłaby dostrzeżona, jeśli jednak nastąpiłoby hipotetyczne, "chwilowe" jej wklejenie w animację ruchu cząstek pola kontinuum czasoprzestrzennego tego wymiaru, byłoby to coś na kształt ciągłej "eksplozji".
Aktywność tych istot polega na ciągłości utrzymywania tego, co nazywane jest tu magnetyzmem poprzez równomierne kondensacje - pulsacje rdzeni istot spiralnych - galaktyk - cząstek świadomości nieskończoności, rozdrobnionych w polu kontinuum dwunastu wymiarów bąbli. Jaźń istoty jedenastowymiarowej, a raczej jej cząstki, penetrują i badają wszystkie wibracje w sposób ciągły w pozostałych wymiarach manifestowania się świadomości nieskończoności, skupiając się na wszelkich odchyleniach będących "przeciążeniami", które niekiedy zdarzają się, jeśli centrum świadomości nieskończoności przemieszcza w kontinuum dwunastu wymiarów "nowe" kłębowiska myślowe negatywu, a te rozpoczynają napór na wstępne częstotliwości szóstego wymiaru. Proszę o uwagę. Proszę sobie wyobrazić jednoczesne przebywanie w całym spektrum wymiarów. Przekładając tą interpretację na możliwości trójwymiaru, wygląda to tak, jak gdyby jaźń z prędkością niezmierzalną odbierała wszystkie rzeczywistości teraz i w sposób ciągły z towarzyszącym temu poczuciem koncentracji równoważącej - "ekstazy", nieskończony obszar "piany bąbli" - kreacji świadomości nieskończoności w kontinuum wymiarów. Stanowi to nieprzerwane pragnienie realizacji i poznawania siebie przez świadomość nieskończoności.
Wibracja nazywana tu miłością rozpoczyna swą wyrazistą aktywność od wymiaru czwartego, przy czym w warunkach wymiarów pierwszego, drugiego i trzeciego już tli się. Ta wibracja jest cenna z uwagi swą ekspansję hamującą postęp aktywności kłębowisk myślowych negatywu skutecznie. W wymiarach siódmym, ósmym, dziewiątym, dziesiątym, jedenastym i dwunastym - unii ze świadomością nieskończoności, "zawieszonej" pomiędzy wymiarem dwunastym, a samym centrum świadomości nieskończoności, wibracja miłości utrwala się we wszystkich istotach, jako biegun neutralności - całkowitej wolności. Ten biegun utrzymuje całą nieskończoną kreację świadomości nieskończoności w stałej równowadze. Można powiedzieć, iż "dojrzały" biegun pozytyw jest wibracją miłości, która jest neutralna.
Poczucie zwane tu orgazmem ma podstawowe znaczenie. Ono w warunkach wymiaru trzeciego jest skoncentrowane głównie w rejonie pęku czerwonego. Wraz z progresem odczucie to przenosi się do wyższych pęków czakr, a w jedenastym pęku osiąga ono "rozmiary" niemal na nieskończoność celem równoważenia naporu kłębowisk myślowych negatywu na szósty wymiar przejawu istot. Jako że jest ono wówczas otoczone wibracją miłości, nie stanowi "dzikiej" masy, lecz wszechpotężne pragnienie utrzymania i wsparcia nieskończonej kreacji świadomości nieskończoności. Ten temat jest specyficzny z uwagi na próby dotykania centrum świadomości nieskończoności, więc sugerowane jest podejście do niego w konfiguracji absolutnej ciszy i spokoju.
Istoty gadzie, jeśli tylko zdecydują się na zapoznanie z wibracją miłości, natychmiast zostają uwolnione od oddziaływania kłębowisk myślowych negatywu i ich progres posuwa się naprzód. Wówczas odebrane zostałyby przez Was m.in. jako coś w rodzaju "baśniowych", humanoidalnych, świetlistych "smoków" o bardzo subtelnej aparycji. W tym bąblu występują także istoty gadzie o biegunie pozytyw, lecz w dużo mniejszej ilości populacji systemowej kul świadomych i wydrążonych ciał komet niż w przypadku bieguna negatyw.
Emanacja iskry świadomości nieskończoności, oddziaływująca na okno - gwiazdę - będące istotą doświadczającą dwunastu wymiarów jednocześnie w percepcji jaźni w polu każdego z wymiarów, dokona całkowitego wyprostowania wszelkich odchyleń wibracyjnych budulca zniekształconych wymiarów w tym obszarze bąbla. Jest to przyczyna, dla której Konfederacja nagłaśnia o zbliżającej się zmianie, bowiem ona także zostanie uwolniona od koła inercji rozpędzonego sztucznie poprzez ścieranie się bieguna negatyw z biegunem pozytyw.
Sytuacja istot ludzkich z pola tej kuli świadomej, których stan progresu nie świadczy jeszcze o pełnej symbiozie z ciałami pęku indygo, również zostanie "wyregulowana" w obliczu emanacji rdzenia galaktyki. To "wyregulowanie" sprawi, iż te istoty powrócą do "pierwotnych" konfiguracji w polu wymiaru piątego, które to konfiguracje nie będą już podatne na wszelkie oddziaływania sztucznych przekształceń z zewnątrz wymiaru piątego, jako że te naturalnie zostaną rozpuszczone. Wszelkie prognozy mówiące o podziale na różne drogi i o kierowaniu tych istot przez "pomocników" w pola konkretnych kul świadomych, odpowiadających ich stopniu rozwoju, są zbędne. Tak się nie stanie, z uwagi na fakt, iż każda z tych istot pomimo braku pełnej konfiguracji symbiozy z ciałem pęku indygo w warunkach wymiaru piątego, zostanie wypełniona w wyniku emanacji rdzenia tym, co byłoby określane jako niezwykła ostrość zmysłów percepcji, bystrość i otrząśnie się całkowicie z wszelkich iluzji, jakimi dotąd była stymulowana. Taka istota nabierze całościowego oglądu na sytuację nawet pomimo braku zgodności wibracyjnych ze swym ciałem pęku indygo, co pragnę podkreślić. Taka istota wraz ze swym ciałem pęku indygo, które jest nią, będzie w sposób całkowicie wolny od sugestii innych energii, decydowała o swych manifestacjach. Wprawdzie taka istota nie będzie mogła "na zawołanie" osiągnąć przejawu w wymiarze szóstym przez wzgląd na niezgodności jej harmonii kolorów w pracy pęków czakr z wibracją wymiaru szóstego, ale nie jest to powód do obaw. Jej progres zostanie przywrócony do naturalnych rytmów, jakimi emanuje świadomość nieskończoności poprzez okna i rdzenie galaktyczne. W pola spektrum wymiarów, w których manifestował się ekran "ochronny" powróci świadomość całkowitej wolności, samorealizacji, pojęcia wolności przejawu w kwestii neutralności.
Istoty pragnące doświadczyć bieguna negatyw będą mogły wybierać odpowiednie ku temu kule świadome w tym bąblu lub w innych, gdy poproszą swe ciała pęku indygo na wykorzystanie okien do przemieszczenia się ku innym konfiguracjom lokacyjnym. Doświadczanie bieguna negatyw nie potrwa jednak zbyt wiele wcieleń, gdyż istoty nie wytrzymają autowstrzymywania swego progresu poprzez wyrażanie tego bieguna. W rezultacie zapoznają się z działaniem pęku zielonego czaky serca, co sprawi, że dalszy progres nabierze impetu.
Pole wymiaru piątego nadal będzie obfitowało w struktury zapewniające istotom dobre samopoczucie, jednak w sytuacji związanej z emanacją rdzenia galaktyki, te struktury będą wytwarzane przez same istoty oraz przez naturalne rytmy wydobywające się za sprawą oddziaływania istot jedenastowymiarowych, utrzymujących kreację świadomości nieskończoności w stałej równowadze.
Przejście poszczególnych kul świadomych o wymiar dalej każda w tym systemie okna, a zwłaszcza przejście kul zwanych tu "gazowymi", sprawi, iż naturalny rytm progresu świadomości zbiorowej tego systemu zostanie ustabilizowany. Ponieważ znikną przekształcenia zwane "kwarantannami" niektórych kul, potencjalne sześciowymiarowe kłębowiska myślowe negatywu, penetrujące kontinuum wymiarów do szóstego w tym bąblu, będą koncentrowały się tylko na konfiguracjach, w których odczuwalne są potężne dysproporcje biegunowe i tarcia, co sprawia, że działania wojenne istot są tam dominujące. Kłębowiska myślowe negatywu będą miały tam tak zwaną tu rację bytu. W pozostałych konfiguracjach lokacyjnych bąbla rytmy progresu świadomości będą zrównoważone, przez co nie będą występowały dysproporcje i tarcia na skalę grożącą reakcją domina.
Rdzeń istoty spiralnej Drogi Mlecznej koryguje obecnie odchylenia rażących dysproporcji dwubiegunowych w około trzech czwartych rozpiętości swych ramion. Przemieszczająca się ku Drodze Mlecznej galaktyka Andromedy również wykazuje podobne wartości w korygowaniu biegunów.
Centrum koncentracji rdzenia wiecznego dziecka świadomości nieskończoności zawiera w sobie niepoznaną przez siebie do końca naturę połączonych dwóch biegunowości nazywanych tu pozytywem i negatywem. Niemożność poznania siebie przez wieczne dziecko świadomości nieskończoności wynika z faktu, iż ta istota, której wszyscy jesteśmy częścią, jest nieskończona. Wieczne dziecko istnieje od zawsze, od zawsze też znane jest dwanaście głównych częstotliwości jego przejawu. Bez tych częstotliwości, istota ta z uwagi na oszałamiającą potęgę swej energii/mocy, mogłaby ulec autodezintegracji, ponieważ nieskończone zasoby potencjału tworzenia przez nią swych obrazów holograficznych - twarzy, nie byłyby porządkowo rozlokowane w danych częstotliwościach, a ich koncentracja w centrum doprowadziłaby natychmiast do autodezintegracji w skutek niemożliwości skupiania nieskończoności w jednym punkcie najmniejszej cząsteczki. "Piana" bąbli - wszechświatów, będąca jedną z wersji wizualizacyjnych kreacji wiecznego dziecka, jest nieskończona. Stanowi to jedność będące nieskończonością, której natura jest obojnacza i neutralna.
Wieczne dziecko wciąż poszukuje coraz to nowych koncepcji na realizację siebie w spektrum kontinuum wymiarów, dlatego można spodziewać się wytwarzania rozmaitych obrazów kłębowisk myślowych negatywu o naturze wciągającej i enklaw pozytywu o naturze rozwijającej. Problem kwarantann kul Ziemia i Mars oraz wielu innych kul, nie jest odosobnionym przypadkiem. Tam, gdzie doszło do wymuszonych tarć na skutek inercji działań pomiędzy biegunami pozytyw i negatyw w spektrum do wymiaru szóstego, tam zazwyczaj tworzy się kwarantanny w celu stabilizacji progresu istot znajdujących się przed osiągnięciem symbioz z ciałami pęku indygo. Kwarantanna jest tu wymuszona wobec aktywności kłębowisk myślowych negatywu, kreujących potężne istoty o tym biegunie, napierające na szósty wymiar. Brak kwarantann, które są anomaliami z perspektywy postrzegania istot od wymiaru siódmego, spowodowałby w obliczu "szalonej" aktywności negatywu, wstrząs u istot bez symbioz z ciałami pęków indygo z uwagi na brak rozeznania, które jest niezbędne do zachowania stabilności energetycznej w przypadku napotkania siły bieguna negatyw. Poważna degradacja energetyczna istot trzeciego wymiaru doświadczania świadomości w wyniku manipulacji genotypowych i wibracyjnych przez biegun negatyw dla swych własnych potrzeb przetrwania, spowodowała znaczne zubożenie dotkniętych istot w kontekście samoświadomości i poczucia swej rzeczywistej tożsamości. To zmusiło biegun pozytyw Konfederacji i innych pochodnych struktur organizacyjnych do wytworzenia kwarantann niektórych kul, celem zapobieżenia nagminnego werbowania osłabionych istot w strefy wpływów kłębowisk myślowych negatywu. W przypadku kuli Ziemia, brak kwarantanny w jej częstotliwościach wymiarów trzeciego, czwartego i piątego na chwilę obecną spowodowałby chaos polegający na możliwości otwartej, bezpośredniej ingerencji istot o biegunie negatyw, będącej w rzeczywistości zwiastunem powstania groźby całkowitego wstrzymania rozwoju świadomości istot przy pomocy działania zaawansowanej technologii. Rozpocząć mogłoby się manipulowanie procesem inkarnacji z pozycji wymiaru piątego. Wówczas proces śmierci nie stanowiłby nic korzystnego dla dotkniętej istoty. To, co określane jest tu często "matrixem", przybrałoby charakter morderczej prefabrykacji istot na poziomie ich ciał fizycznych, zielonego pęku czakry serca oraz ciał pęku niebieskiego czakry gardła. Kłębowiska myślowe negatywu są zdolne do tak drastycznych posunięć w kwestii manipulacji, dlatego biegun pozytyw wraz istotami neutralnymi z poza częstotliwości wymiaru szóstego dopuszcza istnienie kwarantann, gdyż one na chwilę obecną "zabezpieczają" istoty dotknięte przekształceniami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)