Całe nasze życie toczy się zgodnie z rytmem wyznaczanym przez zegar biologiczny. Pomimo tego, iż dawno odeszliśmy od dzikości natury w stronę cywilizowanego porządku, nasze ciała wciąż podlegają naturalnym rytmom. Parafrazując powiedzenie bohatera z bestsellerowego cyklu Henninga Mankela "jest czas miłości i czas niekochania". Tak jest w istocie. Miłości i niekochaniu sprzyjają bardzo różne czynniki, a wśród nich nasz biologiczny zegar jest czynnikiem bodajże najważniejszym.
Miłość w rytmie dziennym
Naszą aktywność seksualną stymulują hormony, a ich poziom w organizmie kształtuje się bardzo różnie w zależności od pory roku, a nawet pory dnia. Panami rządzi testosteron, którego najwięcej pojawia się w ciele w godzinach porannych. W tym samym czasie u kobiet wzrasta co prawda poziom estrogenów, ale jest to wzrost nieznaczny. Najczęściej zdarza się więc tak, że rankiem panowie mają ochotę na miłość, natomiast ich partnerki, przytłoczone nieco zadaniami czekającymi je w ciągu dnia, nie wykazują chęci podjęcia miłosnych igraszek.
Czy można jakoś temu zaradzić? Oczywiście, że tak. Kluczem jest pewne zrozumienie fizjologii i psychiki partnera. Jeśli mężczyźnie uda się zrelaksować kobietę (przysłoni zasłony, będzie czuły, przywita ją śniadaniem podanym do łóżka, obudzi odpowiednio wcześnie) rozpoczęcie dnia od sprawienia sobie fizycznej przyjemności nie powinno być większym problemem.
A w ciągu tygodnia?
Dla większości mężczyzn seks jest doskonałym relaksem. Jeśli chodzi o panie sprawa wygląda zupełnie odwrotnie - muszą się zrelaksować, by mieć ochotę na miłość fizyczną i by móc się nią w pełni nacieszyć. Dlatego też mężczyźni niemal stale wykazują aktywność seksualną na tym samym poziomie, podczas gdy dla kobiet czasem na miłość jest weekend. To właściwie to samo uwarunkowanie, które pojawia się w przypadku rytmu dobowego. Kobieta potrzebuje relaksu i oderwania się od codzienności, mężczyzna - niekoniecznie. Zalecenia seksuologów są podobne do tych prezentowanych wyżej: panowie powinni postarać się o zrelaksowanie partnerek, natomiast panie powinny te starania docenić.
Kobiece libido najbardziej zmienia się w rytmie miesięcznym
To znaczy, że pozostaje pod wpływem cyklu rozrodczego. Wraz z początkiem cyklu, gdy w organizmie kobiety estrogeny budzą się i zaczynają stopniowo przejmować nad nim kontrolę przygotowując się do ewentualnej ciąży (owulacja) panie przychylniej spoglądają na swoich mężczyzn, a ich apetyty seksualne bywają w tym czasie nieposkromione. W drugiej części cyklu do głosu dochodzi progesteron, który skutecznie obniża poziom libido. Mężczyźni nie są narażeni na takie wahania hormonów stąd też w ciągu miesiąca ich gotowość do podjęcia współżycia seksualnego jest praktycznie niezmienna. Dla czerpania satysfakcji z seksu konieczne jest zrozumienie tych mechanizmów i współpraca obojga partnerów w celu dopasowania się i umiejętnego zaspokajania potrzeb obojga z nich.
Miłość rozkwita pod wpływem słońca
Do miłości budzimy się wiosną, a latem rozkwita ona w pełni. Dzieje się tak pod wpływem światła słonecznego, które stymuluje pracę naszych organizmów stymulując jednocześnie procesy wytwarzania enzymów oraz hormonów wpływających na libido i potencję. W lecie wykazujemy większą aktywność seksualną i mamy ochotę kochać się częściej niż zimą, a nawet przeprowadzać na tym polu eksperymenty. Nie znaczy to oczywiście, że zimą całkowicie usypiamy, nasze apetyty po prostu nieco maleją. Można temu zapobiec wykorzystując tę ilość słońca, która dostępna jest jesienią i zimą. Rozwiązaniem są spacery i częste przebywanie na świeżym powietrzu.
Bardzo wiele zależy od wieku
Kobiety uczą się swojej seksualności. Im są dojrzalsze, tym chętniej się kochają. Wynika to z faktu, że z wraz z upływem czasu coraz lepiej poznają swoje ciała i stają się coraz bardziej świadomymi kochankami. Męska potencja jest uzależniona od testosteronu, a jego poziom niestety spada wraz z wiekiem. W efekcie dochodzi do sytuacji, w której to kobieta zaczyna wykazywać większą aktywność seksualną, podczas gdy aktywność partnera stale maleje. Czy to dobrze czy źle? To zależy od podejścia do seksu. Dojrzali, umiejący ze sobą rozmawiać partnerzy, na pewno znajdą rozwiązanie tego problemu. Rozwiązaniem jest... współpraca. Skoro kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu to mężczyzna uwodził kobietę, teraz to ona ma szansę na rewanż.
Dojrzała miłość bywa najpiękniejsza!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz