Ten temat dotyczy zdecydowanie dalszych rejonów Kosmosu, niż małostkowa polityka elit w stosunku do zahipnotyzowanych rzesz mieszkańców naszej planety. Ale jest pasjonujący, a właśnie pojawiły się nowe zdjęcia tego niesamowitego sprzętu - niektórzy twierdzą, że wykonanego na samym POCZĄTKU ISTNIENIA przez SAMEGO STWÓRCĘ:)
Kiedy w 1986 roku Norman R. Bergrun opublikował swoją fantastyczną książkę The Ringmakers of Saturn, została ona zauważona jedynie przez wariatów i miłośników literatury science fiction. Dla reszty świata zawierała informacje, których umysły nie były w stanie zaakceptować - wówczas, ćwierć wieku przed rokiem 2012.
The Ringmakers Of Saturn jest świetnie udokumentowaną pozycją - chyba nikt od tamtej pory nie zrobił tego dokładniej, a rzecz nie była łatwa, bo dostęp do danych i technologii ich przetwarzania w tamtych czasach był nieporównanie trudniejszy, niż jest dziś.
I chyba Norman Bergrun pierwszy wprowadził pojęcie ElectroMagneticVehicule - EMV - PojazdElektroMagnetyczny. Nadał to imię rozpoznanym przez siebie gigantycznym strukturom, które rezydują w pierścieniach Saturna oraz niektórych jego księżyców.
Nie był pewien celu ich istnienia. Spekulował, że odgrywają zarówno rolę kontrolującą środowisko swojego działania, jak i kreującą to środowisko - kształtujące pierścienie wokółplanetarne, czy też formy otaczających planety księżyców. Wzbudzały też jego obawy - z uwagi na niewyobrażalny dla nas ich potencjał elektromagnetyczny - którym dał wyraz przestrzegając przez ekspansją człowieka z naszą raczkującą technologią w rejony "obsadzone" przez EMV.
Przez lata temat wydawał się zapomniany, zaś odżył w 2009 roku za sprawą wielkich Sferycznych Obiektów w koronie Słońca - o czym pisaliśmy kilkukrotnie na Schodach. Po miesiącach rozważań i analiz zdjęć tych obiektów wokół Słońca większość zaangażowanych w temat przyjęła, że najprawdopodobniej są one dokładnie EMV, które z jakichś powodów znajdują się wokół Słońca.
W 2010 roku pojawiło się zdjęcie EMV widocznego jedynie "w ogniu" flary słonecznej - tym razem na tle Wenus.

The Ringmakers Of Saturn jest świetnie udokumentowaną pozycją - chyba nikt od tamtej pory nie zrobił tego dokładniej, a rzecz nie była łatwa, bo dostęp do danych i technologii ich przetwarzania w tamtych czasach był nieporównanie trudniejszy, niż jest dziś.
I chyba Norman Bergrun pierwszy wprowadził pojęcie ElectroMagneticVehicule - EMV - PojazdElektroMagnetyczny. Nadał to imię rozpoznanym przez siebie gigantycznym strukturom, które rezydują w pierścieniach Saturna oraz niektórych jego księżyców.
Nie był pewien celu ich istnienia. Spekulował, że odgrywają zarówno rolę kontrolującą środowisko swojego działania, jak i kreującą to środowisko - kształtujące pierścienie wokółplanetarne, czy też formy otaczających planety księżyców. Wzbudzały też jego obawy - z uwagi na niewyobrażalny dla nas ich potencjał elektromagnetyczny - którym dał wyraz przestrzegając przez ekspansją człowieka z naszą raczkującą technologią w rejony "obsadzone" przez EMV.
Przez lata temat wydawał się zapomniany, zaś odżył w 2009 roku za sprawą wielkich Sferycznych Obiektów w koronie Słońca - o czym pisaliśmy kilkukrotnie na Schodach. Po miesiącach rozważań i analiz zdjęć tych obiektów wokół Słońca większość zaangażowanych w temat przyjęła, że najprawdopodobniej są one dokładnie EMV, które z jakichś powodów znajdują się wokół Słońca.
W 2010 roku pojawiło się zdjęcie EMV widocznego jedynie "w ogniu" flary słonecznej - tym razem na tle Wenus.
Widać je wyraźnej - jako lekko rozmazany obiekt - w samym zwieńczeniu słonecznej flary:
http://stereo-ssc.nascom.nasa.gov/browse/2010/07/25/behind/hi1/1024/20100725_232901_s4h1B.jpg
A teraz mamy ogromne EMV w okolicy Merkurego. Zdjęcia pochodzą z 30 listopada i ukazują ogromny obiekt - widoczny jedynie "w ogniu" dochodzącej do Merkurego flary.
Amazing huge cloaked UFO next to Mercury
Obecność tajemniczych obiektów nie ulega dyskusji i już dawno mamy za sobą zabawny epizod w którym NASA usiłowała wszystkich przekonać, że to artefakty na zdjęciach Soho, czy Lasco. Ciekawym pytaniem jednak jest, czemu one służą - a tutaj ograniczenia naszego umysłu eliminują ogromne spektrum potencjalnych możliwości tych obiektów. Norman Bergrun domniemał, że spełniają one rolę budowniczych układów planetarnych i że pochodzą sprzed 3-4 miliardów lat. Przy okazji dyskusji o Sferycznych obiektach w koronie Słońca najciekawszym głosem wydaje mi się być hipoteza, że programują one na swój sposób obiekt, którym się zajmują. Pamiętajmy, że zakładamy, że gwiazdy i planety to istoty świadome, a nie martwe fizyczne obiekty, jak wydaje się to niektórym tzw. naukowcom. Więc ich "programowanie" jest dla nas "wyobrażalne" o tyle o ile jesteśmy w stanie dostrzec, jak nas samych "programują" - oczywiście nie EMV, tylko media, edukacja, systemy wartości i tak dalej.
Ciekawym głosem w sprawie EMV był pewien przekaz plejadiański, który stanowił, że nawet "oni" - Plejadianie - nie są w stanie określić pochodzenia tych obiektów, choć potwierdzają elektromagnetyczny potencjał każdej z tych maszyn i jego nie do końca znane możliwości panowania nad materią - a może i nie tylko. I "oni" - Plejadianie - twierdzą, że to pierwotna technologia Stwórcy - obecna w całym Kosmosie "od zarania dziejów", mająca rolę kształtującą, budującą, podtrzymującą, koordynującą cykle i - wreszcie - niszczącą materię.
Tak czy owak, w natłoku zamieszania na ziarenku piachu o wdzięcznej nazwie ZIEMIA warto czasem zyskać lepszą perspektywę i pomyśleć, że gdzieś działają Electro Magentic Vehicules, które są - być może - technologią Stwórcy :)
Wybór zdjęć EMV wokół Merkurego zaczerpnięty z www.disclose.tv
The Ringmakers Of Saturn w naszym KINIE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz