Elektrownia atomowa w Fukushimie znajduje się w odległości 6500 km od Parku Narodowego Yellowstone. Jednak w czasie trzęsienia ziemi w Japonii zapis z helicordera ilustrujący aktywność sejsmiczną Yellowstone wręcz oszalał. Oczywiście instrumenty sejsmiczne mogą być tak czułe, że wyłapały wstrząsy nawet z tak wielkiej odległości lub… istnieje tektoniczne połączenie pomiędzy wybrzeżem Japonii i miejscem na którym leży Yellowstone.
Jak wiadomo pod parkiem Yellowstone, niezbyt daleko od powierzchni ziemi, znajduje się potężny zbiornik rozpalonej magmy, który wg. Stana Deyo połączony jest z innym – znacznie większym, który w konsekwencji daje połączenie z miejscem, gdzie leży Fukushima. Analiza zapisu helicordera wskazuje także, że magma pod Yellowstone jest w nieustannym ruchu i zachodzi obawa, że szuka ona dla siebie ujścia na zewnątrz, czego konsekwencje byłyby wręcz nieobliczalne. Tak wiec rejon słynnego paku narodowego jest trzecim aktywnym sejsmicznie punktem w Ameryce Północnej – obok uskoku St. Andreas i uskoku nowomadryckiego – i siłą rzeczy wzbudza niepokój swoją aktywnością.
Stan Deyo uważa, że cały ciąg kolejnych trzęsień ziemi, które nawiedzą tzw. Ognisty Krąg na Pacyfiku, rozpocznie się od rejonu Wysp Fidżi i Nowej Gwinei i dopiero później uderzy w Zachodnie Wybrzeże USA.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz